22.01.2026, 21:46 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.01.2026, 22:16 przez Alexander Mulciber.)
Jakże obrzydliwym był ten pokaz siły, jaki wystosował wobec Richarda. Jakże... Upajający. Skłamałby, zaprzeczając, że upił się nim bardziej niż whisky, którą znów wychylił powoli, osuszając szklankę do dna. Można się było od tego uzależnić. Od poczucia, że sprawujesz kontrolę. Od władzy, chociaż Alexander nigdy władzy nie chciał.
A może po prostu wciąż się oszukiwał, pomyślał, skinąwszy głową, gdy dotarł do niego wreszcie sens słów Lorien. Trwał pogrążony w milczeniu, a jedynie jego palce drżały niespokojnie, gdy bezgłośnie bębnił nimi o stół, chociaż nie podążał za melodią graną przez Scarlett na skrzypcach.
Ale kto by tam wiedział, jakimi ścieżkami chadzają myśli tego Cygana.
A może po prostu wciąż się oszukiwał, pomyślał, skinąwszy głową, gdy dotarł do niego wreszcie sens słów Lorien. Trwał pogrążony w milczeniu, a jedynie jego palce drżały niespokojnie, gdy bezgłośnie bębnił nimi o stół, chociaż nie podążał za melodią graną przez Scarlett na skrzypcach.
Ale kto by tam wiedział, jakimi ścieżkami chadzają myśli tego Cygana.
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Prezenty