Najważniejsze, że zaplanowane atrakcje odbyły się bez zakłóceń i w spokojnej atmosferze. Nie odbyło się do tej pory nic, co miałoby zakłócić porządek, pomijając drobny incydent z wtargnięciem nieproszonego gościa. Miał nadzieję, że sprawa wyjaśniła się.
Także oddał oklaski, w podziękowaniu za występ. A kiedy muzyka znów zagrała zapraszając do dalszej zabawy, Laurence poprosił Carmille do tańca. Wypadałoby choć jeden taniec zaliczyć na tym balu, skoro już tutaj byli. Po tańcu, skierowali się do stolika z przekąskami, aby czegoś spróbować i między sobą porozmawiać. Mając też nadzieję, że jego syn Louis dobrze się bawi i buduje relacje z kuzynostwem, oraz innymi dziećmi, które rodziny przyprowadziły, nie mając z kim innym ich zostawić. To był dobry pomysł, aby dzięki temu móc być spokojnym o bezpieczeństwo pierworodnego, wiedząc, że jest w tym samym budynku co oni wszyscy.
Skończywszy przekąski, odstawili naczynia i ruszyli razem przez salę, aby zająć rozmowami samotnie stojące osoby, czy pary. Zapytać o samopoczucie i szanowny gość, dobrze bawi się na balu.
Posiadana Maska
!balmaskowy