• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
[05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange)

[05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange)
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#3
15.01.2026, 22:59  ✶  
Astoria przez chwilę pozostała w tym zawieszeniu, z uśmiechem, który powoli wygasał, przechodząc w spokojną, niemal obojętną linię ust. Wzrok opuściła dopiero wtedy, gdy poczuła, że zbyt długo pozwala jednej myśli krążyć w głowie. Skupiła się więc na stole - na ciemnym drewnie lekko nadgryzionym czasem, na delikatnych refleksach świec odbijających się w gładkiej powierzchni blatu. Czekanie było czynnością, którą opanowała do perfekcji. Czekała na artystów, na decyzje, na transporty, na lepsze momenty. To nie było nic nowego. W głowie pojawiła się ta dobrze znana, rozsądna myśl, że równie dobrze mogłaby wstać i wyjść, wrócić do domu, gdzie wszystko było przewidywalne i bezpieczne. Kelnerka pojawiła się cicho, niemal bezszelestnie, jakby nie chciała przerywać jej toku myśli. Astoria podniosła wzrok i natychmiast przybrała ten łagodny wyraz twarzy. Dziewczyna z lekkim uśmiechem wsunęła kubek bliżej, podsuwając go dokładnie pod jej dłoń, tak by ciepło napoju było od razu wyczuwalne. Ceramika była gorąca, przyjemnie ciężka. Astoria objęła kubek palcami odruchowo, a zapach grzańca uniósł się intensywniej, gdy napój poruszył się w środku. Wpatrywała się w bursztynową taflę napoju, zanim uniosła go do ust i skosztowała pod czujnym okiem kelnerki. Kiwnęła głową i uśmiechnęła się.
- Może odrobinę za dużo goździków - uśmiechnęła się lekko i kiwnęła głową, a wtedy kelnerkę odeszła do swoich obowiązków. Przez chwilę pozwoliła myślom odpłynąć. Dziurawy Kocioł był dziś inny niż zwykle: pachniał obietnicą zimy, choć kalendarz uparcie twierdził, że do Yule jeszcze daleko. Z drugiej strony czas leciał szybko... za szybko. Skupiła się więc na drobiazgach: na ciepłym ceramiku pod palcami, na miękkim szumie rozmów, na tym, że po raz pierwszy od całego dnia nikt niczego od niej nie chciał.
Nie zauważyła go od razu.
Zresztą, nie miała powodu. Jej uwaga była rozproszona, myśli krążyły wokół galerii, zawieszonych wystaw, obrazów czekających cierpliwie na lepszy moment. Dopiero jakiś ruch na granicy pola widzenia. To było jedno z tych krótkich, zawieszonych w czasie mgnień, które trwają ułamek sekundy, a jednak potrafią rozciągnąć się w nieskończoność. Astoria poczuła znajome, niechciane ukłucie gdzieś pod żebrami - nie na tyle silne, by ją zdradzić, ale wystarczające, by je rozpoznała. Przez moment miała wrażenie, że świat wokół nieco przycichł, jakby Dziurawy Kocioł wstrzymał oddech razem z nią.
Nie zmarszczyła brwi. Nie odwróciła wzroku. Po prostu się uśmiechnęła. Natychmiast potem pojawiło się wahanie. Czy powinna podejść? Wstać, zrobić te kilka kroków, zamienić grzecznościowe słowo, udowodnić (komu właściwie?), że nic ją to nie kosztuje? A może lepiej udawać zajętą, sięgnąć po kubek, spuścić wzrok, dać mu pretekst do ucieczki, jeśli właśnie tego potrzebował? Znała to uczucie aż za dobrze: balansowanie na cienkiej granicy między odwagą a wygodnym wycofaniem się. Przez moment obserwowała go spod rzęs, analizując własne odruchy z tą samą precyzją, z jaką zwykle oglądała spękania na starych płótnach. Nie zrobiła nic. Nie była kobietą, która prosi o uwagę. A jej uśmiech i przyjazny wyraz twarzy był jasnym znakiem, jeśli on zamierzał poczynić jakikolwiek krok.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (2407), Pan Losu (77), Rodolphus Lestrange (1894)




Wiadomości w tym wątku
[05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 16.12.2025, 00:46
RE: [05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Rodolphus Lestrange - 17.12.2025, 09:16
RE: [05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 15.01.2026, 22:59
RE: [05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Rodolphus Lestrange - 27.01.2026, 14:20
RE: [05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 20.02.2026, 02:06
RE: [05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2026, 15:46
RE: [05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 12.03.2026, 01:09
RE: [05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Rodolphus Lestrange - 23.03.2026, 11:22
RE: [05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Pan Losu - 23.03.2026, 11:22
RE: [05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Pan Losu - 23.03.2026, 11:22
RE: [05.10.1972] Mulled wine to go (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 03.04.2026, 02:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa