• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4
[26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine

[26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#5
08.03.2023, 01:43  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.03.2023, 23:28 przez Erik Longbottom.)  

Erik również czuł się całkiem komfortowo w towarzystwie Geraldine. Wprawdzie nie dzielili się ze sobą najściślej skrywanymi tajemnicy, a o dręczących ich problemach mówili zazwyczaj doraźnie, tak wiedział, że mógł na nią liczyć, gdyby potrzebował kogoś o jej talentach lub jej silnego charakteru. Kobieta była przy nim, gdy przyzwyczajał się do życia w skórze wilkołaka, a odnalezienie równowagi w codziennej rutynie podczas roku szkolnego w Hogwarcie nie było wyjątkowo proste. Gdyby nie ona bez wątpienia byłoby to dla niego o wiele trudniejsze.

— Kto wie, kiedy przyjdzie lato, okoliczności naszych spotkań mogą ulec zmianie — Skłonił przed nią elegancko głowę, wykrzesując z siebie delikatny uśmiech. — Byłoby zaszczytem móc Cię gościć na grillu lub powiedzmy... Rywalizować z Tobą podczas wyścigu miotlarskiego.

Oczy Longbottoma zabłysły przy ostatnich słowach. O ile w najbliższych tygodniach nie dojdzie do jakiejś wielkiej katastrofy, która doprowadzi do przesunięcia letnich konkursów, to z powodzeniem na którymś z wielu festynów pewnie udałoby im się znaleźć jakiś tor miotlarski. Oczywiście, gdyby Ministerstwo Magii wtrąciło się ze swoimi procedurami bezpieczeństwa miejsca takie jak Londyn czy Dolina Godryka mogłyby zostać pozbawione tego typu form rozrywki, ale mniejsze miasteczka i wsie, być może pośród szkockich wyżyn? Wbrew pozorom nawet ręka Ministry Magii nie mogła być odczuwalna w całym kraju jednocześnie.

Potrząsnął głową na znak zrozumienia. Cóż, skoro to nie obrońców zwierząt miała na karku, to krąg podejrzanych nieco się zawężał. Przynajmniej w kwestii samej grupy. W ramach jednej rozmowy trudno by było wytypować konkretną osobę, która uwzięła się na Geraldine.

— Trudno go zapomnieć — stwierdził neutralnie, chociaż mimowolnie i tak się nachmurzył na wspomnienie o drugim Yaxleyu. Z przyzwoitości postanowił nie dopytywać o rolę Theona w tej sprawie i pozwolił Ger kontynuować. — To prawda, nie są znani ze swej wyrozumiałości. Dodać do tego jeszcze lekkomyślność i fanatyzm i lądujesz z dosyć nieciekawą kombinacją — przytaknął, przypominając sobie o plotkach, doniesieniach, czy nawet wezwaniach służbowych dotyczących radykałów. Cholera, nawet wołanie o pomoc Thomasa, które doprowadziło do tego, że ten z częstego gościa stał się lokatorem posiadłości w Dolinie Godryka. — Mimo to — zawiesił głos, dla pewności powtarzając w myślach to, co chciał powiedzieć, żeby przypadkiem nie urazić przyjaciółki — kierując się ich przekonaniami, sądziłem, że czystość krwi jest dla nich kwestią priorytetową. Że zapewnia, chociaż minimum jakiejś pokręconej wersji szacunku z ich strony. Nie żebym z tego powodu sądził, że z miejsca złożyliby mi propozycję współpracy, gdybym znalazł się na ich łasce. — Skrzywił się. Sława Longbottomów raczej sprawiłaby, że zostałby wyśmiany w tym jakże irracjonalnym scenariuszu.

Czy to była próba minimalnego wybielenia zwolenników Czarnego Pana? Absolutnie nie. Po prostu starał się patrzeć na obecny ideologiczny konflikt z szerszej perspektywy, licząc że agresorzy faktycznie kierują się, chociaż minimalnymi strzępkami zdrowego rozsądku czy logiki. Miał pośród swych bliskich ludzi wywodzących się ze znamienitych rodzin czystej krwi o korzeniach wręcz arystokratycznych. Chociaż nie podzielał ich perspektywy na to, jak powinno kształtować przyszłość świata czarodziejów, tak potrafił zrozumieć ich obawy, czy krytykę zmian, które zostały wprowadzone w ciągu kadencji bardziej progresywnych przywódców ich społeczności. Ale tutaj? Tutaj brakowało logiki, a jeśli jakaś istniała, to nie był w stanie jej dostrzec. Przynajmniej nie z punktu widzenia, którym obecnie dysponował.

— Cieszę się, że mogę służyć pomocą — odparł, chyląc przed kobietą czoło w geście szacunku. Po chwili w odpowiedzi na jej pytanie kontynuował swą wypowiedź. — Tak — przyznał bez większego namysłu, wbijając zaciekawiony wzrok w kobietę, jakby nie wiedział, czemu miałaby podawać tę kwestię w wątpliwość. — Wydaje mi się, że można, ale to czy trzeba to już indywidualna kwestia. W Twoim przypadku martwienie się o ciebie zalicza się raczej do kategorii „mam nadzieję, że wróci z polowania cała i zdrowa” niż „ o mój Merlinie, jak ta dziewoja poradzi w dziczy”.

Zmarszczył brwi. A więc to kogoś, kogo znam, pomyślał, jakby właśnie wspiął się na szczyty góry Sprytu. W pierwszym odruchu wielu mogłoby uznać to z całkiem cenną wskazówkę, jednak Erikowi mogło to powiedzieć jednocześnie wszystko, jak i nic. Miał kolegów i przyjaciół w różnych kręgach, a jakby dodać do tego jeszcze kontakty biznesowe, czy znajomych znajomych i rozsiane po kraju kuzynostwa, to mógłby zgadywać w nieskończoność, a i tak mógłby nie trafić. Cóż, może Beltane przyniesie jakieś konkretne odpowiedzi w tym zakresie?

Co tu strzępić język, pech Geraldine najwidoczniej zaczął się udzielać także Erikowi, skoro miał problemy z czarowaniem już na początku pojedynku. Niedziałająca Rictusempra wytrąciła go z równowagi, przez co z oszołomienia nawet nie pomyślał o tym, że wypadałoby wznieść obronę. Chociażby tak na wszelki wypadek, gdyby jego oponentce tym razem atak jednak się udał. I się, cholera, udał. Brawo! Zaklęcie odpychające walnęło w Longbottoma, przez co odleciał ze dwa metry w tył, tocząc się po trawie. W porównaniu do ich poprzednich ćwiczeń tym razem ubranie mu się nie porwało, toteż dosyć szybko się podniósł. W jego oczach zapłonęła chęć odegrania się.

— Orbis! — warknął, kreśląc w powietrzu odpowiedni znak.


(Ksztaltowanie) Czy udaje się wyczarować świetliste pęta przy pomocy zaklęcia Orbis?
Rzut PO 1d100 - 11
Akcja nieudana

W zamyśle zaklęcie to miało wyczarować świetliste pęta, które mogły unieruchomić przeciwnika, jednak tym razem... Nic się nie stało. Znowu. Ugh, zaczynał rozumieć, czemu Yaxley towarzyszyła tak silna frustracja, gdy to od niej odwróciło się szczęście. Eh, te ich sesje treningowe niedługo przejdą do historii lub staną się przedmiotem plotek.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3942), Geraldine Greengrass-Yaxley (3189)




Wiadomości w tym wątku
[26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 06.03.2023, 00:47
RE: [26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.03.2023, 12:22
RE: [26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 06.03.2023, 21:09
RE: [26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.03.2023, 13:23
RE: [26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 08.03.2023, 01:43
RE: [26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.03.2023, 21:32
RE: [26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 20.03.2023, 22:15
RE: [26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 21.03.2023, 13:03
RE: [26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 23.03.2023, 01:22
RE: [26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 27.03.2023, 12:28
RE: [26/04/1972] Wzgórza, Little Hangleton || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 27.03.2023, 23:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa