24.02.2026, 14:09 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.02.2026, 21:53 przez Jessie Kelly.)
Dłuższe, niż kilka godzin, przerwy w przenoszeniu listów między Paryżem a Londynem, dobrze zrobiły sowie pocztowej, która miała wreszcie czas, żeby coś porządnie zjeść, wypić odpowiednio dużo wody i faktycznie się przespać, żeby nabrać sił do kontynuowania swojej pracy. Może powinni znaleźć inny sposób komunikacji, żeby nie zamęczać żadnej sowy długimi i stresującymi lotami?
Londyn, 08/12/1970
Hanni,
Lata przyjaźni z tobą wypaliły ze mnie o wiele więcej niezręczności, niż sam bym się po sobie spodziewał, także ani trochę nie jest mi niezręcznie z tym faktem. Mam tylko nadzieję, że będziesz w stanie opanować swoje fantazje i bujną wyobraźnię i będziesz w stanie skupić się na pracy. Niestety, argument, że nie jesteś w stanie dać z siebie wszystkiego na scenie albo że sobie coś zrobiłeś i nie będziesz mógł dalej występować, bo twój przyjaciel ma zgrabny tyłek, nie jest najlepszym argumentem. Poza tym, gdyby coś takiego usłyszały twoje fanki i dowiedziałyby się, że zamiast skupić się na roli, myślisz o mnie, i dowiedziałyby się, że to faktycznie chodzi o mnie, zjadłyby mnie żywcem. A jeśli nie, pewnie zaczęłyby wymyślać i wyliczać wszystkie moje wady, nawet jeśli te by nie istniały, a to mogłoby mnie doprowadzić do depresji, a wiesz, co depresja może zrobić z ludźmi. Także od twojego skupienia i gry na scenie zależy zdrowie i przyszłość nas obu. Także skup się na swojej pracy!
Odetchnął ciężko i odchylił się na krześle, wzrok kierując na sufit.
Wzajemnie wysłane sobie wyjce i typowe dla nich przekomarzania uświadomiły mu, jak bardzo właściwie za Hannibalem tęsknił. I że w sumie powinien był wcześniej do Selwyna napisać. Dobrze było mieć takiego przyjaciela jak Hannibal Selwyn. Tak... otwartego i kolorowego. Nawet we własnej głowie Jessie nie był w stanie znaleźć odpowiednich słów, żeby to opisać, ale przy Hannibali Jessie czuł się bardzo swobodnie. Pozwalał sobie na żart, na które nie pozwoliłby sobie przy kimś innym, a nawet w czasach szkolnych, kiedy coś bardzo uwierało go wewnątrz, Han był najczęściej jedną z pierwszych osób, którym Jessie chciał się wygadać. Bardzo za nim tęsknił.
Mam nadzieję, że nie, ale obawiam się, że są na to realne szanse. Spójrz na to z tej strony - ktoś powiedział na głos to, czego nikt inny nie odważył się powiedzieć, chociaż sam głęboko w to wierzy. W naszym społeczeństwie wciąż żyją rodziny, które wyznają staroświeckie poglądy i obnażają się z tym mniej lub bardziej. Myślisz, że nie pójdą za tym Voldemortem? Nie wiem, czy kiedyś faktycznie dojdzie do jakiejś jeszcze manifestacji, albo, Matko uchroń, czegoś gorszego, ale myślę, że nie jest to coś, co Ministerstwo powinno zignorować. Teraz celem są mugole i mugolaki, czarodzieje półkrwi też są na celowniku, a co później?
Hanni, znasz historię moich rodziców. Naprawdę myślisz, że ktoś, kto wygłasza hasła przeciw mugolom i mugolakom byłby w stanie zmienić moje poglądy? Poza tym zastanów się - gdzie ja bym znalazł tak cudowną rodzinę, gdybym odsunął od siebie ciebie, naszych przyjaciół i wujków, którzy również są czystokrwiści?
I tak, jestem pewien, że mojej mamie chodziło o to, żebym odwiedził Francji, bo zrobiła mi rezerwację w hotelu. Więc nie, nie próbuje mnie od ciebie odciągnąć.
Rezerwacja jest na ten weekend, trzy noce. Jakbym przyjechał w piątek, znajdziesz wtedy dla mnie czas?
Jak to Electra pisze?
XOXO
XOXO
Jessie