12.01.2026, 10:28 ✶
Wracając do pytania o status krwi dla Dolores.
Planowałam po prostu grać to historią, że jest z jakiegoś mało znanego niemieckiego rodu (prawdopodobieństwo, że komuś by się to chciało sprawić w takich normalnych fabułach jest niewielkie, a ja uniknę niedopowiedzeń), ale rodzice uciekali przed wojną, a ona urodziła się już w Anglii. Bajeczki mogła opowiadać już od dzieciaka i się tak już zakręciła w tym kłamstwie, że sama wierzy, że to prawda.
Pod żadnym pozorem nie planowałam brać jakichś brytyjskich czystokrwistych jako przykrywki. Więc czy taka historia odrobinę zmniejszy tą moją “górkę, którą sobie robię”?
Co do śmierciożerców - wiem że można być w nich z poziomu czarodzieja półkrwi
, ale to wciąż chodzi o czysto fabularne postrzeganie postaci. Voldemort chyba też się nie chwali przed sługami swoim nieczystym statusem krwi, prawda?
Planowałam po prostu grać to historią, że jest z jakiegoś mało znanego niemieckiego rodu (prawdopodobieństwo, że komuś by się to chciało sprawić w takich normalnych fabułach jest niewielkie, a ja uniknę niedopowiedzeń), ale rodzice uciekali przed wojną, a ona urodziła się już w Anglii. Bajeczki mogła opowiadać już od dzieciaka i się tak już zakręciła w tym kłamstwie, że sama wierzy, że to prawda.
Pod żadnym pozorem nie planowałam brać jakichś brytyjskich czystokrwistych jako przykrywki. Więc czy taka historia odrobinę zmniejszy tą moją “górkę, którą sobie robię”?
Co do śmierciożerców - wiem że można być w nich z poziomu czarodzieja półkrwi
, ale to wciąż chodzi o czysto fabularne postrzeganie postaci. Voldemort chyba też się nie chwali przed sługami swoim nieczystym statusem krwi, prawda?