• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence

[sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#4
24.01.2026, 20:27  ✶  

Czuła na sobie jego wzrok. Wpatrywał się w nią, docierało do niej, że w tej chwili nie miał pojęcia kim jest. Mogła się tego spodziewać, znajdowali się w naprawdę dziwnym miejscu, tkwili w zawieszeniu, nie mogła mieć pewności, czy będzie pamiętał cokolwiek, czy zupełnie nic, czy to się zmieni, czy nie. Mieli zupełnie czystą kartę, co w tej chwili mogło nieco komplikować sytuację. Nie zamierzała się jednak poddawać, co widać było po jej postawie, nie uciekła, nie odeszła, chociaż jej to sugerował.

Dostrzegła jak przesunął nogi, w odpowiedzi na jej słowa. Pokazywał, że było to jego miejsce, tylko i wyłącznie jego i że nie zamierzał tak po prostu pozwolić jej usiąść na przeciwko. Nie wyrzucił jej jednak jeszcze z tego przedziału, więc nie była całkowicie na przegranej pozycji, jeszcze nie.

- Myślisz, że w kilka sekund da się rozgryźć to, z kim ma się do czynienia? - Wydawał się być o tym przekonany, ale nie mogła nie zadać mu tego pytania. Pozory przecież często mogły mylić, słowa zostać rzucone przypadkiem, zrozumienie z kim ma się do czynienia wcale nie było takie proste.

Zauważyła to delikatnie uniesienie kącika ust, wiedziała, że trafiła, znała go przecież, umiała z nim rozmawiać, nawet jeśli w tej chwili on nie miał pojęcia kim ona jest.

- Wręcz przeciwnie, nieco bardziej ją komplikuje. - Tak, była tego świadoma. Poruszył się na swoim miejscu, jego ciało zajęło jeszcze większą powierzchnię, zdecydowanie chciał jej udowodnić, że nie powinna się tu znajdować, ale to nic, nie zamierzała się tak po prostu poddać.

Mówiła dalej, spokojnie, starała się być opanowana, musiała być opanowana, bo nie chciała tutaj niczego popsuć, poruszała się nie do końca świadomie, nie miała żadnej instrukcji obsługi do tego, w jaki sposób powinna się zachować, działała więc instynktownie, jak najmniej inwazyjnie, żeby nie namieszać za bardzo. Była ostrożna, jak zawsze, kiedy nie do końca wiedziała, co powinna robić.

- To prawda, czasem warto myśleć tylko o sobie, szczególnie, kiedy podróż ma być długa. - Egoizm czasem był właściwym podejściem, ale tylko czasem. - Wydaje mi się jednak, że razem się tu zmieścimy, Ty przekraczasz normę, a ja nie do końca do niej dosięgam. - Tak naprawdę wystarczyłaby jej połowa miejsca, mogli więc znaleźć jakiś kompromis, głównym problemem było to, że on chyba nie do końca chciał na niego przystać.

- Raczej nie, na pewno nie przegapię przystanku, nie mogę sobie na to pozwolić. - Jego obawy były całkiem jasne. - a, nawet jeśli nie zdążę wysiąść tam gdzie powinnam, to w którymś momencie to zrobię. - Najwyraźniej nie chciał spędzić z nią całej drogi, zamierzała więc powiedzieć mu to co chciał usłyszeć, wysiądzie, w którymś momencie na pewno, przynajmniej tak zakładała, to nie było kłamstwo, no nie powiedziała mu, że powinni opuścić ten pociąg razem, ale do tego mieli jeszcze dojść.

Zamknęła za sobą drzwi, żeby uświadomić mu, że chciała tutaj zostać, był to gest, który miał potwierdzić jej zamiary, nic więcej. Póki co jednak nadal stała w miejscu, nie ruszała się, czekała na to, aż się zgodzi, aby mu towarzyszyła.

- Nie muszę, ale chcę. - Mogła się spodziewać, że zauważy tę nie do końca naturalną dla niej postawę, raczej starała się wtapiać w tło, nie zwracać na siebie uwagi, znikać w otoczeniu. Tym razem jednak postępowała zupełnie inaczej, nadal była wyprostowana niczym struna, jakby to miało podkreślić, że to jest jej miejsce, że nigdzie się nie wybiera, że jest częścią tego obrazu, chociaż przecież nie była, była intruzem, który nie powinien się tutaj znaleźć, więc zachowywała się zupełnie inaczej, niż faktycznie było.

Zacisnęła dłoń w kieszeni na tej nieszczęsnej gumie, dostrzegła zmianę w jego wyrazie twarzy, kiedy o niej wspomniała, to był pierwszy krok do tego, aby go do siebie przekonać. Niby taka błaha rzecz, a jednak mogła zmienić wszystko. Nie wyciągnęła jej jeszcze z kieszeni, zacisnęła w dłoni opakowanie i czekała na to, co miało się wydarzyć.

Miała świadomość, że była aberracją w tej rzeczywistości, nie powinna się tu znaleźć, normalnie nie mogłaby tu być, naginała nieco zasady jej istnienia, jednak nieszczególnie się tym przejmowała. To było miejsce w którym musiała się znaleźć, jeśli chciała coś zmienić, a zależało jej na tym, jak na niczym innym. Próbowała więc wpasować się do otoczenia, udowodnić, że jest stąd, że pasuje do tego miejsca.

Zauważyła uśmiech na jego twarzy, gdy wspomniała o gumie balonowej, był szczery, naturalny, ulżyło jej, bo był to naprawdę mały krok, a jednak przyniósł jakieś efekty, powoli może uda jej się dojść do czegoś więcej. - Guma balonowa jest przedmiotem, który potrafi ułatwić negocjacje. - Nie udawała, że nie korzystała z niej jako z przewagi, wręcz przeciwnie.

- Tak, wiem o tym, jakoś tak wyszło jednak, że postanowiłam się dosiąść. Lubię naginać normy. - Powinien być tu sam, jednak jakimś cudem udało jej się dostać do tego miejsca pomiędzy, najwyraźniej wyczuwał, że nie pasowała do otoczenia, nie miała pojęcia na jakiej zasadzie to działało, ale jednak dało się dostrzec, że coś jest nie tak, jak być powinno. - Nie uważasz, że to trochę słabe, przecież dużo przyjemniej podróżuje się z kimś. - Próbowała przekonać go do tego, że to wcale nie był taki zły pomysł. - Czas szybciej mija, można nawiązać ciekawe znajomości. - Mówiła dalej, bo dzięki temu faktycznie mógł pozwolić jej tu zostać, chciała nakłonić go do myślenia, do zobaczenia jakichś pozytywów w tej sytuacji.

- Nie każda podróż odbywa się dlatego, że tego chcemy. - Powiedziała spokojnie. Oczywiście, że wolałaby, aby jej tutaj nie było, jeśli jednak on się tutaj znalazł, no to i ona musiała. To była prosta sprawa, tylko, że nie mogła mu tego wytłumaczyć, jeszcze nie teraz, nie w ten sposób.

Czuła, że się w nią wpatruje, obawiała się tego, że może ją na czymś przyłapać, tylko przecież tak naprawdę nie miał na czym, nie robiła nic złego. Musiała jednak oswoić go ze swoją obecnością w tym przedziale, bo nigdzie się nie wybierała, nie bez niego.

- Może nie do końca boję, ale trochę czuję się w nich nieswojo. - Na pewno w tym jednym, w którym właśnie się znajdowali, bo zdawała sobie sprawę z tego, że była intruzem, że nie powinno jej tu być. Zapewne już to zauważył, bez sensu więc było udawać, że wszystko jest w porządku.

Przeniosła wzrok na okno, kiedy na nie wskazał, krajobraz się zmieniał, rozmywał, to było dziwne i nienaturalne, ale w tym miejscu nie powinna raczej szukać normalności.

- Prom chyba byłby najlepszą opcją. - Odpowiedziała po chwili zastanowienia. Mogli udawać, że znajdują się na promie, tam nie byłby wyczuwalny ten charakterystyczny rytm, który towarzyszył jeździe pociągiem, chociaż trochę bardziej bujało, jednak to jej nie przeszkadzało.

Obserwowała go uważnie, zauważyła więc ten ruch, przesunięcie, zrobił jej miejsce. Odetchnęła z ulgą, powoli dokonywali jakichś postępów, nie wyrzucił jej stąd, mogła usiąść. Zrobiła więc krok do przodu, po to, aby zająć miejsce na przeciwko niego. Siedziała jednak nieco sztywno, jakby bała się tego, że przegapi moment, w którym powinni wysiąść, musiała być czujna i dało się wyczytać to z jej ciała.

- Dzięki, to miłe. - Jego słowa nie brzmiały szczególnie optymistycznie, zresztą dzisiaj nie do końca bawił ją motyw zabijania, czy umierania, ale dzięki temu mogła z nim tu zostać, doskonale się składało, wygodniej było siedzieć niż stać w drzwiach przez tę całą drogę, która ich czekała.

- Słabo by były, gdyby ten argument okazał się nie istnieć. Wyrzuciłbyś mnie za drzwi, gdyby okazało się, że jej nie mam? - Trochę już było na to zbyt późno, bo usiadła, oczywiście mógł się jej stąd pozbyć nawet teraz, sprawdzała go tylko. Wsunęła ponownie dłoń do kieszeni płaszcza, po czym wyciągnęła ją na zewnątrz trzymając w niej gumę balonową. - Tylko się droczę, nie mam w zwyczaju kłamać. - Wyciągnęła otwartą dłoń w jego kierunku, aby mógł się nią poczęstować.

- Mam jeszcze lizaki porzeczkowe, ale to może na później, kto wie, kiedy pierwszy argument przestanie Ci wystarczać, a podróż może okazać się długa. - Musiała jakoś zabezpieczyć swoją przyszłość w tym przedziale, okazało się, że te drobne słodkości mogły ją uratować. Nie było więc najgorzej.

Ich ręce się spotkały, wręczyła mu gumę, przy okazji dotknęła jego dłoni, próbowała wyczuć, czy jest ciepła, chociaż to było głupie, tutaj raczej nie dało się wyczuć takich rzeczy, bo znajdowali się gdzieś pomiędzy, nie miała pojęcia, jak to właściwie wyglądało, czy to miejsce było wytworem jego wyobraźni? Musiało być, to była jego ostatnia podróż, nie, to miała być jego ostatnia podróż, którą zamierzała przerwać.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (37615), Prudence Fenwick (23586)




Wiadomości w tym wątku
[sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 23.01.2026, 16:13
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 24.01.2026, 00:59
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 24.01.2026, 05:35
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 24.01.2026, 20:27
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 25.01.2026, 18:40
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 25.01.2026, 23:25
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 27.01.2026, 06:35
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 28.01.2026, 19:47
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 29.01.2026, 21:45
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 30.01.2026, 19:37
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 31.01.2026, 21:45
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 02.02.2026, 14:03
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 03.02.2026, 01:40
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 05.02.2026, 12:39
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 06.02.2026, 02:13
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 07.02.2026, 14:34
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 08.02.2026, 22:55
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 11.02.2026, 22:14
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 12.02.2026, 13:10
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 12.02.2026, 23:48
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 14.02.2026, 20:46
RE: [sen, 13/10/72] north star inverted leading me astray | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 17.02.2026, 13:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa