• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[20 IX 1972, Ataraxia] Fundamentalne pytanie | Ambrosia & Stanley

[20 IX 1972, Ataraxia] Fundamentalne pytanie | Ambrosia & Stanley
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#3
04.02.2026, 22:44  ✶  

Czy był smakoszem? Oczywiście, że tak. Od młodzieńczych lat wiedział, że blondynki są najlepsze, więc tak - był pełnoprawnym smakoszem. W końcu to część zasług leżała po stronie Ambrosie, że takim ekspertem w tej dziedzinie został.

Ale jeżeli chodziło o wino... to w zasadzie było mu wszystko jedno. Francis załatwił i postanowił się podzielić, bo samemu Borginowi nie robiło to większego znaczenia. Nie liczył się kolor i smak, a fakt, że miało ostro sponiewierać. O ile wino nie wypadało źle w tym rankingu, tak wódka czy whisky dużo lepiej się sprawdzały.

- No... Chyba nie? Nie wiem - wzruszył ramionami, bo zadawała trudne pytania. Zupełnie jakby pytała go właśnie o to czy posiadał mitochondrium. Zapytany, odpowiedziałby, że najpewniej nie, bo on się z takimi ludźmi nie zadaje, więc nie mógł się tym zarazić od innych.

Na całe szczęście nikt nie pytał.

Mimo wszystko trzymała go w niepewności. Próbowała trunku, co oczywiście było na plus, bo liczyła się niezależna opinia w tym temacie. Nie mniej jednak dalej musiał otrzymać odpowiedź na swoje pytanie.

- Słodkie? - zdziwił się, chwytając butelkę aby przeczytać. Dobre sobie, bo Stanley nie miał zielonego pojęcia co tam było napisane. Wiedział jedynie, że butelka była zielona - tak jak jego pojęcie o tym języku.

- Ufff... - odetchnął z ulgą, odstawiając butelkę na blat - Normalnie ulga, że weź - przetarł czoło - Już się bałem, że to to samo. W sumie masz rację. Tylko Zbigniew trochę przejebane przez pierwsze osiemnaście lat życia... No bo jak to widzisz? - podnosząc swój napitek - Matka mówiła aby szedł się z kolegami pobawić? I co oni mieli robić ze Zbigniewem? PITa wypełniać? - zapytał, odwołując się do ukochanego przez wszystkich dokumentu. To znaczy ukochanego przez wszystkich, którzy mieli swoje interesy wyżej, niż Podziemne Ścieżki.

- Trochę jak z Mariuszem. Mieliśmy kolegę Mariusza w Slytherinie. Przejebane imię, weź to wymów. Gościu był jakimś migrantem z Europy. Wiesz, pewnie przyjechał nam kraść dziewczyny... Ale w sumie to chyba nie zdał? - podrapał się po skroni w zastanowieniu. Kiedy ja go ostatnio widziałem? Z 13 lat temu? Nie pamiętał - No i jak nie zdał to w sumie nie wiem. Pewnie wrócił do tego swojego Cimciborka czy skąd on tam był. Zresztą mniejsza o niego, imię też miał przejebane i zbyt poważne jak na swój wiek - skwitował. Nie było co się nadwyrężać nad losem Mariusza.

Koniec końców Borgin też upił, dając Rosie chwilę na zastanowienie się. Wino rzeczywiście dawało taki słodkawy posmak. W sumie to dobre było takie.

- Ty, a co tu tak pachnie? - zaniuchał nosem - Ciasto upiekłaś? - zaczął rozglądać się za źródłem tego zapachu - Zostało jeszcze trochę? - nie odpuszczał. Borgin naprawdę chciał teraz ciasta.

Wino i ciasto... zupełnie jak... w sumie nie wiedział kto. Nie zmieniało to jednak faktu, że pachniało bardzo ładnie, więc jeżeli kawałek się ostał, musiało być bardzo smakowite.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambrosia McKinnon (771), Stanley Andrew Borgin (1010)




Wiadomości w tym wątku
[20 IX 1972, Ataraxia] Fundamentalne pytanie | Ambrosia & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 22.01.2026, 00:04
RE: [20 IX 1972, Ataraxia] Fundamentalne pytanie | Ambrosia & Stanley - przez Ambrosia McKinnon - 22.01.2026, 02:19
RE: [20 IX 1972, Ataraxia] Fundamentalne pytanie | Ambrosia & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 04.02.2026, 22:44
RE: [20 IX 1972, Ataraxia] Fundamentalne pytanie | Ambrosia & Stanley - przez Ambrosia McKinnon - 12.04.2026, 22:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa