02.03.2026, 11:09 ✶
Po tym jak krzyknęłaś przeciągle, dziwaczny obdartus (w najlepszym wypadku średniozamożny czarodziej półkrwi... w najgorszym – czy warto w ogóle o tym myśleć?) spojrzał na ciebie krzywo, oddalając się od stojącej obok murka walizki. Najpewniej trafiłaś na debila właśnie. Debila, któremu wydawało się, że tym krzykiem odganiałaś go od swojej własności, ale ten bagaż do ciebie nie należał. Uciekł czym prędzej, ty zaś mogłaś pochylić się nad porzuconym obiektem.
Zapewne nie interesował cię bagaż pełen cudzych śmieci, ale w bocznej kieszeni dostrzegłaś błysk. Błysk... czegoś cennego! A kiedy mimowolnie odkryłaś to, aby obadać znalezisko lepiej, okazało się ono być flakonem bardzo, bardzo drogich perfum. Szklana buteleczka zatkana była zatyczką zdobioną rubinem. A te perfumy... pachniały bosssko. Jak najpiękniejszy wieczór skroplony winem, spędzony letnią porą w ogrodzie pełnym kwiatów.
To pachnidło z amortencją. Zadziała uwodzicielsko, jeżeli je ukradniesz, powiadom o tym mistrza gry – postaci zostanie przypisany bonus do rzutów na kokieterię.
Zapewne nie interesował cię bagaż pełen cudzych śmieci, ale w bocznej kieszeni dostrzegłaś błysk. Błysk... czegoś cennego! A kiedy mimowolnie odkryłaś to, aby obadać znalezisko lepiej, okazało się ono być flakonem bardzo, bardzo drogich perfum. Szklana buteleczka zatkana była zatyczką zdobioną rubinem. A te perfumy... pachniały bosssko. Jak najpiękniejszy wieczór skroplony winem, spędzony letnią porą w ogrodzie pełnym kwiatów.
To pachnidło z amortencją. Zadziała uwodzicielsko, jeżeli je ukradniesz, powiadom o tym mistrza gry – postaci zostanie przypisany bonus do rzutów na kokieterię.
Mistrz gry nie kontynuuje rozgrywki. @Anastasia Dolohov-Burke