21.01.2026, 07:27 ✶
Nie odpowiedział, bo chyba sam nie był pewien czy chciał Sauriela trzymać bardzo blisko siebie. Rookwood był zawsze o wiele bardziej przywiązany do Stanleya, a wiadomo, tutaj z kolei zaczynały się dla Atreusa schody i to takie cholernie strome. Nawet, jeśli Christopher komentował to w żartach, to i tak Bulstrode na ułamek sekundy ściągnął poważnie usta, ale równie szybko zakrył to kolejnym łykiem swojego drinka. Cholera, już takiego dzisiaj pił. Nie miał szczęścia.
- Wy-kur-wi-ste. Musisz sobie ich sam spróbować, jak tylko wrócisz na salę i zanim cię Victoria złapie, bo jak ona cię złapie to chuja zobaczysz a nie koreczki, bo ci każe stać przy fontannie z czekoladą - doskonale pamiętał ile czasu spędziła podczas wesela Blacków przy tej cholernej fontannie, dlatego wolał żeby Rosier czuł się uprzedzony. W końcu byli kolegami.
Kwestii mody już nie skomentował, bo uważał może że Rookwood styl posiadał, ale niestety wiedział za dobrze, że był on zupełnie innym rodzajem niż ten, który prezentował dom mody Rosierów. Sauriel posiadał pazur, podczas gdy ciuchy z metką z różą stawiały na klientelę pokroju lwów salonowych. Inny vibe.
- Myślisz, że moglibyście mnie zrobić modelem? - zainteresował się nagle. - Widziałem Shafiqa na billboardach i od tamtej pory się zastanawiam - znaczy właśnie mu trochę sugerował, że przydałaby im się młoda krew, chociaż w sumie on jakoś nigdy nie aspirował do roli modela. Już słyszał Louvaina który go wyśmiewał, chociaż niech kurwa tylko spróbuje, kiedy sam pozował przed aparatami kiedy jeszcze latał z kijem między nogami.
- Nie jestem pewien czy Victoria jest jeszcze jego dziewczyną, w końcu zerwali zaręczyny. Ogólnie wydaje mi się, że Lestrange niekoniecznie by się ciepło uśmiechnęła słysząc, że jest czyjąś dziewczyną, kiedy nią nie jest - albo raczej kiedy brzmiało to tak, jakby Sauriel wciąż miał na nią jakiś wyraźny wpływ. Może miał, bo Bulstrode nie wnikał w ich relacje, ale też był chyba ostatnią osobą która należało pytać o to czy wypada umawiać się z dziewczyną kolegi. - Nie no wydaje mi się że siedzi dokładnie tam gdzie siedział. Znaczy wciąż rezyduje w naszym pięknym kraju. A co, boisz się że obije ci piękne lico? Jak dla mnie możesz czuć się bezpieczny, tylko okna na noc zamykaj.
- Wy-kur-wi-ste. Musisz sobie ich sam spróbować, jak tylko wrócisz na salę i zanim cię Victoria złapie, bo jak ona cię złapie to chuja zobaczysz a nie koreczki, bo ci każe stać przy fontannie z czekoladą - doskonale pamiętał ile czasu spędziła podczas wesela Blacków przy tej cholernej fontannie, dlatego wolał żeby Rosier czuł się uprzedzony. W końcu byli kolegami.
Kwestii mody już nie skomentował, bo uważał może że Rookwood styl posiadał, ale niestety wiedział za dobrze, że był on zupełnie innym rodzajem niż ten, który prezentował dom mody Rosierów. Sauriel posiadał pazur, podczas gdy ciuchy z metką z różą stawiały na klientelę pokroju lwów salonowych. Inny vibe.
- Myślisz, że moglibyście mnie zrobić modelem? - zainteresował się nagle. - Widziałem Shafiqa na billboardach i od tamtej pory się zastanawiam - znaczy właśnie mu trochę sugerował, że przydałaby im się młoda krew, chociaż w sumie on jakoś nigdy nie aspirował do roli modela. Już słyszał Louvaina który go wyśmiewał, chociaż niech kurwa tylko spróbuje, kiedy sam pozował przed aparatami kiedy jeszcze latał z kijem między nogami.
- Nie jestem pewien czy Victoria jest jeszcze jego dziewczyną, w końcu zerwali zaręczyny. Ogólnie wydaje mi się, że Lestrange niekoniecznie by się ciepło uśmiechnęła słysząc, że jest czyjąś dziewczyną, kiedy nią nie jest - albo raczej kiedy brzmiało to tak, jakby Sauriel wciąż miał na nią jakiś wyraźny wpływ. Może miał, bo Bulstrode nie wnikał w ich relacje, ale też był chyba ostatnią osobą która należało pytać o to czy wypada umawiać się z dziewczyną kolegi. - Nie no wydaje mi się że siedzi dokładnie tam gdzie siedział. Znaczy wciąż rezyduje w naszym pięknym kraju. A co, boisz się że obije ci piękne lico? Jak dla mnie możesz czuć się bezpieczny, tylko okna na noc zamykaj.