• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny v
« Wstecz 1 2
[16.07.1969] Na jawie sen || Stella i Stanley

[16.07.1969] Na jawie sen || Stella i Stanley
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#6
11.03.2023, 13:50  ✶  

Długo walczył ze sobą czy powinien też sprawdzić kostki Stelli. Z jednej strony mogło to być nietaktowne. Z drugiej zaś było to elementarnym etapem śledztwa. Ta cała sytuacja i tak była na tyle ciężka do wyjaśnienia, że zapewne najtęższe umysły w ministerstwie głowiłyby się nad tym godzinami, jak nie dniami.

- Nie mam pojęcia. Nie rozumiem tego - powiedział - Może powinniśmy się tutaj doszukiwać jakiegoś znaczenia? - zapytał. Przypomniało mu się, że w zasadzie to mieli jakieś zajęcia z interpretacji snów ale czy cokolwiek z tego pamiętał? Nie do końca. Nie uważał tam wtedy, a powinien. Teraz pewnie mógłby cokolwiek wywnioskować z tych snów.

- Nie wiem… - powtórzył kiedy Avery się w niego wtuliła - Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, abym dzielił z kimś sen… - dodał. Czyżby ktoś miał maczać w tym swoje palce? Może jakiś inny czarodziej rzucił na nich jakąś klątwę i byli zmuszeni to przeżyć? Tylko dlaczego akurat oni?

- Te twoje ślady są trochę… Niepokojące… - stwierdził, pochylając się lekko, aby sprawdzić również znaki na kostkach. Pierwszy raz był świadkiem, aby ktoś miał jakiekolwiek rany po swoich snach. Gdyby sam Stanley nie był częścią tego snu, to pomyślałby, że Avery jest wariatką. Jednak jako całkiem ważny element tamtego letargu, rozumiał całą powagę sytuacji.

- Ciekawe jest to, że zawsze… W każdym ze snów… Jakaś moc albo inna siła mnie po prostu prowadziła… Zostawiała znaki jakby chciała mnie gdzieś doprowadzić… - zaczął tłumaczyć swoją część snu - Z każdym kolejnym, to “coś” było coraz bardziej widoczne - pokiwał głową - Znaczy nie dosłownie. Bo nie widziałem tego, ale czułem. Czułem, że muszę iść w tym kierunku i że nie mogę zawrócić. Pchało mnie do działania - ponownie oparł się o kanapę.

Zamilkł na chwilę, aby przemyśleć to wszystko. Czy on w ogóle znał tego mężczyznę? Raczej nie. Może to wszystko było tylko wymysłem ich umysłów. Ale jak wtedy można by wytłumaczyć znaki na ciele Stelli? Przecież nie zrobiłaby sobie tego sama, aby zyskać trochę poklasku i atencji.

- A kojarzysz tego faceta? Znasz go może skądś? - zaczął wypytywać - Coś cię może z nim łączy? Rodzina? Znajomi? - kontynuował. Doszło do niego po chwili, że teraz przecież nie jest w pracy i nie musi bombardować pytaniami drugiej osoby, aby się czegokolwiek dowiedzieć. Tym bardziej, że panna Avery sama przyszła do niego po poradę, wiedząc, że ten jej pomoże - Przepraszam… Taki odruch… - zreflektował się. Nie miał złych zamiarów. Zależało mu tylko na tym, aby jakkolwiek to wszystko wyjaśnić.

- Zawsze był ten sam mężczyzna? - powiedział spokojnie - Może pamiętasz jakieś znaki szczególne? Takie, które pomogą nam to jakoś wyjaśnić - dodał. W tym momencie jakakolwiek informacja była na wagę złota. Cokolwiek co mogło ich przybliżyć do zrozumienia tego dziwnego zjawiska.

Stanley nie rozumiał tego całkowicie. Im więcej rzeczy się dowiadywał i im bardziej się w to wszystko zagłębiał, tym czuł, że są coraz dalej od wyjaśnienia tego wszystkiego. W tej całej sprawie było zbyt dużo niewiadomych. Czy powinni udać się z tym do jakiegoś eksperta od snów, który mógłby to jakoś wyjaśnić? A może tak naprawdę powinni olać tę sprawę i żyj dalej pełnią życia, próbując zapomnieć o tym przeżyciu? O tyle o ile dla Borgina nie było to bardzo traumatyczne przeżycie, tak patrząc po stanie Stelli w którym go odwiedziła to faktycznie tak było. W końcu prawie zginęła w tym śnie.

- Próbuję to jakoś logicznie ułożyć - przyłożył palca do ust i przygryzł lekko wargę - Ale nie potrafię - pokiwał przecząco głową - Chcesz z tym pójść… Wiesz… Do specjalisty? - zapytał - Pewnie będzie wiedział więcej od nas o tym wszystkim co się stało. Może ktoś inny też już miał taki przypadek?

Nie mogli być pierwszym duetem, który przeżył coś takiego. Takich przypadków musiało być więcej. Wszystko wyglądało jednak na to, że nikt nie chciał za bardzo o takich rzeczach mówić. W końcu Stanley nie słyszał o czymś takim wcześniej i z czystym sumieniem zakładał, że Stella też o tym nie wiedziała.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (2890), Stella Avery (3216)




Wiadomości w tym wątku
[16.07.1969] Na jawie sen || Stella i Stanley - przez Stella Avery - 09.03.2023, 20:30
RE: [17.07.1969] Na jawie sen || Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 09.03.2023, 21:34
RE: [17.07.1969] Na jawie sen || Stella i Stanley - przez Stella Avery - 09.03.2023, 22:18
RE: [17.07.1969] Na jawie sen || Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 09.03.2023, 23:07
RE: [17.07.1969] Na jawie sen || Stella i Stanley - przez Stella Avery - 10.03.2023, 00:23
RE: [16.07.1969] Na jawie sen || Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2023, 13:50
RE: [16.07.1969] Na jawie sen || Stella i Stanley - przez Stella Avery - 11.03.2023, 16:46
RE: [16.07.1969] Na jawie sen || Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2023, 19:11

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa