16.02.2026, 16:30 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.02.2026, 16:36 przez Lucy Rosewood.)
Marudził, że uważała, że marudziła, kiedy najwyraźniej potrafił marudzić jeszcze bardziej. Obiecał też, że wprowadzi chaos, chociaż prosiła o coś innego. Mówił też te swoje głupoty na temat upijania się jej towarzystwem, zamiast po ludzku odpowiedzieć na pytanie.
A ona i tak się uśmiechnęła, nawet jeśli nie zabrakło w tym kilku przewrotów oczami, i co jeszcze gorsze, no dobrze, lepsze, gdy wyruszyli z Dziurawego Kotła, na swoje wampirze przygody nawet nie próbowała udawać że nie bawiła się dobrze.
Do opactwa wróicili jeszcze mając trochę zapasu przed świtem, ale Lucy czuła już wystarczająco dużo zmęczenia dostosuje wycieczką, że życzyła Gabrielowi spokojnego snu podczas którego nie zrobi nic głupiego i zamknęła się w łazience aby wziąć zasłużoną kąpiel z olejkami.
Miała się odprężyć. Poczytać kolejny krwawy kryminał w towarzystwie piany i zapachu lawendy.
Jak na złość więc jej myśli krążyły głupio wokół postaci wampira i tego, że mogłaby mu w sumie pokazać samo Bath, obok którego leżało Opactwo a zwłaszcza rzymskie ładnie. A potem mogłaby torturować go tymi dobrymi scones z pobliskiej piekarni bezczelnie dekorując już I tak słodkie bułeczki śniadaniowe dżemem i botą śmietaną. Uśmiechnęła się na myśl o minie, która by wtedy zrobił. A może na myśl o jego minach? Nie. Na pewno chodziło jedynie o złośliwości. Tak. Złośliwości. Ale to dopiero jutro. Dzisiaj zaraz wyjdzie z wanny i położy się do łóżka, tak aby uśpić głowę i jej nieproszone myśl.
!BINGO E1
A ona i tak się uśmiechnęła, nawet jeśli nie zabrakło w tym kilku przewrotów oczami, i co jeszcze gorsze, no dobrze, lepsze, gdy wyruszyli z Dziurawego Kotła, na swoje wampirze przygody nawet nie próbowała udawać że nie bawiła się dobrze.
Do opactwa wróicili jeszcze mając trochę zapasu przed świtem, ale Lucy czuła już wystarczająco dużo zmęczenia dostosuje wycieczką, że życzyła Gabrielowi spokojnego snu podczas którego nie zrobi nic głupiego i zamknęła się w łazience aby wziąć zasłużoną kąpiel z olejkami.
Miała się odprężyć. Poczytać kolejny krwawy kryminał w towarzystwie piany i zapachu lawendy.
Jak na złość więc jej myśli krążyły głupio wokół postaci wampira i tego, że mogłaby mu w sumie pokazać samo Bath, obok którego leżało Opactwo a zwłaszcza rzymskie ładnie. A potem mogłaby torturować go tymi dobrymi scones z pobliskiej piekarni bezczelnie dekorując już I tak słodkie bułeczki śniadaniowe dżemem i botą śmietaną. Uśmiechnęła się na myśl o minie, która by wtedy zrobił. A może na myśl o jego minach? Nie. Na pewno chodziło jedynie o złośliwości. Tak. Złośliwości. Ale to dopiero jutro. Dzisiaj zaraz wyjdzie z wanny i położy się do łóżka, tak aby uśpić głowę i jej nieproszone myśl.
!BINGO E1