• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość

[1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#15
29.12.2025, 16:48  ✶  
Dla Brenny nie miało znaczenia, czy się znają i czy spotkają się więcej. Kiedyś zaoferowała maść na obrażenia chłopcu, którego ledwo poznała i to w taki sposób, że się pobili, a potem umykali razem przed nauczycielką, i który omal nie połamał jej żeber. Ale nie naciskała, i nie próbowała oglądać obrażeń Alexandra: może zwykle by to robiła, ale teraz jej głowę zaprzątało jednak jak najszybsze dostanie się na miejsce, zanim zrobi się ciemno i na ulicę wychynie więcej… elementów społecznych jak te, które ich zaczepiły. Ach i omówienie bardzo ważnego zagadnienia, dotyczące tego, że jej matka nie powinna dowiedzieć się o bójce. Bo w końcu po co tę denerwować? A wychowanie? No, Brennę wychowano tak, że gdy ktoś atakował, to się broniła, i wujek Clemens na pewno byłby z niej bardzo dumny.
– Dobrze. Nie powiem – stwierdziła jedynie, w miarę pogodnie, bo skoro wolał nie wiedzieć, to tak będzie lepiej, prawda? Tak jak i lepiej było, że ona pozostawała nieświadoma waśni między dwoma rodami i tego, że jakieś rosyjskie Kartofle mogły spróbować przeprowadzić na nich atak, i nie przynieśli by ze sobą żadnych pieczonych ziemniaczków.
– Ale pokrwawię ubrania, poza tym to dopiero ciężko byłoby wyjaśnić mamie – prychnęła, takim tonem, jakby uznała, że naprawdę proponował jej obcinanie placów, a ona musiała mu teraz wyjaśnić, dlaczego to był naprawdę, ale to naprawdę beznadziejny pomysł. Chwilę później zaś spojrzała na Alexandra Aristova z takim bezbrzeżnym zdumieniem, jakby co najmniej oczekiwał, że zaraz wyhoduje sobie nie tylko drugą, ale też trzecią głowę czy coś takiego. – Co? Po co mi chłopak? – zdumiała się i wyglądało na to, że faktycznie absolutnie nie pojmowała, jakie mogłoby to mieć zastosowanie. To znaczy… Brenna niby wyrastała w środowisku, gdzie małżeństw wręcz oczekiwano, i może zakładała, że faktycznie będzie kiedyś miała rodzinę, a jednocześnie nijak nie umiała tego powiązać ze spotykaniem się z kimś teraz, zbyt zajęta zupełnie innymi rzeczami niż jakimiś romansami. – I to z Rosji? No bo znaczy się, Rosja i Anglia są bardzo daleko, miałabym chcieć, żebyś był moim chłopakiem, żeby… nie wiem… chwalić się koleżankom, że mam chłopaka, którego nigdy nie widuję, ale on hoduje groźne niedźwiedzie i w ogóle? – spytała, teraz patrząc na niego podejrzliwie, bo zaczęła mieć wrażenie, że Alexander po prostu się z niej zbijał.
Ale zaraz uśmiechnęła się po prostu, bo obiecał, że niczego nie powie jej mamie.
– Bardzo zadowolona. Jestem ci winna czekoladową żabę – oświadczyła, zanim ruszyła wraz z nim szybkim krokiem pod dom, w którym czekała bardzo zaniepokojona rodzina.

Koniec sesji



Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Aristov (3819), Brenna Longbottom (3456)




Wiadomości w tym wątku
[1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 20.12.2025, 21:38
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 13:18
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 21.12.2025, 13:34
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 14:20
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 21.12.2025, 15:02
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 15:41
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 22.12.2025, 22:29
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 23.12.2025, 12:04
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 23.12.2025, 18:07
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 23.12.2025, 19:01
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 25.12.2025, 09:31
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 27.12.2025, 12:02
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 27.12.2025, 20:37
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 29.12.2025, 13:32
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 29.12.2025, 16:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa