25.02.2026, 13:42 ✶
– Ja pierdole Liszek, przyszliśmy tu na winiacza a nie na wińsko, nie wmówisz mi, że to to samo. Nie bomble. CY-NA-MON! To jest potęga. I te no… gwoździki. – Uśmiechała się serdecznie, bo kiedy już wpadli w koleiny wzajemnego przedrzeźniania się, wszystko jakoś toczyło się gładkciej. Gładąciej? Gaładackciej!
A potem czujnym okiem i poszpieszną kalkulacją ogarnęła, że Thomas przegrał. Co prawda razem z Liszkiem miała remis, ale przecież wygrywa ten kto głośniej krzyczy. Albo szybciej.
– Ej powiedz Tommy, chciałbyś kiedyś spróbować ruchać się z facetem? – w Dziurawym Kotle było szczęśliwie gwarno, jakiś grajek próbował przebić się swoją umagicznianą bałałajką, nikt z otoczenia nawet nie odwrócił głowy. Nie odwróciła jej również Milles, mimo, że podsunęła swój kubek z winem Basiliusowi. – Do dna przyjacielu, kto jest w środku ten pije. – Jej uśmiech był paskudnie dwuznaczny, a złote ślepia prześwietlały nieszczęsnego Figga, w oczekiwaniu na reakcje, na to czy wybije go z rytmu. O spanie przecież nie mogła pytać. Spali przecież ze sobą prawie przez miesiąc nim Liszek ich porzucił i wrócił do siebie.
A potem czujnym okiem i poszpieszną kalkulacją ogarnęła, że Thomas przegrał. Co prawda razem z Liszkiem miała remis, ale przecież wygrywa ten kto głośniej krzyczy. Albo szybciej.
– Ej powiedz Tommy, chciałbyś kiedyś spróbować ruchać się z facetem? – w Dziurawym Kotle było szczęśliwie gwarno, jakiś grajek próbował przebić się swoją umagicznianą bałałajką, nikt z otoczenia nawet nie odwrócił głowy. Nie odwróciła jej również Milles, mimo, że podsunęła swój kubek z winem Basiliusowi. – Do dna przyjacielu, kto jest w środku ten pije. – Jej uśmiech był paskudnie dwuznaczny, a złote ślepia prześwietlały nieszczęsnego Figga, w oczekiwaniu na reakcje, na to czy wybije go z rytmu. O spanie przecież nie mogła pytać. Spali przecież ze sobą prawie przez miesiąc nim Liszek ich porzucił i wrócił do siebie.