• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie

[Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie
big sis
wiek
37
sława
I
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
egzorcystka
170 cm, 80 kg, dobrze zbudowana, świadoma walorów własnego ciała, szeroko uśmiechnięta blondynka o niebieskich oczach przetkanych morską zielenią. Ma niski, przyjemny głos, mówi zwykle cicho, by maksymalnie skupić na sobie uwagę odbiorcy.

Urd Nordgesim
#11
04.01.2026, 13:20  ✶  
Ten wieczór zdawał się być dość nieoczekiwanie barwnym kalejdoskopem. Kołowrotkiem kryształów, emocjonalnych stanów, które z zaskakującym brakiem jakiegokolwiek pulsu przemieniały się w oczach obserwujących, kusząc i hipnotyzując.

Duszna atmosfera, napięta atmosfera, szorstka a teraz taka... rozbełtana
...

– poetyckość myśli egzorcystki, która obecnie raczej zajmowała się żywymi duszami, a nie martwymi, skończyła się w tym konkretnym miejscu, gdy z za barku obserwowała mówiącą Ceolsige, widząc ją w nowym, czy może właśnie starym świetle.

Parsknęła na wzmiankę o sentymencie:
– Błagam Cię... ile Ty masz lat 120, żeby używać takich słów? – w jej tonie odnalazło się jednak nieco więcej ciepła niż przed chwilą, widać było, że nieco udobruchały ją te wspominki. Ostatecznie, angielskie rodziny nie były świadkami i prowodyrami jej bardzo niemiłego dzieciństwa, nie powinna się więc na nich nazbyt odgrywać. Zwłaszcza mała kuzyneczka, która wyrosła na całkiem przyjemną dla oka, wyrywną... złodziejkę.

– Te domy aukcyjne... kto je w ogóle wymyślił... – komentowała dalej, wplatając swoje kilka słów kontrapunktu, w melodię głosu nie-do-końca-kuzynki. Zamoczyła usta w nowym napitku, wiedząc, że ta chaotyczna noc, kalejdoskopowa noc i tak nie pójdzie torem, którym sobie umyśliła wcześniej. Tak bywało w jej życiu zbyt często, żeby przyjmowała się bezładnością losu. Ostatecznie też były... na morzu. To normalne, że bujało.

– Powiedziałabym nawet, że owe granice są o wiele trwalsze niż dwie minuty temu. – w końcu na twarzy Urd pojawił się uśmiech, o wiele szerszy, o wiele uczciwszy niż cokolwiek reprezentowała sobą wcześniej. – Ale dla dobra naszych obu interesów, najlepiej będzie, jeśli ja stąd ostentacyjnie wyjdę, śmiejąc się z pomyłki, a Ty ustawisz jakiś...hałas z opóźnieniem kiedy obie będziemy widziane na pokładzie głównym. To brzmi jak... jak dobry plan? – Nie była pewna. Zdaje się, że przeczytała to ostatnio w jakiejś książce. Fakt, że nagle stała się bohaterką podobnej historii nie dziwił jej zbytnio. W głowie nawet rozbrzmiała charakterystyczna muzyczka rag-time'owa, adekwatna do tego babskiego knucia.

– A potem, później.. może spotkamy się dziobie w tej siatce i popatrzymy w niebo? Tutaj, z dala od miasta, widać wszystkie gwiazdy o wiele lepiej niż w tym Twoim... Londynie. Szkoda przegapić taką okazję. – Szklanka, która była przed momentem pełna, nagle okazała się już całkiem pusta, i Urd nie mogła sobie przypomnieć kiedy właściwie ją opróżniła. Przez moment nawet zmartwiła się, że Ceo jest jednak majakiem, a nie realnym spotkaniem. – Będę musiała potem do Ciebie napisać kilka słów... – mruknęła pod nosem, nie zauważając, że własne myśli wypływają przez wargi. Potrząsnęła głową czując, oceniając stan własnych nóg na "zbyt miękkie".

– Przedstawienie czas zacząć. Baw się dobrze rybeńko – rzuciła docierając do drzwi, a potem nieoczekiwanie wybuchając perlistym śmiechem, gdy zamaszyście pokój wypluł ją na drugą stronę. – Dlaczego te wszystkie drzwi wyglądają tak samo? – śmiała się serdecznie, najprawdopodobniej uwieszając się na kimś innym. – Pamiętasz które prowadzą do mojej kajuty, mam tam lekarstwo, które miałam zażyć przed północą, myślisz, że jeszcze zdążę? – wybrzmiewały niknące w tłumie słowa.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ceolsige Burke (2210), Urd Nordgesim (2682)




Wiadomości w tym wątku
[Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 24.09.2025, 20:26
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Ceolsige Burke - 25.09.2025, 07:30
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 28.09.2025, 20:04
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Ceolsige Burke - 29.09.2025, 18:59
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 05.11.2025, 00:15
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Ceolsige Burke - 15.11.2025, 12:50
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 04.12.2025, 23:09
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Ceolsige Burke - 05.12.2025, 17:44
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 18.12.2025, 21:53
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Ceolsige Burke - 23.12.2025, 15:13
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 04.01.2026, 13:20
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Ceolsige Burke - 04.01.2026, 15:30
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 07.01.2026, 12:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa