• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena

[22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena
adwokat diabła
They will eat from the ground
beneath my throne
wiek
93
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
publicyska, prawniczka
Szczupła kobieta w podeszłym wieku, która swój wysoki wzrost (177 cm) podkreśla chętnie obcasami, nie pozwalając byle komu patrzeć na siebie z góry. Całą swoją prezencją zwraca uwagę: upinaną w wymyślne kształty fryzurą z siwych włosów, eleganckim i drogim strojem, ciężką biżuterią.

Philomena Mulciber
#4
10.03.2026, 14:59  ✶  
Nie było żadnej tradycji, a wyłącznie performatywna grzeczność wśród członków rodu, którzy spotykali się z rzadka w tak szerokim gronie. Wymiana drobnych upominków była gestem dobrej woli i serdeczności, której wobec siebie nie mieli. Zawsze dobrze przyjmowane były w domu drobne podarunki wymieniane przy wizytach proszonych, szczególnie odkąd gospodarzem Mulciber Manor został Duncan Mulciber — zapalony zbieracz, który szczególną przyjemność odnajdował we wkładaniu w ręce przyjaciół przedmiotów, które łączył z nimi w ten czy inny sposób.
— Będziesz zatem przygotowany następnym razem, jeśli się zdecydujesz — rzekła babka. — Zdaje się, że będzie coraz więcej okazji ku temu, abyś wracał w rodzinne strony. Scarlett odnalazła się w Lonydnie. Liczę, Richardzie, że nie planujesz odwodzić jej nierozważnie od puszczania w Anglii korzeni.
Zależało jej, aby dziewczyna została. Pojawienie się prawnuczki dało starej nadzieję na satysfakcjonujące rozwiązanie sprawy dziedziczenia. Nie dziedziczenia, rzecz jasna, rodu całego, lecz w osobie Scarlett Philomena upatrywała sposobu na zabezpieczenie osobistej schedy. Odkąd bowiem babka straciła swego faworyta, Donalda, kształt przyszłości kancelarii po jej śmierci stał pod znakiem zapytania.
W przeciwieństwie do Lorien i Alexandra, dla starej Mulciberowej temat Seliny był przejrzysty. Nie czuła potrzeby roztkliwiania się nad synową, nie krążyła wokół jej osoby ze strachem czy ostrożnością. Stan Seliny Mulciber był wyłącznie niefortunnym faktem.
— Widziałeś tę kobietę przy stole. Słyszałeś, jak mówi. — Wysoka starucha obróciła się ku wystawionemu reprezentacyjnie portretowi kobiety, aby zawiesić na nim nieruchomy wzrok. Jedyną emocją, która przebijała spod wystudiowanych nieporuszeń, był cień zmęczenia. Oto przez tę cygańską wiedźmę już druga linia jej potomnych została skażona szaleństwem. Jakby niewystarczająco doświadczył ich rodzinę los Francisa. Philomena kątem oka odnalazła sylwetkę Richarda. Wypatrywała znaków, że ten wkracza na ścieżkę swojego ojca, tak jak wypatrywała w Alexandrze tropów szaleństwa Seliny. — Rozsądź samodzielnie, czy ta kobieta wie wciąż cokolwiek o czymkolwiek. Nie roszczę sobie prawa do formułowania sądów kategorycznych, jako że nie posiadam kompetencji magipsychiatry, lecz w mojej ocenie Selina dawno już jest zgubiona i jeśli dociera do niej rzeczywistość, to wyłącznie jako echa dalekie i zniekształcone.
Kwestią sporną pozostawało jedynie to, w jaki sposób chronić ją i zadbać o godne życie w chorobie. Philomena przychylała się temu, że Selinie niezbędna jest terapia stosownymi medykamentami, które wyciszą ją i uczynią jej egzystencję mniej uciążliwą, choć nie popierała nigdy umieszczenia jej w Lecznicy Dusz. Sprawy szaleństwa w rodzinie winno się wyciszać, nie zaś umieszczać w kartotekach publicznych placówek. To była ich sprawa prywatna. Nie godziło się, aby wtrącał się w nią ten czy ów wścibski sanitariusz, który będzie nosił plotki o opętanej pani Mulciber poza mury szpitala — w świat, gdzie ich dobre imię i tak już tonęło.
— Czy dobrze znasz się z tą dziewczynką? Charlotte.


głosujcie na mnie, bo nie macie innego wyjścia
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Philomena Mulciber (838), Richard Mulciber (1240)




Wiadomości w tym wątku
[22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Richard Mulciber - 29.01.2026, 00:26
RE: [22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Philomena Mulciber - 07.02.2026, 14:31
RE: [22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Richard Mulciber - 16.02.2026, 18:08
RE: [22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Philomena Mulciber - 10.03.2026, 14:59
RE: [22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Richard Mulciber - 26.03.2026, 22:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa