• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal

[Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal
Przyjaciel duchów
You are lost in the trance
Of another Arabian night
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jamil ma metr siedemdziesiąt pięć wzrostu, krótkie ciemne włosy i równie ciemne oczy. Urodę posiada typową dla Egipcjanina, przez co wyróżnia się na tle bladych Brytyjczyków. Dosyć często się uśmiecha, ma dość bogatą mimikę twarzy. Z jednej strony trzyma się gdzieś z boku, a z drugiej masz wrażenie, ze i tak wszędzie go pełno.

Jamil Anwar
#1
05.03.2023, 20:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.06.2023, 21:32 przez Morgana le Fay.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Cathal Shafiq - osiągnięcie Piszę, więc jestem

Szaleńczy bieg przez pustynię nie był najlepszym pomysłem nawet dla osób o wysokiej aktywności fizycznej, a matka natura zdecydowanie poskąpiła Jamilowi duszy sportowca. Nic dziwnego, że niemal przewracał się na piasku, choć już dawno nie musiał się spieszyć. Kryjąc się po mugolskiej stronie bazaru, natrafił na dawnego znajomego – speca od sprzedaży świstoklików – który załatwił mu transport za możliwość zerknięcia na wykopaliska. Egipcjanin nie kwapił się go poinformować, że za wiele już nie obejrzy, biorąc pod uwagę, że większość sprzętu została już wywieziona na dniach i cała ekipa zbierała się do powrotu do domu. Zostawił twórcę świstoklików z dwójką mniej znaczących członków ekipy, którzy walczyli z jednym z namiotów, na prędko poszukując tego, w którym zazwyczaj przesiadywał Cathal i licząc na to, że wciąż go tam zastanie. Nie musiał biec, ale wolał zniknać jak najszybciej z oczu również znajomemu, na wypadek gdyby archeolodzy mieli dosyć nadmiernych pytań i zezłościli się również na Jamila.
Przykucnął na moment, by złapać oddech, kiedy znalazł się w odpowiednim miejscu. Nie mógł wpaść do środka jak gdyby groziło mu śmiertelne niebezpieczeństwo, choć tak właśnie było. Nerwów nie potrafił uspokoić, ale sztuczny uśmiech przywołany na twarz sprawiał, że czuł się nieco pewniej. Nie mógł teraz stchórzyć, nie przed Shafiqiem, który jeszcze zbagatelizowałby przez to sprawę, zostawiając Jamila na rychłą śmierć.
- Cal, wiesz, że jesteś najlepszym szefem na świecie? – zawołał, wchodząc do namiotu i zastając mężczyznę pakującego jakąś torbę. Wszedł wyprostowany, z szerokim uśmiechem i rękoma rozciągniętymi jakby był gotowy do uścisku, choć wcale nie miał zamiaru przytulać blondyna. W gardle czuł jednak ogromną gulę, a żołądek wywracał fikołki jakby znów najedli się nieświeżej jagnięciny na rynku. – Jesteś dla mnie jak bliski przyjaciel. Mógłbyś być moim bratem. Sprzedałbym wszystkich moich braci, żebyś nim był – ciągnął dalej tę bezsensowną paplaninę, która nie brzmiała ani trochę naturalnie, ani tym bardziej w jego stylu. Shafiq już teraz mógł wyczuć bez problemu idące z tym kłopoty. Jamil nie wiedział jednak, jak to ugryźć. Od czego powinien zacząć?
Udawany entuzjazm opadł z niego jak za dotknięciem różdżki. Usiadł na składanym stołku znajdującym się w namiocie i schował twarz w dłoniach. Miał ochotę w coś uderzyć, ale powstrzymywało go nie tylko zmęczenie ucieczką, ale również fakt, że zniszczyłby rzeczy należące do Cathala, a to by zniwelowało jego szanse na udany plan zniknięcia z Egiptu.
- Nie zostawiajcie mnie tu, bo bez was mnie zamordują – mruknął w swoje ręce, przez co jego głos był przytłumiony. Zaraz jednak zebrał się na odwagę, by spojrzeć na archeologa. Przełknął głośno ślinę i zaczął swój wywód. – Znowu spaprałem i przegrałem. Nie mam jak spłacić długu, bo ostatnią wypłatę oddałem siostrze, żeby kupiła dzieciakom rzeczy do szkoły. Sam wiesz, że samotnej matce jest ciężko, nawet jeśli Uagadou wiele zapewnia. Qadir stwierdził, że zamiast kasy mogę mu oddać Nell, ja oczywiście na to, że po moim trupie… I teraz dążą do tego, żebym był trupem. Już nawet nie chcą tych pieniędzy ani Nell. Cała szajka Nundu Qadira chce mnie rozczłonkować. Cal, jeśli mnie tu zostawicie, to po mnie.
Jęknął na koniec i znów schował twarz w dłoniach, bo wypowiedzenie tego wszystkiego wcale nie przyniosło mu ulgi. Wręcz uświadomiło go, że przez własną bezmyślność ściągnął na siebie gigantyczne kłopoty. A bez pomocy ekipy, z którą przez tych kilka lat współpracował, skończy zakopany w piaskowej wydmie, a jego głowa będzie wisiała nad jakąś bramą. Po takim czasie powinien się nauczyć, że wizja wzbogacenia się poprzez grę w karty to zwykła machlojka, a tym bardziej nie powinno się ufać czarnoksiężnikowi trzymającemu nundu na smyczy i nazywającego na cześć tego zwierzęcia swoich prywatnych zabójców.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (2765), Jamil Anwar (2926)




Wiadomości w tym wątku
[Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Jamil Anwar - 05.03.2023, 20:37
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Cathal Shafiq - 05.03.2023, 22:29
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Jamil Anwar - 14.03.2023, 15:37
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Cathal Shafiq - 14.03.2023, 18:30
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Jamil Anwar - 29.03.2023, 14:45
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Cathal Shafiq - 29.03.2023, 19:40
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Jamil Anwar - 05.04.2023, 12:56
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Cathal Shafiq - 05.04.2023, 13:16
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Jamil Anwar - 05.04.2023, 15:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa