• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
1 2 3 Dalej »
[8.10.72, późny wieczór] Bajka o smokach

[8.10.72, późny wieczór] Bajka o smokach
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
08.01.2026, 20:26  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.03.2026, 11:12 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Brenna Longbottom - osiągnięcie Badacz Tajemnic VII

Powiedzieć, że Brenna była podejrzliwa wobec notatnika, w którym znalazła zapiski – sporządzone jej własną ręką – na temat najbliższych dni, to jak nic nie powiedzieć. Ale wypadek Lazaursa Lovegooda się wydarzył… czy raczej omal się wydarzył, i nie doszło do niego tylko dlatego, że pojawiła się tam, podążając za instrukcjami.
Wizja, ujrzana w dymie w kręgu widmowidza, tylko tę podejrzliwość i niepokój powiększyła. Napisała do Phil, napisała do Woody’ego, ale nie miała pojęcia, co zrobić z tym dalej… to znaczy długoterminowo. Bo krótkoterminowo, gdy już zapoznała się z informacjami zapisanymi w notatniku, dotyczącymi kilkunastu nocnych godzin, wiedziała, że nie może ich zignorować. Niezależnie od tego, czy dalej miały spełniać się wiernie, czy nie, czy był to podstęp, i skąd wzięły się te zapiski… Musiała to sprawdzić.
Siedziała w pracy właściwie cały dzień, aż do wieczora, gdy wypadła sprawdzić, że Lovegood faktycznie będzie zagrożony rozjechaniem, a po odstawieniu go do szpitala – do siebie, by spróbować z widmowidzeniem. Wróciła więc do biura już właściwie poza godzinami oficjalnego dyżuru, ale… nie pierwszy raz, a w ostatnich tygodniach właściwie wszyscy tłukli nadgodziny.
Nie wiedziała, czy Victoria pojawiła się wieczorem, bo tak ustawiła grafik, by odpocząć po przyjęciu, czy została w nadgodzinach, czy wpadła coś zabrać, czy może też zaraz miała kończyć. Wiedziała jednak, że zastanie ją przy biurku, bo tak mówił notatnik.
I Brenna nawet nie była już zaskoczona, że nie mylił się i w tym względzie.
– Cześć – rzuciła, podpierając się o blat. – Jest taka sprawa. Albo wiem, gdzie znajduje się miejsce, do którego zabrano pisklaki, albo czeka tam paskudna pułapka. A że już dwa razy spierdolili mi sprzed samego nosa… to chyba chciałabym to sprawdzić od razu. Spodziewam się przynajmniej jednego kolegi tamtych dwóch… w sensie, że czarnoksiężnika. Według notatek miał tam być. Cóż, kłusownicy rzadko kłusowali dla zabawy, ktoś od nich to wszystko kupował… a taką krew jednorożców raczej nie biedne, samotne matki. - Zainteresowana?
Oczywiście, to też nie tak, że chciała biec tam absolutnie na łapu capu. Porównała zapiski z notatnika z tym, co udało się ustalić na podstawie rzeczy z obozowiska, przeszukania w Chinatown, tego, co wyciągnęła z Vincentem… ale… dwukrotnie obozowisko zwinięto na moment przed tym, jak się tam pojawili. I miała obawy, że jeśli teraz nie podąży za tą wskazówką od razu, a zacznie organizować większą akcję, ktoś gdzieś komuś coś szepnie i znowu zastaną tylko pustkę.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2081), Victoria Lestrange (2080)




Wiadomości w tym wątku
[8.10.72, późny wieczór] Bajka o smokach - przez Brenna Longbottom - 08.01.2026, 20:26
RE: [8.10.72, późny wieczór] Bajka o smokach - przez Victoria Lestrange - 09.01.2026, 01:01
RE: [8.10.72, późny wieczór] Bajka o smokach - przez Brenna Longbottom - 09.01.2026, 13:55
RE: [8.10.72, późny wieczór] Bajka o smokach - przez Victoria Lestrange - 10.01.2026, 00:04
RE: [8.10.72, późny wieczór] Bajka o smokach - przez Brenna Longbottom - 11.01.2026, 13:06
RE: [8.10.72, późny wieczór] Bajka o smokach - przez Victoria Lestrange - 11.01.2026, 21:26
RE: [8.10.72, późny wieczór] Bajka o smokach - przez Brenna Longbottom - 12.01.2026, 11:36
RE: [8.10.72, późny wieczór] Bajka o smokach - przez Victoria Lestrange - 12.01.2026, 20:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa