29.01.2026, 08:10 ✶
- No przecież słuchałem - burknął do niej, bo już nawet nie można było zagadać jak do człowieka tylko od razu musiała pytać czy słucha.
No i było szczanie. Człowiek czasem zapominał, jak syfna była Tamiza, ale dobrze też było sobie czasem przypomnieć. Na wszelki wypadek. Atreus patrzył jak chłop szcza, pozwalając mówić Victorii. Nawet sobie w międzyczasie wyciągnął papierosa, ale nie chciał go proponować żeglarzowi, żeby mu oszczanymi ręcami nie dotykał niczego.
- Może być i pięćdziesiąt - powiedział obojętnie, bo to chyba dużo nie było. - Pani ci da pieniądze, my zapomnimy że to ty nam to powiedziałeś, a ty w zamian podzielisz się gdzie rudzi. Umowa stoi.
No i było szczanie. Człowiek czasem zapominał, jak syfna była Tamiza, ale dobrze też było sobie czasem przypomnieć. Na wszelki wypadek. Atreus patrzył jak chłop szcza, pozwalając mówić Victorii. Nawet sobie w międzyczasie wyciągnął papierosa, ale nie chciał go proponować żeglarzowi, żeby mu oszczanymi ręcami nie dotykał niczego.
- Może być i pięćdziesiąt - powiedział obojętnie, bo to chyba dużo nie było. - Pani ci da pieniądze, my zapomnimy że to ty nam to powiedziałeś, a ty w zamian podzielisz się gdzie rudzi. Umowa stoi.