20.02.2026, 15:57 ✶
BYĆ MOŻE SAMOPODPIERDOLKA
Nieśmiałe pytanie o lore Jima, w związku w tymi wszystkimi Bardzo Poważnymi Instytucjami, które czuwają nad prawem tajności, Bardzo Poważnym Wizengamotem, który może mnie skazać jak znowu walnę przypadkiem w Błędnego Rycerza i Bardzo Poważnymi Konsekwencjami niechodzenia do mugolskich dzielnic i nieutrzymywania kontaktu z mugolami, podczas gdy Jim nie przeżyje niedzieli bez pójścia na mszę świętą, a takowe odbywają się tylko w niemagicznym Londynie
Czy jak nikt nie wie, że mam klątwę żywiołów, to mogę sobie wejść do niemagicznego Londynu?
XD
Niemal wszystko jest pięknie opisane w temacie klątwy żywiołów, w tym proces diagnostyczny, stosunek społeczeństwa do klątwy, więc to wszystko wiem, i rozumiem, ale problem leży w tym, że ja nie wiem, czy Ministerstwo w ogóle wie, że ja istnieję. Bo zrozumiałam, że nie ma żadnego rejestru osób oklątwionych.
A w związku z moją zawadą BRAK DOKUMENTÓW 2:
Jestem durna, i nie wiedziałam, jak to działa, ale Jim jest z jakiejś irlandzkiej wioski na końcu świata i w sumie, to nie wiem, gdzie jest jego akt urodzenia. Bo akt chrztu to pewnie się spalił, bo przypomniałam sobie, że jak był dzieckiem to spalił niechcący swój malutki kościół parafialny. Zakładałam, że skoro dostał list z Hogwartu, jak każdy dzieciak, to oni mają jego akt urodzenia. Teraz to już nie wiem co zakładać więc zakładam że pewnie zjebałam i zrobiłam źle i powinnam wziąć BRAK DOKUMENTÓW 3.
POMOCY
CZY POWINNAM ZMIENIĆ ZAWADĘ NA BRAK DOKUMENTÓW 3?
CZY JA W OGÓLE ISTNIEJĘ?
POMOCY
Nieśmiałe pytanie o lore Jima, w związku w tymi wszystkimi Bardzo Poważnymi Instytucjami, które czuwają nad prawem tajności, Bardzo Poważnym Wizengamotem, który może mnie skazać jak znowu walnę przypadkiem w Błędnego Rycerza i Bardzo Poważnymi Konsekwencjami niechodzenia do mugolskich dzielnic i nieutrzymywania kontaktu z mugolami, podczas gdy Jim nie przeżyje niedzieli bez pójścia na mszę świętą, a takowe odbywają się tylko w niemagicznym Londynie
Czy jak nikt nie wie, że mam klątwę żywiołów, to mogę sobie wejść do niemagicznego Londynu?
XD
Niemal wszystko jest pięknie opisane w temacie klątwy żywiołów, w tym proces diagnostyczny, stosunek społeczeństwa do klątwy, więc to wszystko wiem, i rozumiem, ale problem leży w tym, że ja nie wiem, czy Ministerstwo w ogóle wie, że ja istnieję. Bo zrozumiałam, że nie ma żadnego rejestru osób oklątwionych.
A w związku z moją zawadą BRAK DOKUMENTÓW 2:
Cytat:Zostałeś wydalony ze szkoły magii lub nigdy do niej nie uczęszczałeś, nie możesz podjąć pracy w państwowych instytucjach ani wziąć udziału w państwowych kursach (w tym tego na licencję uprawniającą do teleportacji).
Jestem durna, i nie wiedziałam, jak to działa, ale Jim jest z jakiejś irlandzkiej wioski na końcu świata i w sumie, to nie wiem, gdzie jest jego akt urodzenia. Bo akt chrztu to pewnie się spalił, bo przypomniałam sobie, że jak był dzieckiem to spalił niechcący swój malutki kościół parafialny. Zakładałam, że skoro dostał list z Hogwartu, jak każdy dzieciak, to oni mają jego akt urodzenia. Teraz to już nie wiem co zakładać więc zakładam że pewnie zjebałam i zrobiłam źle i powinnam wziąć BRAK DOKUMENTÓW 3.
POMOCY
Cytat:Nie posiadasz aktu urodzenia. Nie masz dyplomu ukończenia szkoły, papierów identyfikujących, nie możesz przystąpić do egzaminów państwowych, pracować w państwowych instytucjach, nie otrzymasz magicznej wizy.
CZY POWINNAM ZMIENIĆ ZAWADĘ NA BRAK DOKUMENTÓW 3?
CZY JA W OGÓLE ISTNIEJĘ?
POMOCY
gniew mój wybuchnie
jak ogień będzie płonął
i nikt nie zdoła go zgasić
jak ogień będzie płonął
i nikt nie zdoła go zgasić