18.01.2026, 12:19 ✶
Marynarz uśmiechnął się. Drugi klasnął otwartą dłonią w udo i zarechotał.
- No, to do widzenia - mężczyzna zebrał karty i wykonał ruch ręką, który mówił "sio". - Masz pecha.
- Ty też, bo właśnie zmarnowałeś szczęście na tak głupi zakład - burknął jeden z nich, ten który do tej pory mało mówił. Wpatrywał się w karty, które zostały zebrane zgrabnym ruchem, ale wszystko w jego postawie sugerowało, że nie był zbyt szczęśliwy z tego zakładu. - Idę się odlać.
Poinformował wszystkich wspaniałomyślnie, a potem zszedł z pokładu, najpierw jednak posyłając Victorii i Atreusowi przeciągłe spojrzenie.
- No, to do widzenia - mężczyzna zebrał karty i wykonał ruch ręką, który mówił "sio". - Masz pecha.
- Ty też, bo właśnie zmarnowałeś szczęście na tak głupi zakład - burknął jeden z nich, ten który do tej pory mało mówił. Wpatrywał się w karty, które zostały zebrane zgrabnym ruchem, ale wszystko w jego postawie sugerowało, że nie był zbyt szczęśliwy z tego zakładu. - Idę się odlać.
Poinformował wszystkich wspaniałomyślnie, a potem zszedł z pokładu, najpierw jednak posyłając Victorii i Atreusowi przeciągłe spojrzenie.
Lost in the serenity
Found by the water
Found by the water