18.01.2026, 01:30 ✶
– Dzięki! – powiedziała możliwe, że nieco zbyt głośno, ale co mogła na to poradzić, gdy przecież rzeczywiście była naprawdę dumna ze swojego sukcesu. – Wiesz no... – Eee... Działo się. Oj działo się i to dużo, ale absolutnie nie było to coś, czym chciałaby się dzielić z Electrą. Zresztą Electra na pewno miała ciekawsze historie związane z alkoholem i to takie, w których wychodziła na kogoś fajnego, a nie gamonia, który zapewne upokorzył się przed wszystkimi w pracy. – Nieee... Raczej nie. Na razie to raczej po prostu typowe dni Brygadzisty i no... Trochę mam wrażenie, że stąpam po cieńkim lodzie, aby nie zostać od razu skreśloną, ale nie narzekam.
Jakoś nazwanie ją panią władzą w ogóle jej nie pomogło. Wręcz przeciwnie już i tak czerwone od mrozu policzki Hestii, zaczerwieniły się jeszcze bardziej. Ugh... Nikt jej nigdy nie powiedział, że ta praca będzie wymagać od niej wystawianja mandatu tym fajnym znajomym ze szkoły. No... Może jakiś podstarzały auror wspomniał coś o tym, że nigdy nie wiadomo czy przyjaciel nie okaże się czarnoksiężnikiem, ale to było coś zupełnie innego!
– Nie, nic się nie stało. Na całe szczęście. Po prostu tu leżała – powiedziała, a potem zamilkła nie mając pojęcia, jak dalej poprowadzić tę rozmowę. Wstawić ten mandat, czy też go lepiej nie wstawiać? W końcu... Nie stało się nic takiego, a jeśli będzie zbyt nadgorliwa, ludzie mogą przestać traktować ją z szacunkiem. Z drugiej strony to była jej praca i jeśli będzie zbyt wyluzowana, to... Ludzie również mogą przestać traktować ją z szacunkiem. – Ja... No. A w Hogwarcie wszystko po staremu? Żadnych afer?
Jakoś nazwanie ją panią władzą w ogóle jej nie pomogło. Wręcz przeciwnie już i tak czerwone od mrozu policzki Hestii, zaczerwieniły się jeszcze bardziej. Ugh... Nikt jej nigdy nie powiedział, że ta praca będzie wymagać od niej wystawianja mandatu tym fajnym znajomym ze szkoły. No... Może jakiś podstarzały auror wspomniał coś o tym, że nigdy nie wiadomo czy przyjaciel nie okaże się czarnoksiężnikiem, ale to było coś zupełnie innego!
– Nie, nic się nie stało. Na całe szczęście. Po prostu tu leżała – powiedziała, a potem zamilkła nie mając pojęcia, jak dalej poprowadzić tę rozmowę. Wstawić ten mandat, czy też go lepiej nie wstawiać? W końcu... Nie stało się nic takiego, a jeśli będzie zbyt nadgorliwa, ludzie mogą przestać traktować ją z szacunkiem. Z drugiej strony to była jej praca i jeśli będzie zbyt wyluzowana, to... Ludzie również mogą przestać traktować ją z szacunkiem. – Ja... No. A w Hogwarcie wszystko po staremu? Żadnych afer?