22.02.2026, 10:45 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.02.2026, 10:46 przez Alexander Mulciber.)
Alexander odsunął się raptownie od Dolores, dosłownie na kilka sekund przed tym, jak zaskrzypiały drzwi prowadzące do wnętrza komnaty.
Mieli towarzystwo.
Uśmiechnął się do niej paskudnie, tym samym uśmiechem, który rozświetlał każde pomieszczenie niczym słońce.
– Przyjdę potem – rzucił, nie precyzując jakby na przekór dokładnej pory spotkania. Odczytał przecież jej przyszłość. Wiedział, kiedy będzie dostępna.
Mieli jeszcze tak wiele do omówienia, ale nie w Departamencie Tajemnic. Tutaj ściany miały uszy. I oczy. I zęby, pomyślał, rzucając ostatnie spojrzenie na szczury zamknięte w klatce.
Mieli towarzystwo.
Uśmiechnął się do niej paskudnie, tym samym uśmiechem, który rozświetlał każde pomieszczenie niczym słońce.
– Przyjdę potem – rzucił, nie precyzując jakby na przekór dokładnej pory spotkania. Odczytał przecież jej przyszłość. Wiedział, kiedy będzie dostępna.
Mieli jeszcze tak wiele do omówienia, ale nie w Departamencie Tajemnic. Tutaj ściany miały uszy. I oczy. I zęby, pomyślał, rzucając ostatnie spojrzenie na szczury zamknięte w klatce.
Koniec sesji
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat