02.03.2026, 10:58 ✶
Lazarus roztrząsał swój stan emocjonalny wystarczająco często w gabinecie swego terapeuty, i choć w ciągu roku stał się go bardziej świadomy, niż przez oba poprzednie pobyty w Lecznicy Dusz, to nadal nie był to temat, o którym lubiłby mówić. Z wdzięcznością powitał porzucenie tego tematu. Oderwał kolejny kawałek rogalika - miękki, ciasto z cienkich, zwiniętych warstw, pozostawiało lekko tłusty film na palcach. Nałożył konfiturę z malutkiego, kamionkowego naczynka, ostrożnie, żeby nie obkleić sobie palców. Mógłby pomóc sobie magią, ale pomiędzy papierosem, pieczywem i filiżanką z kawą, żonglował już tyloma rzeczami że wolał nie dodawać do tego jeszcze różdżki. Żuł, słuchając odpowiedzi Ceolsige.
Czyli rezydualne efekty czarnej magii nadal dawały się we znaki również i w Burke’s Crossroads. Nie było to dziwne, Lazarus byłby wręcz skłonny rozważyć hipotezę, że na Nokturnie ich korzenie będą sięgały głębiej, a działanie będzie stabilniejsze. Słowa o rabacie przywróciły lekki uśmiech na jego twarz. Ceo była solidna, jej towary wysokiej jakości i dobrze było być jej stałym klientem.
- Tak, gdybym miał świecę, mógłbym spróbować przełamać tę klątwę albo skontenerować ją w czymś mniejszym… - błądzący między papierosem a filiżanką wzrok wrócił do twarzy rozmówczyni - Krótko mówiąc, tak, zapotrzebowanie aktualne. I myślę, że Shafiq byłby skłonny spojrzeć łaskawym okiem na poświęcanie przeze mnie czasu rytuałom magicznym, zamiast zakupów, jeżeli stanie się jasne, że zależy od tego jakość mojej - a być może i twojej z nim współpracy.
Nie byłaby to nawet jakaś szczególnie nieuczciwa manipulacja z jego strony. Smród spalenizny w mieszkaniu i zacieki z sadzy na ścianach utrudniały sen i odpoczynek, niebiosa (metaforyczne) wiedziały, że Lazarus ma wystarczająco trudności ze snem i bez tego, a wiadomo, że niewyspany pracownik to niższa jakość pracy. Osobiście nie uważał, żeby jedna czy dwie nieprzespane noce więcej miały jakoś szczególnie mu zaszkodzić, ale doniesienia naukowe i przekonania magipsychiatry były przeciwko niemu.
W przypadku Ceolsige zapewne pospalononocne zmiany wystroju kantoru wpływały również na klientelę - ciężko było sobie wyobrazić, że pozytywnie.
- Jeżeli znajdę działający sposób, pomogę również tobie. Po zniżkowej cenie albo w ramach barterowego rozliczenia za świece - strzepnął popiół do popielniczki - A propos, jak oceniasz prawdopodobieństwo znalezienia oryginalnej świecy z Lammas tego roku i jej ewentualną przydatność? - ogłoszenie na szybie pubu - Lazarus był pewien, że Ceolsige wiedziała, o które chodzi - nie budziło szczególnego zaufania, a z drugiej strony, tegoroczne Lammas nie było tak odległe w czasie, żeby przedmioty z nim związane nabrały statusu unikatów.
Czyli rezydualne efekty czarnej magii nadal dawały się we znaki również i w Burke’s Crossroads. Nie było to dziwne, Lazarus byłby wręcz skłonny rozważyć hipotezę, że na Nokturnie ich korzenie będą sięgały głębiej, a działanie będzie stabilniejsze. Słowa o rabacie przywróciły lekki uśmiech na jego twarz. Ceo była solidna, jej towary wysokiej jakości i dobrze było być jej stałym klientem.
- Tak, gdybym miał świecę, mógłbym spróbować przełamać tę klątwę albo skontenerować ją w czymś mniejszym… - błądzący między papierosem a filiżanką wzrok wrócił do twarzy rozmówczyni - Krótko mówiąc, tak, zapotrzebowanie aktualne. I myślę, że Shafiq byłby skłonny spojrzeć łaskawym okiem na poświęcanie przeze mnie czasu rytuałom magicznym, zamiast zakupów, jeżeli stanie się jasne, że zależy od tego jakość mojej - a być może i twojej z nim współpracy.
Nie byłaby to nawet jakaś szczególnie nieuczciwa manipulacja z jego strony. Smród spalenizny w mieszkaniu i zacieki z sadzy na ścianach utrudniały sen i odpoczynek, niebiosa (metaforyczne) wiedziały, że Lazarus ma wystarczająco trudności ze snem i bez tego, a wiadomo, że niewyspany pracownik to niższa jakość pracy. Osobiście nie uważał, żeby jedna czy dwie nieprzespane noce więcej miały jakoś szczególnie mu zaszkodzić, ale doniesienia naukowe i przekonania magipsychiatry były przeciwko niemu.
W przypadku Ceolsige zapewne pospalononocne zmiany wystroju kantoru wpływały również na klientelę - ciężko było sobie wyobrazić, że pozytywnie.
- Jeżeli znajdę działający sposób, pomogę również tobie. Po zniżkowej cenie albo w ramach barterowego rozliczenia za świece - strzepnął popiół do popielniczki - A propos, jak oceniasz prawdopodobieństwo znalezienia oryginalnej świecy z Lammas tego roku i jej ewentualną przydatność? - ogłoszenie na szybie pubu - Lazarus był pewien, że Ceolsige wiedziała, o które chodzi - nie budziło szczególnego zaufania, a z drugiej strony, tegoroczne Lammas nie było tak odległe w czasie, żeby przedmioty z nim związane nabrały statusu unikatów.