02.03.2026, 11:11 ✶
Była tylko jedna rzecz, której mogłeś być pewien – to nie była magia, którą dało się rozproszyć. Cóż więc innego? Gdyby zacieki miały swoje oczywiste źródło, można by je wyeliminować i wyczyścić mieszkanie, ale tak przecież nie było. Skoro nie mogłeś tego rozproszyć, zacieki musiały być materią, która została tutaj w jakiś sposób przeniesiona, albo... wyciekała z innego miejsca? Oboje wiedzieliście, że atak Voldemorta na sabat dotyczył miejsca znajdującego się poza ludzkim wyobrażeniem, a przynamniej tak mówiła zbijająca na tym popularność Aurorka... Być może to miejsce wcale nie potrzebowało klątwołamacza tylko egzorcysty?
Mistrz gry nie kontynuuje rozgrywki. @Basilius Prewett @Ceolsige Burke