19.01.2026, 15:25 ✶
Victoria postanowiła pójść do łazienki, by przypudrować nosek, obgadać z koleżankami panów albo odprawiać jakieś tajemnicze rytuały, które kobiety odprawiają za zamkniętymi drzwiami łazienek podczas przyjęć (jak podejrzewał Christopher, bo chyba z kimś dawała sobie jakieś znaki). Mieli się potem znaleźć przy drinkach, w teorii za kwadrans, choć zdaniem Christophera mogło to potrwać nawet do godziny, on już znał te dziewczyńskie wizyty w łazienkach. Rosier jednak wyjątkowo nie miał nic przeciwko (choć psuło to nieco jego plany przetańczenia całej nocy, ale od świtu było jeszcze kilka godzin), ponieważ gdy odchodziła wypatrzył w tłumie bawiących się Atreusa, w dodatku chwilowo samotnego.
Ktoś mógłby pomyśleć, że Christopher Rosier planował iść z nim pić (co mógł zrobić, ale nie było to kluczowe). Albo że chce porozmawiać z nim kobietach. W tym drugim jednak nie dałoby się bardziej pomylić.
Christopher Rosier zamierzał pogadać z nim o facetach.
Zwłaszcza jednym facecie.
– Bulstrode, chodź zapalić – zażądał, klepiąc go po ramieniu, bo wprawdzie sam palił bardzo rzadko, ale znał trochę Atreusa i sądził, że taka propozycja może go skusić. – Bardzo ładnie proszę – dodał jeszcze, chociaż ton nie był proszący. Tak czy inaczej chwilę później znaleźli się w ogrodach Maida Valen.
Gdy tańczył tu z Victorią, uważał scenerię za całkiem romantyczną, ale w tej chwili przysięgałby, że to po prostu ciemne podwórko.
– Co wiesz o Saurielu Rookwoodzie? – wystrzelił z miejsca, ledwo stanęli nieopodal przejścia do sali balowej. Rookwood nie był kimś, kogo Christopher dobrze znał: kojarzył, jasne, ich rodziny czasem robiły interesy, słyszał mnóstwo plotek, ale raczej nie mieli wiele wspólnego. Ale zdaje się, że jakiś czas Rookwood kręcił się po Ministerstwie, a i pod pewnymi względami – zamiłowania do mordobicia choćby – przypominał Atreusa, ten może mógł mu wspomnieć to i owo. Inne możliwe źródła informacji sprawiały, że coś skręcało się w żołądku Rosiera, bo przecież nie napisze do ojca Rookwooda. Primrose? Była we Francji. Przyjaciółki Victorii? Cynthia pewnie urwałaby mu głowę.