08.02.2026, 23:32 ✶
List znalazłeś wsunięty pod swoje drzwi po powrocie do domu. Wyglądał na nadany przez mugolską pocztę, choć niewątpliwie były to raczej tylko pozory. Nosił na sobie sporo znaczków i oznaczeń - w tym jednego należącego do Royal Mail. Został nadany zza granicy, na niezapisanej stronie widniał całkiem udany szkic wąskiej, zatłoczonej uliczki. Przez swoje studia we Francji mogłeś domyśleć się, że to pewnie gdzieś w Paryżu.
Sebastianie,
Dopiero niedawno dotarł do mnie list Atreusa o śmierci Florence. Ona tego na pewno nie potrzebuje, a Jej tak zorganizowany, jasny umysł nigdy nie próbowałby pozostać wśród żywych, ale pomódl się za Florence. W głowie mam ciągle przekonanie, że Twoje modlitwy znaczą więcej niż moje.
P.
PS: Przepraszam, że w taki sposób i po takim czasie. Przepraszam tym bardziej, że teraz to już nawet nie wypada. Nie mam też żadnego wytłumaczenia poza tym, że musiałem uciec: od siebie, od Londynu, od wszystkiego.
6 października 1972
Sebastianie,
Dopiero niedawno dotarł do mnie list Atreusa o śmierci Florence. Ona tego na pewno nie potrzebuje, a Jej tak zorganizowany, jasny umysł nigdy nie próbowałby pozostać wśród żywych, ale pomódl się za Florence. W głowie mam ciągle przekonanie, że Twoje modlitwy znaczą więcej niż moje.
P.
PS: Przepraszam, że w taki sposób i po takim czasie. Przepraszam tym bardziej, że teraz to już nawet nie wypada. Nie mam też żadnego wytłumaczenia poza tym, że musiałem uciec: od siebie, od Londynu, od wszystkiego.