17.01.2026, 22:02 ✶
Kiedy dane mu było obserwować nerwowość chłopaka i słuchać o części umowy, którą miał wypełnić Cormac, Jonathan spodziewał się, że z ust mężczyzny padnie... Historia znacznie bardziej dramatyczna, niż to co właśnie usłyszał. Powstrzymał się, aby nie zerknąć wymownie na Brennę i sprawdzić czy ona też nie do końca wierzyła w tę historię. No bo... Na bogów! Co za biedny chłopak jeśli musiał uciekać z kraju za coś ta antyklimatycznego, jak właśnie to!
Po prostu nie do końca rozumiał działania tych sprawców. Ukradli braciom maski i najwyraźniej chcieli upewnić się, że bracia i tym nie wspomną, ale... Po co? Czemu ktoś ryzykował zdradzeniem się? Czemu przyszli do braci, wymusili na nich milczenie i nawet opłacili im pobyt za granicą, skoro ryzykowali, że mężczyzni spanikują ich wydają. Czemu zdradzać cokolwiek o sobie, gdy mogli po prostu zostać dla każdego tajemniczymi napastnikami, którzy ukradli maskę przypadkowymi kelnerą?
– Czyli dostaliście tę pracę, twój brat zgubił maskę, potem ją odnalazł, ale wtedy przyszli do was jacyś ludzie, kazali oddać wam maski, wyjechać z kraju i nie wspominać o... Tej rozmowie? Tym że zgubiliście maski? Było coś jeszcze w tej umowie? – Ehh... Biedny Harold... Zapewne teraz w biurze będzie przeżywać nie tylko rozwód, ale również wyjazd dwóch krewniaków, no ale lepiej tak, niż gdyby coś im się stało.
Przytaknął na wszystkie słowa i porady Brenny odnośnie bezpieczeństwa braci.
– To że chciałeś zobaczyć się z Nianią na pewno się tobie chwali – powiedział tylko jeszcze, aby chłopak nie obwiniał się że za bardzo ryzykował przy trosce o tę starą kobietę. – Ale wydaje mi się, że ona na pewno sobie poradzi, kiedy ty będziesz na spokojnie rozwijał swoje pasje cukiernicze.
W końcu odgoniła go całkiem skutecznie.
Po prostu nie do końca rozumiał działania tych sprawców. Ukradli braciom maski i najwyraźniej chcieli upewnić się, że bracia i tym nie wspomną, ale... Po co? Czemu ktoś ryzykował zdradzeniem się? Czemu przyszli do braci, wymusili na nich milczenie i nawet opłacili im pobyt za granicą, skoro ryzykowali, że mężczyzni spanikują ich wydają. Czemu zdradzać cokolwiek o sobie, gdy mogli po prostu zostać dla każdego tajemniczymi napastnikami, którzy ukradli maskę przypadkowymi kelnerą?
– Czyli dostaliście tę pracę, twój brat zgubił maskę, potem ją odnalazł, ale wtedy przyszli do was jacyś ludzie, kazali oddać wam maski, wyjechać z kraju i nie wspominać o... Tej rozmowie? Tym że zgubiliście maski? Było coś jeszcze w tej umowie? – Ehh... Biedny Harold... Zapewne teraz w biurze będzie przeżywać nie tylko rozwód, ale również wyjazd dwóch krewniaków, no ale lepiej tak, niż gdyby coś im się stało.
Przytaknął na wszystkie słowa i porady Brenny odnośnie bezpieczeństwa braci.
– To że chciałeś zobaczyć się z Nianią na pewno się tobie chwali – powiedział tylko jeszcze, aby chłopak nie obwiniał się że za bardzo ryzykował przy trosce o tę starą kobietę. – Ale wydaje mi się, że ona na pewno sobie poradzi, kiedy ty będziesz na spokojnie rozwijał swoje pasje cukiernicze.
W końcu odgoniła go całkiem skutecznie.