• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[05.12.1970] Pick your poison

[05.12.1970] Pick your poison
Kolorowy ptak
Umrzesz ty. Umrą wszyscy bliscy twoi. Potęgi upadną. Jedno tylko żyć będzie przez wieki - poległych wojenna chwała.
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód

Alexander Aristov
#4
07.01.2026, 12:09  ✶  
Czysta krew, czy brudna krew? Szlechetne rody wysoko postawione w świecie czarodziejów, czy niskie rody, znaczące zupełne nic? Osoby, które były wychowywane w przeświadczeniu, że są znacznie lepsze od innych i wszystko przychodziło um gładko, czy może osoby, które wszystko musiały brać siłą i ciężką pracą? W obu przypadkach, krew była krwią. Przelewanie jej na darmo było marnotrastwem. Alexander miał co do tego mieszane podejście. Z jednej strony sam przecież przelewał krew, nie raz nie dwa. Starał się jednak nie zabijać ludzi dlatego, że mu tak pasowało, bo chciał. Jeśli już to dla większego dobra. Dla jakiegoś celu. Nie był wyrahowanym mordercą, zimnym psychopatą. Bo w zasadzie jeśli patrzymy na Czarnego Pana to dlaczego nie określać go właśnie jako psychopaty? Ktoś nie zgadza się z jego opinią? Cyk, załatwiony. Ktoś stwarza zagrożenie? Proszę bardzo, kolejny. Nawet wśród jego popleczników nie można było czuć się za bardzo bezpiecznym, a przynajmniej tak Alexander uważał, bo jak czuć się bezpiecznie przy seryjnym mordercy? I choć Alexander rozumiał pobudki, mogły być najbardziej słuszne na świecie, to sama droga pozostawiała wiele do życzenia. I tak, mógł być jednym z tych czystokrwistych, jego narzeczona mogła być jednym z czystokrwistych, ale czy oboje byliby w stanie dołączyć do tak skrajnej grupy? Alexander zdecydowanie wolał zahować neutralność, przynajmniej na razie. Kto wie, może wyjdzie mu to na dobre?
Trzeba było żyć dalej, trzeba było pracować, utrzymywać rodzinę, starać się z wszystkich sił jakoś to wszystko połączyć, jakoś to wszystko powiązać ze sobą, pogodzić. Dlatego Alexander był tutaj dzisiaj. Dlatego spotkał się z Victorią, aby to wszystko jakoś ulokować, pogodzić.
-Dziękuję. Co do pytania... - widział jak Victoria podnosi kącik ust. Czyżby było to ciche zaproszenie do tej gry? Czy może tylko przejaw przyjazne traktowania gościa? Uwielbiał takie podchody. Uwielbiał stawiać stopę za granicą, aby szybko cofnąć ją jak gdyby nigdy nic. Jakby zupełnie nic się nie stało. -Nie. Nieco ponad rok. Co prawda uczyłem się angielskiego zanim wyjechałem, zajmowałem się zagranicznymi interesami ojca, jednak szczerze mówiąc to wypadłem z... wprawy.
Zatrzymał się przy ostatnim słowie, jakby szukał tego jednego, odpowiedniego. Obserwował ją uważnie, gdy nakładała szczypcami lodu. Głowę nadal miał delikatnie przekrzywioną, jakby jej ruchy były najciekszwymi na całej ziemi. Możliwe, że gdzieś tam w duchu wolał mieć pewność, że kobieta nie otruje go, że nie doleje mu czegoś do szklanki. Takich tanich sztuczek mógł się spodziewać w Leningradzie, a nie tutaj, prawda? W końcu kto używał jeszcze trucizn do pozbywania się konkurencji?
-Deszcz, szare niebo? Dlaczego miałoby to komuś przeszkadzać? Co prawda w Leningradzie pogoda jest podobna, opady praktycznie przez cały rok, czy to deszczu, czy śniegu, choć muszę przyznać, że tutaj jest cieplej. Mimo wszystko. - głos miał spokojny, jakby trochę rozmarzony, gdy wracał wspomnieniami do tego jak to było żyć w Rosji.
Obserwował swoją rozmówczynię, gdy tak siadała na drugim fotelu, gdy zakładała nogę na nogę w tej swojej boskiej sukni. Ciężko było odwrócić od niej spojrzenie, jednak Alexander wolał skupić się na jej oczach. Podobno z oczu można było wyczytać bardzo dużo o swoim rozmówcy, nawet jego duszę. A Alexander miał ogromną chęć na dobrą lekturę.
-Była. Do tej pory. - powiedział spokojnie, unosząc kącik ust ku górze. Pochylił się do przodu, sięgając po szklankę z ognistą whisky, ale nie uniósł jej jeszcze do ust. Co to za przyjemność pić samemu? -Rozumiem, że ty i twoja rodzina pochodzicie z Wielkiej Brytanii? Twoje nazwisko w ustach brzmi jeszcze bardziej... obco, niż inne nazwiska. Lestrange. - wymówił z delikatnym rosyjskim akcentem, jakby próbował umiejscowić gdzieś to nazwisko na mapie własnych myśli. Możliwe, że słyszał wcześniej to nazwisko, i to nie raz, jednak nie przywiązywał do niego żadnej wagi. Teraz jednak zaczęło być dla niego interesujące. Nawet bardzo.
Ani na moment nie spuścił wzroku z jej oczu, jakby rzucał jej trochę wyzwanie, czy wytrzyma jego twarde spojrzenie. I kusiło go, oj tak, kusiło bardzo, aby spojrzeć jej raz na jej nogi, ale skutecznie się przed tym powstrzymywał. Zastanawiał się, czy zrobiła to specjalnie, część jej gry, czy może był to zupełny przypadek i nie miała na celu prowokować go? Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi. A nadal nawet nie przeszli do sedna sprawy. Wciąż tylko krążyli wokół siebie, jak zawodnicy na ringu, oceniając swojego przeciwnika. Uniósł więc swoją szklankę z bursztynowym płynem ku górze, na wysokość twarzy.
-Może powinniśmy wnieść jakiś toast? Za owocne interesy? Albo za pomyślność twoją, lub moją. Naszą? Nie wiem jakie toasty wznosicie tutaj w Wielkiej Brytanii.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Aristov (7592), Victoria Lestrange (7866)




Wiadomości w tym wątku
[05.12.1970] Pick your poison - przez Victoria Lestrange - 05.01.2026, 15:00
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Alexander Aristov - 05.01.2026, 18:45
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Victoria Lestrange - 06.01.2026, 13:59
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Alexander Aristov - 07.01.2026, 12:09
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Victoria Lestrange - 08.01.2026, 23:13
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Alexander Aristov - 09.01.2026, 14:46
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Victoria Lestrange - 10.01.2026, 19:07
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Alexander Aristov - 11.01.2026, 16:46
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Victoria Lestrange - 12.01.2026, 21:56
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Alexander Aristov - 14.01.2026, 14:37
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Victoria Lestrange - 16.01.2026, 21:44
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Alexander Aristov - 17.01.2026, 17:47
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Victoria Lestrange - 18.01.2026, 22:37
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Alexander Aristov - 20.01.2026, 11:45
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Victoria Lestrange - 21.01.2026, 23:43
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Alexander Aristov - 22.01.2026, 13:13
RE: [05.12.1970] Pick your poison - przez Victoria Lestrange - 22.01.2026, 23:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa