19.01.2026, 11:47 ✶
Christopher nie był szczególnie wierzący, ale nie był też ateistą. Wychowywano go w domu, gdzie istnienie Matki Księżyca przyjmowano za pewniak, udział w obrzędach religijnych traktowani jednak bardziej jak tradycję niż cokolwiek innego, a religijność kultywowano bardziej wtedy gdy to w niczym nie przeszkadzało czy na pokaz niż z prawdziwej potrzeby serca.
Przyszedł tego roku do kowenu z darami głównie dlatego, że Rosierowie słynęli ze swoich wytworów. Oczekiwano, że ktoś z nich się tu pojawi i Christopher tych oczekiwań nie zamierzał zawieść. I w rękach niósł lalkę, mającą symbolizować matkę księżyca, odzianą w strój, który sam najpierw namalował w ramach projektu, a potem zaprojektował i stworzył – włącznie ze srebrzystą suknią, butami i paskiem. Było to i tak mało ekstrawaganckie, nawet odrobinę skromne, bo normalnie chciałby przyciągnąć uwagę wszystkich, i ta lalka i suknie z pewnością byłyby dużo większe, ale po Spalonej Nocy nie miał aż tyle czasu – kilka klientek, które cenił, potrzebowało nowej garderoby – a i pewnie byłoby źle widziane, gdyby spalił duże ilości jedwabi czy innych drogich materiałów.
Ułożył dar na ołtarzu, przez moment wodząc spojrzeniem po innych, które przynieśli tutaj ludzie. Nie odmawiał długich modlitw, choć pomyślał, że bardzo chciałby, aby sytuacja się uspokoiła, choć na krótki czas: gdyby otrzymali zimą wreszcie moment wytchnienia, jeśli nie cała Anglia, to przynajmniej on i jego rodzina.
A potem cofnął się i teleportował.
Zbyt wiele było tutaj cierpienia, zbyt wiele osób szukało pocieszenia po tragediach, stratach i strachu, aby chciał zostawać w tym miejscu długo.
Bonus:
krawiectwo + 20, kaletnictwo + 20, sztuki plastyczne (malarstwo) + 10, rzemiosło + 20, zawód postaci + 5. W sumie 75.
Przyszedł tego roku do kowenu z darami głównie dlatego, że Rosierowie słynęli ze swoich wytworów. Oczekiwano, że ktoś z nich się tu pojawi i Christopher tych oczekiwań nie zamierzał zawieść. I w rękach niósł lalkę, mającą symbolizować matkę księżyca, odzianą w strój, który sam najpierw namalował w ramach projektu, a potem zaprojektował i stworzył – włącznie ze srebrzystą suknią, butami i paskiem. Było to i tak mało ekstrawaganckie, nawet odrobinę skromne, bo normalnie chciałby przyciągnąć uwagę wszystkich, i ta lalka i suknie z pewnością byłyby dużo większe, ale po Spalonej Nocy nie miał aż tyle czasu – kilka klientek, które cenił, potrzebowało nowej garderoby – a i pewnie byłoby źle widziane, gdyby spalił duże ilości jedwabi czy innych drogich materiałów.
Ułożył dar na ołtarzu, przez moment wodząc spojrzeniem po innych, które przynieśli tutaj ludzie. Nie odmawiał długich modlitw, choć pomyślał, że bardzo chciałby, aby sytuacja się uspokoiła, choć na krótki czas: gdyby otrzymali zimą wreszcie moment wytchnienia, jeśli nie cała Anglia, to przynajmniej on i jego rodzina.
A potem cofnął się i teleportował.
Zbyt wiele było tutaj cierpienia, zbyt wiele osób szukało pocieszenia po tragediach, stratach i strachu, aby chciał zostawać w tym miejscu długo.
Bonus:
krawiectwo + 20, kaletnictwo + 20, sztuki plastyczne (malarstwo) + 10, rzemiosło + 20, zawód postaci + 5. W sumie 75.
Rzut 1d100+75 - 36 +75 = 111
Postać opuszcza sesję