21.01.2026, 02:39 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.01.2026, 02:46 przez Alexander Mulciber.)
List nadesłany w styczniu 1947 roku, akurat w okolicy ferii zimowych, które zarówno Alex jak i Lorien spędzali z rodzicami.
![[Obrazek: 2c50b412273f2ccc5227bf698db04d8a9ce677ba.jpg]](https://64.media.tumblr.com/c3600930fa27bac6f528a098a74d19e6/fd45553cccecfa17-f2/s1280x1920/2c50b412273f2ccc5227bf698db04d8a9ce677ba.jpg)
Cześć Lorien,
Wiesz co? Miałaś rację. Norwegia jest nudna. Na początku chciałem Ci nakłamać i napisać, że świetnie się bez Ciebie bawię, ale prawda jest taka, że nudzi mi się tutaj straszliwie. Pewnie dlatego, że wciąż pada śnieg, więc niespecjalnie jest co robić na dworze. Ile razy można zjeżdżać z tych samych górek śniegowych? Wolałbym pojechać z Tobą i z Ciocią do Włoch, tam jest przynajmniej ciepło. Proszę, pomóż mi następnym razem namówić Rodziców, żebyśmy spędzili ferie razem. Wziąłem ze sobą dużo książek, więc niby mam co robić, ale gdy nie przeszkadzasz mi w czytaniu, to nie jest już to samo. Myślałem, że przynajmniej zobaczę trolle – takie jak te z bajek Mamy – ale chyba boją się negocjować z Tatą. A więc żadnych jaskiniowych trolli, żadnych olbrzymów, ani nawet draugrów, ożywieńców z jaskiń, które lubią strzec wielkich skarbów... Może Norwegowie wszystkie swoje cudaki pochowali pod lodem. Albo głęboko w górach, gdzie strzegą artefaktów magicznych przed Tatą. Przewiduję, że jeszcze kilka dni bez dobitego targu, i Tata zacznie robić wykopy na górskich graniach, rozwalając po kolei tutejsze stoki. Wiesz jaki on jest, gdy się na czymś zafiksuje. Oby nie dokopał się przypadkiem do ichniejszego Avalonu, bo nie wiem, jak wtedy zabierzemy się stąd z tymi wszystkimi bagażami. Według uczonych książek o mitologii nordyckiej, istnieje bowiem dużo połączonych ze sobą światów, które współistnieją ze sobą jako drzewo. Nasz świat jest jedynym z korzeni tego drzewa, a jeżeli zaczniesz kopać głębiej w ziemię, odkryć możesz jego kraniec – korzenie od spodu podgryzane są przez straszliwego smoka. Tak samo będzie, jeżeli zaczniesz wznosić się wysoko w niebo, chcąc sięgnąć korony drzewa. Tamtego krańca świata strzegą istoty, zwane pospolicie wietrzydłami. Znalazłem obrazek z takim wietrzydłem, z powodów wiadomych trochę mi się z Tobą kojarzy, i to nie tylko przez wzgląd na krwiożerczą naturę. To pół ptak o ciemnym upierzeniu, pół piękna dziewczyna. Wietrzydła znajdują też upodobanie w kolekcjonowaniu błyskotek, i podobno wydrapują oczy, jeżeli jakiś głupek próbuje zabrać im ich skarby. Odpisz mi więc najszybciej jak możesz, jaki prezent kupić Ci z podróży, małe wietrzydło, obiecałem przecież, że przywiozę Ci coś ładnego, a nie chcę, żebyś mi wydrapała oczy. Nie tęsknij jednak za mną zbyt mocno, bo wtedy ciągle mi się śnisz, a ja tutaj próbuję mieć jakieś prorocze sny!
Wiesz co? Miałaś rację. Norwegia jest nudna. Na początku chciałem Ci nakłamać i napisać, że świetnie się bez Ciebie bawię, ale prawda jest taka, że nudzi mi się tutaj straszliwie. Pewnie dlatego, że wciąż pada śnieg, więc niespecjalnie jest co robić na dworze. Ile razy można zjeżdżać z tych samych górek śniegowych? Wolałbym pojechać z Tobą i z Ciocią do Włoch, tam jest przynajmniej ciepło. Proszę, pomóż mi następnym razem namówić Rodziców, żebyśmy spędzili ferie razem. Wziąłem ze sobą dużo książek, więc niby mam co robić, ale gdy nie przeszkadzasz mi w czytaniu, to nie jest już to samo. Myślałem, że przynajmniej zobaczę trolle – takie jak te z bajek Mamy – ale chyba boją się negocjować z Tatą. A więc żadnych jaskiniowych trolli, żadnych olbrzymów, ani nawet draugrów, ożywieńców z jaskiń, które lubią strzec wielkich skarbów... Może Norwegowie wszystkie swoje cudaki pochowali pod lodem. Albo głęboko w górach, gdzie strzegą artefaktów magicznych przed Tatą. Przewiduję, że jeszcze kilka dni bez dobitego targu, i Tata zacznie robić wykopy na górskich graniach, rozwalając po kolei tutejsze stoki. Wiesz jaki on jest, gdy się na czymś zafiksuje. Oby nie dokopał się przypadkiem do ichniejszego Avalonu, bo nie wiem, jak wtedy zabierzemy się stąd z tymi wszystkimi bagażami. Według uczonych książek o mitologii nordyckiej, istnieje bowiem dużo połączonych ze sobą światów, które współistnieją ze sobą jako drzewo. Nasz świat jest jedynym z korzeni tego drzewa, a jeżeli zaczniesz kopać głębiej w ziemię, odkryć możesz jego kraniec – korzenie od spodu podgryzane są przez straszliwego smoka. Tak samo będzie, jeżeli zaczniesz wznosić się wysoko w niebo, chcąc sięgnąć korony drzewa. Tamtego krańca świata strzegą istoty, zwane pospolicie wietrzydłami. Znalazłem obrazek z takim wietrzydłem, z powodów wiadomych trochę mi się z Tobą kojarzy, i to nie tylko przez wzgląd na krwiożerczą naturę. To pół ptak o ciemnym upierzeniu, pół piękna dziewczyna. Wietrzydła znajdują też upodobanie w kolekcjonowaniu błyskotek, i podobno wydrapują oczy, jeżeli jakiś głupek próbuje zabrać im ich skarby. Odpisz mi więc najszybciej jak możesz, jaki prezent kupić Ci z podróży, małe wietrzydło, obiecałem przecież, że przywiozę Ci coś ładnego, a nie chcę, żebyś mi wydrapała oczy. Nie tęsknij jednak za mną zbyt mocno, bo wtedy ciągle mi się śnisz, a ja tutaj próbuję mieć jakieś prorocze sny!
Alexander
![[Obrazek: 2c50b412273f2ccc5227bf698db04d8a9ce677ba.jpg]](https://64.media.tumblr.com/c3600930fa27bac6f528a098a74d19e6/fd45553cccecfa17-f2/s1280x1920/2c50b412273f2ccc5227bf698db04d8a9ce677ba.jpg)
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat