• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[09.04.72] Wąskie Alejki, Brenna i Peregrinus

[09.04.72] Wąskie Alejki, Brenna i Peregrinus
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
05.03.2023, 11:55  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.03.2023, 17:05 przez Brenna Longbottom.)  
Brenna słysząc pytanie uśmiechnęła się z pewnym zakłopotaniem.
- Nie jestem pewna – przyznała. – Może sobie przypomnę, ale w tej chwili… pamiętam tylko, że wszystko wyglądało jak labirynt.
Labirynt ciasnych uliczek, które najpierw próbowały ją zadusić, a potem zamieniły się w dawne wersje ulic, po których spacerowali czarodzieje i czarownice martwi od bardzo wielu lat. Albo będący wytworem jej wyobraźni. W tej chwili Brenna nie była w stanie odróżnić.
- Następnym razem będę szukać z bąblogłową – mruknęła, przytulając się do mury. Był chłodny, stabilny i dawał podparcie. Obecnie uważała ten mur za kandydata na najlepszego przyjaciela. I tak, oczywiście, już myślała o wznowieniu poszukiwań. Koniecznie z bąblogłową. Ludzie wprawdzie będą dziwnie na nią patrzyli, ale przynajmniej jeżeli coś znajdzie, to nie skończy drugi raz tak, jak teraz… - Autentyczna, autentyczna. Nie jestem aż tak dziwna, żeby to wymyśleć.
Po prawdzie Brenna też niezbyt znała się na pracy uzdrowicieli. Wiedziała, że są w stanie wykryć truciznę, ale do tej pory nie miała żadnej sprawy z podtruwaniem kadzidłami. W jej rozczochranej głowie wciąż panował zbyt duży zamęt, aby choćby wpadła na to, że może ktoś badając ją, mógłby powiedzieć, jakiego rodzaju kadzidła użyto. Na razie pomyślenie o tym, że „następnym razem bąblogłowa”, stanowiło absolutny szczyt jej możliwości.
- Brenna Longbottom – przedstawiła się, dopiero teraz przypominając sobie o manierach. Po prawdzie gdy zadał pytanie, zawiesiła się nawet na moment: najwyraźniej lepiej pamiętała imiona swojego brata i kuzynki, o których ściągnięcie tu poprosiła, niż swoje własne. – Pana pamiętam z Hogwartu. Trelawney, prawda?
Ot należała do tego gatunku człowieka, który nie tylko zwracał uwagę na innych ludzi, ale też lubił obserwować, zawracać głowy swoją osobą i jeszcze zapamiętywała cudze twarze oraz nazwiska. Głupiutki nawyk, który okazał się bardzo przydatny w późniejszej pracy Brygadzistki.
- Mavelle. Moja kuzynka. Ta, która ma tu przyjść. Była z panem na roku – uzupełniła jeszcze. Wprawdzie w innym Domu, ale osoby z roku Mav i Erika Brenna zapamiętywała nawet nieco lepiej niż innych, bo czasem zdarzyło się jej wtarabaniać pod ich klasy, żeby kuzynkę albo brata niecnie porwać.
- O wilku mowa – dodała, gdy spojrzała w tłum i dostrzegła, że właśnie w pobliżu aportowała się znajoma osoba. Mav prawdopodobnie domyśliła się, że szło o nią, bo Brenna wspomniała, jakie ma plany na dziś… - Dziękuję panu bardzo. Jestem panu winna przysługę. Pora iść dać się rozerwać na strzępy mojej kuzynce.
…a, i znaleźć chłopaka, który razem z nią chodził po Pokątnej. Brenna dopiero teraz przypomniała sobie o biednym Sadwicku. Prawdopodobnie też nawdychał się tego kadzidła. Miała nadzieję, że może ktoś z Brygady już go zdążył odszukać…
Posłała kolejny uśmiech Peregrinusowi, a potem powoli wstała, podpierając się o ścianę i ruszyła ku Bones. W duchu już szykowała się na potężny ochrzan za to, w jakim stanie skończyła…

Postać opuszcza lokację.



Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2119), Peregrinus Trelawney (1637)




Wiadomości w tym wątku
[09.04.72] Wąskie Alejki, Brenna i Peregrinus - przez Brenna Longbottom - 13.02.2023, 11:12
RE: [kwiecień 72] Wąskie Alejki, Brenna i Peregrinus - przez Peregrinus Trelawney - 20.02.2023, 22:23
RE: [kwiecień 72] Wąskie Alejki, Brenna i Peregrinus - przez Brenna Longbottom - 20.02.2023, 23:00
RE: [kwiecień 72] Wąskie Alejki, Brenna i Peregrinus - przez Peregrinus Trelawney - 25.02.2023, 12:58
RE: [kwiecień 72] Wąskie Alejki, Brenna i Peregrinus - przez Brenna Longbottom - 25.02.2023, 14:14
RE: [kwiecień 72] Wąskie Alejki, Brenna i Peregrinus - przez Peregrinus Trelawney - 05.03.2023, 00:27
RE: [kwiecień 72] Wąskie Alejki, Brenna i Peregrinus - przez Brenna Longbottom - 05.03.2023, 11:55
RE: [kwiecień 72] Wąskie Alejki, Brenna i Peregrinus - przez Peregrinus Trelawney - 06.03.2023, 23:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa