• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton Las Wisielców [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine

[13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#19
09.01.2026, 22:31  ✶  

Benjy wstał, wilkołak się nie podnosił, zbierał siły, w tej chwili powoli zaczynali się przegrupowywać, bardzo powoli, no ogarniali się po tym dość trudnym początku. Bestia miała w swoim ciele srebro, które ją osłabiało, póki co nie wyciągnęła go, a to nie było szczególnie rozsądne. Szkodziło jej to, co było widać po zachowaniu stworzenia, nie mógł go dłużej ignorować, nawet jeśli chciał. Zbyt wiele razy go zranili.

Jej pierwszy bełt świsnął gdzieś w przestrzeń, przeszył powietrze, słyszała jak leciał i spadł na ziemię, nie trafił do celu. To jednak nie spowodowało rezygnacji. Geraldine była zawzięta, naprawdę bardzo mocno chciała go zranić, dlatego niemalże od razu wystrzeliła ponownie. Tym razem udało jej się trafić tam, gdzie chciała. Bełt dotarł do bestii. Nie był to jednak jeszcze koniec, stworzenie było zbyt silne, aby to miało je położyć. Spodziewała się raczej, że jeszcze bardziej je rozzłości, mieli już szansę zobaczyć jego reakcje, zrozumieć chociaż trochę sposób w jaki działał. Był narwany, ryzykował nie zwracając uwagi na swoje obrażenia, chciał krwi. Miała co do tego pewność.

Wilkołak nadal był zainteresowany głównie jej towarzyszem, Gerry nie wiedziała co takiego miał w sobie Benjy, że to właśnie na nim skupiała się cala jego uwaga, być może uważał go za większe zagrożenie i to jego chciał się pozbyć najpierw, nie miała pojęcia, nie potrafiła przewidzieć, co siedzi w głowie tego stworzenia.

Postanowił się nieco wycofać, to ją zdziwiło, nie zrobił tego gwałtownie, nie opuszczał spojrzenia, ale nie dało się zauważyć, że pierwszy raz tej nocy od razu nie zareagował na atak. Srebro musiało zacząć mu przeszkadzać. Doskonale - to był kolejny moment, który mogli wykorzystać. Na pewno nie spodziewał się tego, że się wycofają. Nie mieli stąd uciekać, nie kiedy w końcu mogli zacząć zauważać efekty swojej walki.

Bestia wyciągnęła łapę za plecy, próbowała wyrwać sobie bełt, który chwilę wcześniej znalazł się tam przez strzał Geraldine. Udało jej się to, zrobiła to jednym, gwałtownym ruchem, szybkim. Nie była jednak w stanie kontrolować wszystkiego wokół, nie kiedy zajmowała się usuwaniem srebra ze swoich pleców.

Ten ruch wilkołaka spowodował kolejną reakcję Geraldine. Zaparła się jeszcze mocniej na nogach, i powtórzyła poprzedni manewr, po raz kolejny strzeliła w niego dwoma bełtami, jeden za drugim, tym razem jednak nie celowała w plecy, strzelała w jego klatkę piersiową, chciała się go pozbyć jak najszybciej. Były to szybkie ruchy, każdemu strzałowi towarzyszyło krótkie skupienie się, wyprostowanie, wyuczony, właściwie to mechaniczny ruch ręki po bełt, a po oddanym strzale głośne wypuszczenie powietrza z płuc.

Doskwierał jej ból, zadrapanie dawało o sobie znać, ale starała się je ignorować, póki co też nie miała szansy za bardzo przyjrzeć się Benjy'emu, nie miała pojęcia, jak mocno oberwał, bo nie wątpiła, że wyszedł z tego zupełnie bez szwanku.


Rzut Z 1d100 - 76
Sukces!

Rzut Z 1d100 - 57
Sukces!
(percepcja ◉◉◉○○ ponownie 2x strzał)
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (10340), Geraldine Greengrass-Yaxley (6001)




Wiadomości w tym wątku
[13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Benjy Fenwick - 25.12.2025, 03:33
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 25.12.2025, 19:06
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Benjy Fenwick - 25.12.2025, 23:08
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 26.12.2025, 09:38
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Benjy Fenwick - 26.12.2025, 16:12
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Benjy Fenwick - 27.12.2025, 01:33
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.01.2026, 17:37
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Benjy Fenwick - 02.01.2026, 14:34
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.01.2026, 20:42
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Benjy Fenwick - 04.01.2026, 23:09
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.01.2026, 00:49
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Benjy Fenwick - 06.01.2026, 04:53
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.01.2026, 23:24
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Benjy Fenwick - 07.01.2026, 18:29
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.01.2026, 16:01
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Benjy Fenwick - 08.01.2026, 23:50
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.01.2026, 12:28
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Benjy Fenwick - 09.01.2026, 13:50
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.01.2026, 22:31
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Benjy Fenwick - 09.01.2026, 23:20
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 10.01.2026, 00:33
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Benjy Fenwick - 10.01.2026, 01:50
RE: [13/10/72] The wind is howling, and the leaves are falling | Benjy, Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 10.01.2026, 12:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa