• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Sekrety Londynu Szpalta Zakończone Zakończone Wydarzenia Pozafabularne Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games

Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#2
17.01.2026, 13:41  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.01.2026, 18:57 przez Eutierria.)  
W ramach prefacji powiem, że uwielbiam grać dla odstresowania w erotyczną grę tekstową typu harry potter forum pbf. Daję wam wyróżnienia za całokształt wspólnych sesji i wszystko, co udaje mi się śledzić. It's not much, but it's an honest work.

Patrzę

Na to, jak inspirujesz: Lorien Mulciber – guess what. PRZECZEKAŁAM!! Lorien to doskonale skonstruowana postać, mogę poświadczyć o tym z każdego mojego konta. Nie wiem, którą sesją cię wyróżnić, bo samolubnie od razu uciekam myślami do naszych wspólnych, ale chcę, żebyś wiedziała, że wszystkie są wspaniałe.
Na to, jak w twoich oczach tańczą iskry: Alastor Moody – sesja spotkania Zakonu dała mi tak wiele emocji, wgląd w poglądy Alastora i poczucie, że mojemu Moody'emu naprawdę udało się coś w życiu, i to są jego dzieci, chociaż staruch nie umie tego docenić. Cieszę się, że mogę być toksycznym tatą Alka i Mills, i czekam niecierpliwie na spotkanie z okazji Mabon. Daję ostatni post, bo uosabia kwintesencję rodziny Moody.
Na to, jak mrozisz spojrzeniem: Louvain Lestrange – ja tam wiem, że Louvain nie jest taki zły, jak go malują, taka jedna wila pewnie wciąż się modli o jego duszę, ale nominacja zwyczajnie się należy, bo bardzo starasz się tą postacią w Śmierciożercach, kreujesz ciekawe fabuły... No i nieco samolubnie zauważę, że konflikt Louvaina z Alexandrem napędził na forum bardzo wiele złej krwi i chaosu, co zwyczajnie mnie cieszy. Wklejam sesję z babcią, bo Lou jest tam bardzo ujmujący, próbując pokazać się z najlepszej strony, ale jednocześnie nie przestaje chcieć manipulować sytuacją.
Na to, jak zwiększasz nam oglądalność: Stanley Andrew Borgin – Widzę cię na czacie i humor od razu lepszy. Kocham wieczne przepychanki naszych postaci w korespondencji, każda twoja sesja Stanleyem to absolutne złoto, nieważne, czy idzie bić się ze Śmierciożercami, czy odwala dzikie akcje z Maeve. Wklejam wspaniałą sesję gry w tarota z Rodolphusem.
Na to, że miłość okazała się najlepszą bronią: Baldwin Malfoy i Scarlett Mulciber – shippuję dzieciaki tak niedorzecznie mocno, dziękuję, że pozwalacie mi wpadać do waszych wspólnych wątków, mamy najlepszą found family ever, potrzebuję więcej sesji w Necronomiconie. Wklejam waszą sesję około Spalonej Nocy, bo jest w niej dużo troski i słodyczy.
Czy ktoś następny może nominować Monę Rowle i Icarusa Prewetta, którzy pracowicie piszą shipa od początku bycia na forum i są przesłodcy?
Na to, jak współpracujecie, by przetrwać: Helloise i Samuel McGonagall – bardzo spodobała mi się ta sesja. Piękna relacja dwójki ludzi obeznanych ze smutkiem może nawet bardziej aniżeli z Knieją. Mam wielką słabość do sesji, w których pojawiają się młodsze wersje postaci, co pokazuje, jak bardzo ewoluowały przez lata.
Na to, że jedno z was nie wyjdzie z areny żywe: Gabriel Montbel i Jonathan Selwyn – czy ja muszę coś tutaj dodawać? Zapoznano mnie z kulisami sesji, widziałam, jak wiele emocji towarzyszyło temu shipowi... Nie możecie mi zakazać nominowania was, bo jestem zbyt wielką fanką wszystkich tekstów kultury o wampirach, żebyście zdołały mnie powstrzymać przed wspomnieniem w moim zgłoszeniu wampirzego romansu. Na otarcie łez daję moment, w którym chłopcy pogodzili, ale przez wszystko dookoła tej relacji (złamane żebra i złamane serca) zaliczam ją do negatywnych.
Na to, jak stoisz na scenie i błyszczysz: Philomena Mulciber – moja babcia jest lepsza niż twoja babcia.

Czuję

Oczarowanie: Baldwin Malfoy – zaczęło się od "hej, chcesz być moim anam cara?", no a potem... A potem zamieszkali wspólnie z dzieckiem w zakładzie pogrzebowym. Uwielbiam jak Lorraine i Baldwin wspólnie się dopełniają, to, że są dysfunkcyjni, ale nie potrafią jednocześnie żyć bez siebie. Uwielbiam, że są fanatykami religii, i zintegrowali siebie z tą religią, do tego stopnia, że w sumie nie ma granicy, której nie przekroczyliby dla tej drugiej osobu. Jestem tą relacją oczarowana, bo na koniec dnia to dwójka dzieci, która potrzebowała kogoś, kto ich zrozumie i będzie kochać bez względu na wszystko, i dokładnie to znaleźli.
Rozbawienie: Woody Tarpaulin – kocham naszą sesję o snach, przebitki w retro o Yule i na spotkaniu Zakonu, i cieszę się bardzo na perspektywę napisania chłopami większej ilości samodzielnycy sesji. Granie przyjaźni, która trwa tak wiele lat niesie ze sobą dużo głębi, nawet jeżeli na razie piszemy głupiutkie rzeczy, wiem, jak dużo Woody znaczy dla Aarona.
Smutek: Anthony Shafiq – wszystkie sesję z Lorraine bolą moje serduszko, bo są takie słodko-gorzkie. Chociaż bardzo bym chciała, żeby byli szczęśliwi, wiem, że ostatecznie należą do różnych światów i podejmą różne wybory. Wciąż jest to ważna relacja i jej pisanie daje mi wiele radości. Na szczęście mamy inne postaci, które pomagają otrzeć mi łezki, dlatego czekam na sesje z Urd, Keyleth, Gabrielem, no i tak ogółem, więcej wspólnych wąteczków.
Siłę: Lorien Mulciber – to, że jakimś cudem przekonała tego mojego ćpuna, żeby żył, jestem jeszcze w stanie pojąć. Ale żeby przeprosił?! Wklejam więc sesję w łazience, bo chciałam, żeby tu była, ale bardzo bliska byłam wklejenia zamiast tego bankietu Ekstazy. Totalna power couple z Aaronem, czyli ona skazuje złoli, a on ich łapie, i daje w prezencie jej dementorkom. A poza tym siłę czuję, gdy wiem, że ohajtają się, wyremontują wspólnie domek, i będą żyli długo i szczęśliwie.
Nadzieję: Helloise – ...nadzieję mam na to, że Helloise dalej będzie chciała słuchać nerdzenia Alexa, wymieniać z nim piękne listy, spotykać się z nim w snach i nie tylko (kiedy następne wesele?). Wiem na pewno, że Helloise żyje w jego głowie. Przepraszam, że jest tak zachwaszczona. Za całą resztę nie przepraszam. Jestem absolutnie zauroczona.

adnotacja moderatora
Dodałam do arkusza. Jeżeli chcesz nanieść jakieś edycje to daj mi znać. @Alexander Mulciber


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Wątek zamknięty  Dodaj do kolejeczki 



Wiadomości w tym wątku
Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Eutierria - 17.01.2026, 11:06
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Alexander Mulciber - 17.01.2026, 13:41
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Baldwin Malfoy - 17.01.2026, 16:18
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Robert Albert Crouch - 17.01.2026, 18:41
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Jonathan Selwyn - 17.01.2026, 19:54
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Victoria Lestrange - 17.01.2026, 22:31
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Helloise Rowle - 17.01.2026, 23:52
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Vakel Dolohov - 18.01.2026, 01:30
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Anthony Shafiq - 18.01.2026, 03:22
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Brenna Longbottom - 18.01.2026, 10:16
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Charlotte Mulciber - 18.01.2026, 12:49
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Morpheus Longbottom - 18.01.2026, 14:59
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Erik Longbottom - 18.01.2026, 17:26
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Atreus Bulstrode - 19.01.2026, 02:49
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Prudence Fenwick - 19.01.2026, 10:05
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Stanley Andrew Borgin - 19.01.2026, 23:51
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Elliott Malfoy - 02.02.2026, 23:22
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Ceolsige Burke - 04.02.2026, 20:11
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Eutierria - 05.02.2026, 14:38
RE: Trzecie urodziny SoLa: Hunger Games - przez Eutierria - 12.02.2026, 20:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa