29.01.2026, 13:55 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.01.2026, 14:01 przez Bard Beedle.)
Zmrok zapadł już za oknami. Zmrok zapadł na wiszących na ścianach jadalni pejzażach przedstawiających wrzosowisko. Alexander wymamrotał krótkie pożegnanie zanim zniknął w głębi domostwa. Był jak wiatr, którego próżno szukać w polu. Spróbuj zatrzymać wiatr, gdy zawieje. Zniknął jak tylko odprowadził matkę do jej komnat, rolę gospodarza oddając szacownemu przodkowi, po którym dostał swój tytuł i imię. Budowniczy rodowej siedziby Mulciberów, Alexander Mulciber I, powrócił bowiem w ramy portretu wiszącego w sali jadalnej. Powrócił, ażeby móc w milczeniu przyjrzeć się twarzom swych potomków zanim zdążą odejść. Powrócił, aby przyjrzeć się waszym twarzom zanim odejdziecie, każdy w swoją stronę. Sam odszedł w głąb obrazu niezauważenie. Tylko zarys jego sylwetki majaczył w oddali, skryty w mgle wrzosowisk.
Mulciber Manor znów pogrążyło się we śnie.
Mulciber Manor znów pogrążyło się we śnie.
Koniec sesji