20.01.2026, 02:13 ✶
Jej widok nawet niespecjalnie go dziwił. Już dawno się nauczył, że Moody była bardzo zapracowaną osobą, której dodatkowo niezbyt zależało na odpowiedniej prezencji. Po prawdzie sądził, ze wcale nie była aż tak właściwą osobą na stanowisku której zajmowała, głównie dlatego że nie pasowała do pracy za biurkiem. Należała się jej praca w terenie i idąca w parze z tym wolność, a nie uzupełnianie dokumentów i stawianie kolejnych parafek pod raportami. Ale może swojego czasu myślała, że coś na tym stołu zmieni - rozruszać zardzewiałe tryby ministerstwa było niesamowicie trudno. Jak bardzo to chyba sam nie do końca zdawał sobie z tego sprawy.
- Nic nie szkodzi - machnął ręką nieco zbywająco, bo brak normalnego oświetlenia, było tutaj akurat jednym z mniejszych problemów. Nie było potrzebne do mówienia, prawda? - Proszę posłuchać; grupa zadaniowa - poruszył dłońmi, krótkim gestem podkreślając te dwa konkretne słowa, zawierające w sobie cały jego aktualny pomysł. - Biuro Aurorów ma na celu zajmowanie się czarnoksiężnikami i z tym do tej pory sobie radziliśmy - jako tako, z różnym skutkiem, ale wiadomo jak jest. Raz było lepiej, raz gorzej, ale parli jakoś do przodu, goniąc za swędem czarnej magii. Po Spalonej Nocy jednak, śmierdziała w ten sposób niemal całe miasto, w którym właśnie się znajdowali. Wszędzie gruzy, śmierć, zniszczenie, ból i cierpienie. - Ale Spalona Noc pokazała chyba, ze nie tylko oni są naszym problemem. W momencie kiedy się organizują, spiskują i posiadają przywódcę, wtedy stanowią prawdziwy problem, bo na wiele większą skalę niż to z czym mierzyliśmy się do tej pory. Chciałem więc zaproponować zebranie grupy, która dedykowana by była działaniom Śmierciożerców. Zacząć od Spalonej Nocy i przetrzepać zgłoszenia o tych clownach w czarnych szatach i maskach, a potem zacząć starannie kolekcjonować inne zdarzenia na terenie Anglii, które można z nimi powiązać. Może jest w tym wszystkim wzór za którym będzie można podążyć i zacząć efektowniej się im przeciwstawiać. Ich cechy wspólne, ich zakres działań... widziałbym to jako grupę nie tylko wybranych aurorów, ale także brygadzistów czy konsultantów z innych departamentów, jeśli zaszłaby taka potrzeba.
- Nic nie szkodzi - machnął ręką nieco zbywająco, bo brak normalnego oświetlenia, było tutaj akurat jednym z mniejszych problemów. Nie było potrzebne do mówienia, prawda? - Proszę posłuchać; grupa zadaniowa - poruszył dłońmi, krótkim gestem podkreślając te dwa konkretne słowa, zawierające w sobie cały jego aktualny pomysł. - Biuro Aurorów ma na celu zajmowanie się czarnoksiężnikami i z tym do tej pory sobie radziliśmy - jako tako, z różnym skutkiem, ale wiadomo jak jest. Raz było lepiej, raz gorzej, ale parli jakoś do przodu, goniąc za swędem czarnej magii. Po Spalonej Nocy jednak, śmierdziała w ten sposób niemal całe miasto, w którym właśnie się znajdowali. Wszędzie gruzy, śmierć, zniszczenie, ból i cierpienie. - Ale Spalona Noc pokazała chyba, ze nie tylko oni są naszym problemem. W momencie kiedy się organizują, spiskują i posiadają przywódcę, wtedy stanowią prawdziwy problem, bo na wiele większą skalę niż to z czym mierzyliśmy się do tej pory. Chciałem więc zaproponować zebranie grupy, która dedykowana by była działaniom Śmierciożerców. Zacząć od Spalonej Nocy i przetrzepać zgłoszenia o tych clownach w czarnych szatach i maskach, a potem zacząć starannie kolekcjonować inne zdarzenia na terenie Anglii, które można z nimi powiązać. Może jest w tym wszystkim wzór za którym będzie można podążyć i zacząć efektowniej się im przeciwstawiać. Ich cechy wspólne, ich zakres działań... widziałbym to jako grupę nie tylko wybranych aurorów, ale także brygadzistów czy konsultantów z innych departamentów, jeśli zaszłaby taka potrzeba.