• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis]

Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis]
Robin Hood
You died? Walk it off.
wiek
25
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Kucharz w Rejwachu
Brązowe włosy, szare oczely, przetykane słońcem, kolczyk w uchu i szeroki uśmiech. Jeansowe kurtki, tania woda kolońska i drobna budowa ciała (172cm). Czasami smugi sadzy pod oczami, pozostałości po niedokładnie zmytym kamuflażu.

Lewis McKinnon
#4
22.02.2026, 18:27  ✶  

— Lewis McKinnon, kucharz w Rejwachu — wskazał na szyld wiszący nad ich głowami. — Rzuciłem jakiś czas temu, wolałbym, żeby tak zostało. Albo, ja wyleczę ciebie z tej przypadłości, zobaczysz jak wspaniale mieć takie wolne od smrodu kubki smakowe.

Nie wyglądał na specjalnie wkurzonego, że może być inaczej, ale w głowie kalkulował, ile będzie kosztować go powrót do nałogu i czy Changowie dadzą się namówić na tańszy tytoń w zamian za jakieś drobne usługi kateringowe do ich palarni lub innego typu przysługi. Miał nadzieję, że tak będzie, chociaż może jeden papieros...

— Wiesz co, słuchaj, hmm. Zróbmy tak. Poczekaj tutaj — spojrzał na stary, bardzo kiepski zegarek na swoim nadgarstku, którego pasek był wyraźnie już poprzecierany, ale ogólnie całe urządzenie było bardzo zadbane. Żadnych rysek na szkiełku, dobrze nakręcony i schludny. Po prostu stary. Jak ubranie Lewisa, jak jego buty, noszące ślady miłości. Miał tylko dwie pary, trampki na co dzień i buciory, jak dzisiaj, gdy temperatury zaczynały spadać.

— Trzy minut. No, może pięć. Muszę się szybko aportować, kupić papryki, znają mnie tam więc... Kurwa. Nie znają mnie, jestem tobą. Pięć, pięć minut. 

I się aportował z cichym pyk.

Dokładnie dwie minuty później, pojawił się ponownie, z naręczem papryk, nasypanych z górką do papierowej torby.

— Od dzisiaj ty chodzisz na zakupy dla Rejwachu. Pani Crikkett ma do ciebie słabość — powiedział z zadyszką, próbując utrzymać torbę w rękach. — Wchodzimy, nie odmroź mi tyłka. Aha i wcale nie zapomniałem papryk.

Kopnął butem drzwi w to specjalne miejsce, które po tylu razach zapamiętało magicznie jego odcisk i otwierało progi Rejwachu dla swojego kucharza. Wobec innych to nie działało więc albo były to jego nieświadome złodziejskie sztuczki albo rzeczywiście stał się z Rejwachem jednym, w podziękowaniu za to, że jego dania nie są już z Magimixa. Przynajmniej w większości.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Henry Lockhart (963), Lewis McKinnon (633)




Wiadomości w tym wątku
Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis] - przez Henry Lockhart - 27.01.2026, 13:15
RE: Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis] - przez Lewis McKinnon - 27.01.2026, 15:21
RE: Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis] - przez Henry Lockhart - 28.01.2026, 15:54
RE: Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis] - przez Lewis McKinnon - 22.02.2026, 18:27
RE: Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis] - przez Henry Lockhart - 05.03.2026, 10:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa