03.03.2026, 18:48 ✶
Pokiwał głową przysłuchując się temu co mówiła i jak przyglądała się obu szkicom.
- Myślę, że ten korek to lepsze wyjście bo unikamy ewentualnego wymieszania płynów przed zbiciem fiolki, ale mogę zrobić dwa prototypy, żebyście sobie oceniły który wam pasuje bardziej - powiedział bo w sumie kwestia korka była dość małą modyfikacją i faktycznie mogą przetestować dwa różne podejścia. Choć jak znał przewrotność losu to druga opcja była znacznie bezpieczniejsza.
- Też nie jestem pewien czy to wykonalne, ale mogę nad tym pomyśleć, spróbować - dodał rozmyślając jak faktycznie umieścić takie zaklęcie na danej fiolce. - Umieszczenie go nie będzie raczej problemem, ale żmudnym procesem, aby szkło nie straciło swojej integralności przez wyskrobywanie znaków na nim. Będę musiał nad tym popracować - dodał jeszcze bardziej do siebie niż do Dory i zerknął na nią, jakby faktycznie mówił do siebie. - Nie wiem, ale się dowiem czy to w ogóle będzie wykonalne - podrapał się po skroni, nie powinno to stanowić problemu. - Na jutro mogę mieć dla was pierwsze prototypy, a z runami muszę pokombinować, więc może to zająć nieco dłużej - zamyślił się cały czas patrząc na przyjaciółkę. - W sumie jak będziesz tu nocować to mogę ci je przekazać rano, bo do tego czasu powinienem je mieć skończone - zerknął wyczekująco czekając na odpowiedź, czy faktycznie będzie tutaj czy też trzeba je gdzieś indziej dostarczyć.
- Myślę, że ten korek to lepsze wyjście bo unikamy ewentualnego wymieszania płynów przed zbiciem fiolki, ale mogę zrobić dwa prototypy, żebyście sobie oceniły który wam pasuje bardziej - powiedział bo w sumie kwestia korka była dość małą modyfikacją i faktycznie mogą przetestować dwa różne podejścia. Choć jak znał przewrotność losu to druga opcja była znacznie bezpieczniejsza.
- Też nie jestem pewien czy to wykonalne, ale mogę nad tym pomyśleć, spróbować - dodał rozmyślając jak faktycznie umieścić takie zaklęcie na danej fiolce. - Umieszczenie go nie będzie raczej problemem, ale żmudnym procesem, aby szkło nie straciło swojej integralności przez wyskrobywanie znaków na nim. Będę musiał nad tym popracować - dodał jeszcze bardziej do siebie niż do Dory i zerknął na nią, jakby faktycznie mówił do siebie. - Nie wiem, ale się dowiem czy to w ogóle będzie wykonalne - podrapał się po skroni, nie powinno to stanowić problemu. - Na jutro mogę mieć dla was pierwsze prototypy, a z runami muszę pokombinować, więc może to zająć nieco dłużej - zamyślił się cały czas patrząc na przyjaciółkę. - W sumie jak będziesz tu nocować to mogę ci je przekazać rano, bo do tego czasu powinienem je mieć skończone - zerknął wyczekująco czekając na odpowiedź, czy faktycznie będzie tutaj czy też trzeba je gdzieś indziej dostarczyć.