13.02.2026, 09:29 ✶
- Ależ czy ja narzekam? Ja tylko stwierdzam oczywisty fakt, że jestem w tej chwili prawdopodobnie najprzystojniejszym mężczyzna w Anglii. A nawet nie jestem mężczyzną… ale oczywiście, jesteś zaraz za mną na tym podium, nigdy bym tego nie zakwestionowała - oświadczyła Charlotte niemalże radośnie, bo ich dotychczasowy konsensus był taki, że on jest najpiękniejszym mężczyzną, a ona najpiękniejszą kobietą.
Poltergeist zafundował jej całkiem ładne ciało, mężczyzny umięśnionego, wysokiego, z jej blond włosami i niebieskimi oczami, a dodatego że szczęka, która w niejednym romansie doczekałaby się przynajmniej paru akapitów opisu. Charlie to doceniała i zerknęła znowu w lustro, a potem przesunęła dłonią po rzeczonej szczęce. Wciąż nieprzejęta tym, że jej Selwyn nie rozpoznawał, choć rzecz jasna było to skandaliczne, bo ktoś byłby tak piękny jak nie ona?
- Ale o czym nie wspomniałeś Tonyemu i Morphym? Trudne, Johny, trudne. Mogłabym powiedzieć o tym lusterku, które wychwalało cię pod niebiosa, i które dałam ci na czternaste urodziny, ale przecież się nim wszystkim pochwaliłeś. Opowiadałeś im o tym, jak w wakacje po piątym roku Eloise wystawała pod twoim domem, bo wyliczyła sobie, że wasze horoskopy są doskonale kompatybilne? Czekaj, oczywiście, że powiedziałeś Morphyemu, pewnie kazałeś mu jeszcze sprawdzić czy to prawda i jak przed tym uciec. O, wiem, chyba się im nie przyznałeś, że to przedstawienie z okazji Yule na trzecim roku wzruszyło cię do łez? Dawałam ci ukradkiem chusteczkę - wyliczała Charlotte, cały czas podziwiając samą siebie przed lusterkiem i strojąc do niego miny. Po czym westchnęła cierpiętniczo, bo chociaż oczywiście jej męska twarz była tą z gatunku jedenaście na dziesięć, to jednak niektóre minki były ewidentnie przeznaczone dla kobiecej twarzy. - Chyba jednak wolę być kobietą. Mam ochotę nałożyć szminkę, a to też byłoby nieakceptowalne społecznie.
Angielska moda w ogóle pod względem makijażu była jej zdaniem zbyt konserwatywna, a już w rejonie, w którym mieszkała w USA pokochała fakt, że wiele kobiet pokazywało nogi. A tutaj? Wszak ukrywanie takich nóg jak te jej to była wręcz zbrodnia.
Wygładziła koszulę, wreszcie całkiem zadowolona ze swojego stroju i gotowa wyjść z garderoby.
Poltergeist zafundował jej całkiem ładne ciało, mężczyzny umięśnionego, wysokiego, z jej blond włosami i niebieskimi oczami, a dodatego że szczęka, która w niejednym romansie doczekałaby się przynajmniej paru akapitów opisu. Charlie to doceniała i zerknęła znowu w lustro, a potem przesunęła dłonią po rzeczonej szczęce. Wciąż nieprzejęta tym, że jej Selwyn nie rozpoznawał, choć rzecz jasna było to skandaliczne, bo ktoś byłby tak piękny jak nie ona?
- Ale o czym nie wspomniałeś Tonyemu i Morphym? Trudne, Johny, trudne. Mogłabym powiedzieć o tym lusterku, które wychwalało cię pod niebiosa, i które dałam ci na czternaste urodziny, ale przecież się nim wszystkim pochwaliłeś. Opowiadałeś im o tym, jak w wakacje po piątym roku Eloise wystawała pod twoim domem, bo wyliczyła sobie, że wasze horoskopy są doskonale kompatybilne? Czekaj, oczywiście, że powiedziałeś Morphyemu, pewnie kazałeś mu jeszcze sprawdzić czy to prawda i jak przed tym uciec. O, wiem, chyba się im nie przyznałeś, że to przedstawienie z okazji Yule na trzecim roku wzruszyło cię do łez? Dawałam ci ukradkiem chusteczkę - wyliczała Charlotte, cały czas podziwiając samą siebie przed lusterkiem i strojąc do niego miny. Po czym westchnęła cierpiętniczo, bo chociaż oczywiście jej męska twarz była tą z gatunku jedenaście na dziesięć, to jednak niektóre minki były ewidentnie przeznaczone dla kobiecej twarzy. - Chyba jednak wolę być kobietą. Mam ochotę nałożyć szminkę, a to też byłoby nieakceptowalne społecznie.
Angielska moda w ogóle pod względem makijażu była jej zdaniem zbyt konserwatywna, a już w rejonie, w którym mieszkała w USA pokochała fakt, że wiele kobiet pokazywało nogi. A tutaj? Wszak ukrywanie takich nóg jak te jej to była wręcz zbrodnia.
Wygładziła koszulę, wreszcie całkiem zadowolona ze swojego stroju i gotowa wyjść z garderoby.