• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 17 Dalej »
[czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley

[czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#6
05.03.2023, 11:59  ✶  

Koniec końców demon. Próbował ubrać tę rozmowę jakoś dyplomatycznie. Chciał ją zacząć z pominięciem kilku faktów? Albo chociaż przedstawić swoją narrację. No ale się nie dało. Stella musiała rzucić prosto z mostu o tym marszu Charłaków. Stanley tylko ciężko westchnął. Nie było odwrotu. Musiał stawić czoła przeszłości. Tu i teraz.

- No… Tak… Na tym marszu… - bardzo ciężko przechodziły mu te słowa przez usta. Spuścił wzrok niczym pies, który wie, że zawinił. Musiał wymyślić na szybko jakiś kolejny genialny plan, który uratuje go z tego podłej sytuacji. - Ja nie chciałem źle - zaczął się drapać po głowie z zakłopotania. Czuł jej osądzający wzrok z każdym wypowiedzianym słowem - Jakbym miał wybór to bym przecież inaczej kazał im iść, abyś na nich nie wpadła…

Zaczął go zjadać stres. Przestał się drapać po głowie, ale zaczął się bawić paznokciami, nadal jednak unikając bezpośredniego kontaktu wzrokowego. Można było prosto określić jego mowę jako cedzenie słów przez zęby. Starał się za wszelką cenę użyć dobrych słów, aby to wszystko dobrze przestawić.

- Liczyłem, że po prostu to będzie szybka akcja. Że oni sobie pójdą… - kontynuował swoją obronę - Nie miałem pojęcia, że będzie tam tak wiele osób! - zarzekał się - Nie znaliśmy żadnych szczegółów! Ja już wychodziłem przecież z pracy aby zdążyć się przyszykować! - opuścił ręce bezsilnie na koc - Oddałem Markowi raport i miałem już narzucać płaszcz aby wyjść, a on wtedy kazał mi zawrócić bo potrzebne było wsparcie… - wziął szklankę z wodą, aby sobie trochę ulżyć. Zaczął ją powoli pić - Przecież zwykle nie ma takich manifestacji… - powiedział zmarnowany.

Stanley mówił całkowicie poważnie. Właśnie opisał jej jak to mniej więcej wyglądało. Jednak czy tyle było wystarczające, aby Stella mogła zrozumieć jego stronę? Czy może powinien coś jeszcze powiedzieć? Na sali nie było żadnego prawnika, który mógłby mu w tym pomóc. Przez ułamek sekundy poczuł się jakby widział swojego bogina - siebie samego przed Wizengamotem. Gdzie tym drugim była panna Avery. Teraz znajdował się na jej całkowitej łasce. Jedno słowo wypowiedziane przez nią i wszystko może się zakończyć o wiele za szybko.

- Nawet jakbym później chciał się z tobą zobaczyć, to też nie było jak - wziął dosyć spory łyk - Wszystkich nas wzięli na naradę do ministerstwa. Skończyliśmy późno w nocy, a następnego dnia mieliśmy tonę dokumentów do wypełnienia - pochylił się lekko w kierunku swoich butów, które zaczęły uwierać w jego stopy. O tyle o ile chodzenie w nich było bardzo wygodne, tak spanie nie do końca. Zaczął je lekko rozwiązywać. Czy zdjęcie ich teraz było odpowiednie?

- Przecież jakbym wiedział, że tak będzie. Że tyle rzeczy będziemy musieli zrobić to nigdy bym się nie zgodził - poluźnił sznurówki w prawym bucie - Papiery nie są ważniejsze od ciebie - poluźnił lewą sznurówkę, jednak powstrzymał się przed zdjęcie obuwia. Obawiał się jednego. Bomby biologicznej, która mogłaby się ulotnić w pomieszczeniu.

Stanley pokiwał przecząco głową i nie odzywał się przez chwilę. Jego szare komórki pracowały na najwyższych obrotach, aby wymyślić coś co przeważyło by szalę w tym nierównym pojedynku.

Nagle, nie wiadomo dlaczego i po co, Borgin padł na kolana przed dziewczyną.

- Stella, przebacz mi, błagam - spojrzał się na nią - Ja od miesiąca nie mogę w spokoju zasnąć. Wziąłem wszystkie możliwe nadgodziny aby tylko spróbować to przeżyć i zapomnieć. Ja nie wyszedłem od tygodnia z ministerstwa. I to wszystko na nic. Nie mogę, nie potrafię tego przeżyć - złapał ją za dłoń - Stella błagam. Ja nie wiem co się stanie jak się nie zgodzisz. Jak mi tego nie zapomnisz. Nie wybaczę sobie tego nigdy

W tym wszystkim Andrew brzmiał śmiertelnie poważnie. Nie było w tym ani nuty kłamstwa. Nie trzeba być fachowcem w dziedzinie psychologi, a jedynie człowiekiem z sercem, aby zobaczyć, że wypowiedzenie tych słów sprawiło mu ogromny ból. On sam nie chciał nawet myśleć do czego odmówienie ze strony Avery mogłoby doprowadzić.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (2284), Stella Avery (2992)




Wiadomości w tym wątku
[czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stella Avery - 04.03.2023, 21:35
RE: [czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 04.03.2023, 22:35
RE: [czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stella Avery - 04.03.2023, 23:16
RE: [czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 05.03.2023, 01:14
RE: [czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stella Avery - 05.03.2023, 01:51
RE: [czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 05.03.2023, 11:59
RE: [czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stella Avery - 05.03.2023, 12:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa