30.01.2026, 17:31 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.01.2026, 17:36 przez Christopher Rosier.)
Christopher wiedział, że lubiła rośliny, i pewnie gdyby zastanowił się nad głębiej, doszedłby do wniosku, że musiała używać i narzędzi, które wytkała im swego czasu do rąk nauczycielka zielarstwa. Wciąż jednak wyimaginowanie sobie Victorii biegnącej za kimś z łopatą, żeby potem zacząć tym narzędziem walić takiego delikwenta po głowie, przekraczało możliwości jego wyobraźni, całkiem przecież bogatej.
– Ja. Jeśli nie byłaby pozłacana, nie pasowałaby do mojego stronu jako dodatek – oświadczył Christopher, i przy tonie, i ogólnie jego sposobie bycia, ciężko było ocenić, czy Rosier mówił na poważnie, czy tylko sobie żartował. Sam na razie po drinka nie sięgał: miał tu w końcu coś do udowodnienia, a za wiele alkoholu mogło faktycznie utrudnić to całe tańczenie.
Pytanie Victorii wywołało w nim podejrzliwość, rzecz oczywista. Nie wiedział, co stało się w łazience, więc nijak tego nie powiązał, i natychmiast zrobił się czujny, bo zaczął wietrzyć podstęp. Czy poddawano go właśnie jakiemuś testowi? Czy istniała jedna prawidłowa odpowiedź czy może kilka było dopuszczalnych? Naprawdę nie cierpiał egzaminów i choć opuszczenie Hogwartu oznaczało koniec też pewnej beztroski, to kiedy odchodził z murów Hogwartu cieszył się niezmiernie, że to oznacza pozostawienie za sobą nudnych lekcji, pytań i egzaminów, zwłaszcza tych teoretycznych.
Być może było jego szczęściem, że nie wiedział nawet za bardzo czym są hot dogi, a słowo „sraka” prawdopodobnie nie przeszłoby mu przez usta. A już na pewno nie w kobiecym towarzystwie.
– Zdaje mi się, że to zależałoby od tego, o jaką dziewczynę chodzi – powiedział ostrożnie, przez moment zastanawiając się czy nie wziąć jednak tego drinka. W Hogwarcie pani prefekt naczelna nigdy nie wprawiała go w popłoch, jak to robiła z takim Stanleyem, ale teraz się jej udało. Może powinien wspomnieć coś o polowaniu na gęsi, żeby zbić ją z tropu? Sprawdzała jego wyobraźnię? Powinien zaproponować coś nietypowego? Ale czy przy hipotetycznej sytuacji popuszczanie wodzów wyobraźni jest dobrym sposobem? – I jak dobrze bym ją znał. Ale teatr albo kolacja w restauracji wydają się dobrym wyborem na początek. Podczas przedstawienia nie trzeba cały czas podtrzymywać konwersacji, więc nie jest niezręcznie, a potem można omówić spektakl. Restauracja to niezobowiązująca klasyka na pierwsze, krótkie spotkanie.
– Ja. Jeśli nie byłaby pozłacana, nie pasowałaby do mojego stronu jako dodatek – oświadczył Christopher, i przy tonie, i ogólnie jego sposobie bycia, ciężko było ocenić, czy Rosier mówił na poważnie, czy tylko sobie żartował. Sam na razie po drinka nie sięgał: miał tu w końcu coś do udowodnienia, a za wiele alkoholu mogło faktycznie utrudnić to całe tańczenie.
Pytanie Victorii wywołało w nim podejrzliwość, rzecz oczywista. Nie wiedział, co stało się w łazience, więc nijak tego nie powiązał, i natychmiast zrobił się czujny, bo zaczął wietrzyć podstęp. Czy poddawano go właśnie jakiemuś testowi? Czy istniała jedna prawidłowa odpowiedź czy może kilka było dopuszczalnych? Naprawdę nie cierpiał egzaminów i choć opuszczenie Hogwartu oznaczało koniec też pewnej beztroski, to kiedy odchodził z murów Hogwartu cieszył się niezmiernie, że to oznacza pozostawienie za sobą nudnych lekcji, pytań i egzaminów, zwłaszcza tych teoretycznych.
Być może było jego szczęściem, że nie wiedział nawet za bardzo czym są hot dogi, a słowo „sraka” prawdopodobnie nie przeszłoby mu przez usta. A już na pewno nie w kobiecym towarzystwie.
– Zdaje mi się, że to zależałoby od tego, o jaką dziewczynę chodzi – powiedział ostrożnie, przez moment zastanawiając się czy nie wziąć jednak tego drinka. W Hogwarcie pani prefekt naczelna nigdy nie wprawiała go w popłoch, jak to robiła z takim Stanleyem, ale teraz się jej udało. Może powinien wspomnieć coś o polowaniu na gęsi, żeby zbić ją z tropu? Sprawdzała jego wyobraźnię? Powinien zaproponować coś nietypowego? Ale czy przy hipotetycznej sytuacji popuszczanie wodzów wyobraźni jest dobrym sposobem? – I jak dobrze bym ją znał. Ale teatr albo kolacja w restauracji wydają się dobrym wyborem na początek. Podczas przedstawienia nie trzeba cały czas podtrzymywać konwersacji, więc nie jest niezręcznie, a potem można omówić spektakl. Restauracja to niezobowiązująca klasyka na pierwsze, krótkie spotkanie.