31.01.2026, 21:46 ✶
Narracja
Ruch na sali balowej, gdzie ustawione były krzesła do licytacji, przyciągnął spojrzenia oczekujących gości pry stołach z przekąskami i drinkami. Również magicznie wzmocniony głos potoczył się echem, odbijając od marmurowej posadzki.
Koniec licytacji.
Ale to nie był jeszcze czas na to, by ponownie zagrała muzyka, idealna do tańca. Po zakończeniu licytacji stolik z fantami zniknął tak nagle, jakby nigdy nie należał do tej sali – zwinął się w powietrzu pod jednym, niedbałym ruchem różdżki. Prowadzący zrobił krok naprzód, splótł dłonie na wysokości pasa i uśmiechnął się w stronę zgromadzonych.
– Szanowni państwo – odezwał się, przeciągając samogłoski z właściwą temu miejscu celebrą. – Rodzina Lestrange ma zaszczyt zaprosić na krótki recital artystów teatru The Globe. Przed państwem Cordelia Crouch oraz Hannibal Selwyn!
Zatrzymał się na moment, jakby celowo pozwalając wybrzmieć nazwiskom.
– Repertuar dzisiejszego wieczoru został osobiście wybrany przez panią Doridę Lestrange. Usłyszą państwo między innym najpiękniejsze duety miłosne z niedawno wystawianego Upiora w Operze.
Zapowiedź kilka osób, zwłaszcza tych obeznanych w repertuarze i obsadzie teatru, wprawiła w zdziwienie. O ile rola męska pozostała w rękach Selwyna, o tyle gwiazdę spektaklu: Elisabeth Wittaker zastąpiła jej dublerka - Cordelia Crouch. Najwidoczniej Elisabeth nie była mile widziana, bo choć jej głos był doskonały i czysty, nie można było tego powiedzieć o jej krwi.
Tymczasem na scenę zlewitował fortepian, lśniący jak nocne niebo rozsypane gwiazdami, i zanim publiczność zdążyła nasycić się tym widokiem, pianista uderzył w klawisze wirtuozowskimi pasażami, zapowiadając wejście wokalistów. Instrument opadł miękko na deski podwyższenia i tam już pozostał, uziemiony jak każdy element tej starannie wyreżyserowanego spektaklu. Zaraz potem spośród publiczności wyszła na tę prowizoryczną scenę kobieta w białej szacie skrzyłej się niczym śnieg w mroźnym słońcu. Swoją maskę trzymała na patyku, bardziej jako cytat z operowej ikonografii niż próbę ukrycia twarzy – wręcz przeciwnie, wyraźnie chciała być rozpoznana.
Za przygotowanie posta dziękuję @Dearg Dur - ten fragment eventu oddaję jej oraz @Hannibal Selwyn
Lost in the serenity
Found by the water
Found by the water