• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light

[Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#7
13.03.2026, 06:41  ✶  

Podobało mu się w niej to, jak niezależna była. Jak próbowała budować coś własnymi rękoma, nie opierając się na innych ludziach zanadto. Rozumiał to chyba aż za dobrze, bo nawet jeśli wyraźnie szedł w ślady ojca, to bardzo nie chciał by jego sukces był zależny od otaczających go ludzi. Chciał sam zapracować na swoją karierę i to jak był postrzegany. Tego typu ambicja nie była czymś przesadnie dziwnym, ale jednocześnie czuł jakby Astoria była powiewem świeżego powietrza. Była dobrze urodzą i równie starannie wychowaną damą, ale mimo tego brakowało jej słabego pierwiastka, który sprawiłby że zachowywałaby się jak dama w opresji. Atreus lubił czuć się potrzebny (może dlatego wybrał taką karierę, a nie chodziło o inspirację ojcem), ale im starczy się robił, im dalej mu było od czasów kiedy ganiał po szkolnych korytarzach, tym bardziej męczyła go nieporadność. Szczególnie ta kreowana na pokaz, według starannie wymalowanego obrazu który prezentowała socjeta. Nie przeszkadzały mu oczekiwania, że rodząc się w czystokrwistej rodzinie, powinno poślubić się kogoś takiego samego. Nie raziły go pewne standardy, sztuczne uśmiechy i walka o wpływy, ale kiedy chodziło jego własny dom i życie prywatne, chyba chciał kogoś kto faktycznie był stać iść z nim krok w krok.

Szkoda, że te wnioski nie były w nim jeszcze na tyle ukształtowane i pewne, by faktycznie twardo i z nieustępliwością uganiać się za Astorią. Szkoda, że za jakiś czas musieli się rozstać, bo taki los był im zwyczajnie pisany. Może skazani byli na niego od samego początku, bo był to kolejny etap ich życia, dzięki któremu oboje mogli jakoś dorosnąć i dojść do porozumienia z samym sobą w jakiejś kwestii.

Teraz jednak, Atreus na nowo patrzył w jej oczy, oderwawszy spojrzenie od znajdującego się za oknem ciemnego nieba. Podobały mu się; zielone niczym wiosenna trawa, pasujące do mundurku Slytherinu, kiedy chodzili jeszcze do szkoły. Teraz chyba był to jego ulubiony kolor, po który sam najczęściej sięgał, a podobno też mugole w niektórych swoich religijnych wymysłach zielone oczy przypisywali tym co sprowadzali na manowce. Lepiej dla niego, bo nie miał nic przeciwko temu, by Astoria wiodła go gdziekolwiek tylko sobie zażyczyła.

Nie był dobry w pocieszaniu, więc może i lepiej, że wcale nie musiał tego robić, kiedy ich usta na moment zamknęły się w pocałunku. Miał nadzieję, że tym samym roztarły się jakieś granice tęsknoty, które zamykały ją teraz we wspomnieniach za bratem. To była tragedia, ale powiedzenie tego na głos, nawet głosem dogłębnie współczującym, wcale niczego nie ułatwiało. On nie lubił rozmawiać o bólu. Unikał tego, wycofywał się, zamykał w środku i jeśli tylko chciała, miał zamiar pozwolić jej na to samo.

- Spokoju - powtórzył za nią wreszcie, kiwając głową po chwili zastanowienia. - Spokój wewnętrzny brzmi ciekawie - nie przyjemnie, nie obiecująco. Ciekawie. Brzmiało to dla niego jak przedziwna abstrakcja, bo emocje szarpały nim zawsze i na wszystkie strony jednocześnie. Jeśli nie jego własne, to te należące do ludzi którzy znajdowali się obok. Barwy nakładały się na siebie niczym kolorowe szkiełka, nawet kiedy zamykał oczy by zasnąć.

Pozwolił powieść się w kierunku wejścia do saloniku, gdzie zawieszono jemiołę. Nawet nie zwrócił na nią przesadnej uwagi, nawet jeśli zwykle stanowiła fenomenalny wręcz powód do tego, by ująć twarz jakiejś dziewczyny w dłonie i pocałować ją. Ale teraz nie musieli szukać aż tak wielu powodów. Nie znaczyło to jednak, że wymówki były mniej słodsze. Dłonie wspięły się po jej talii na plecy, przyciskając ją do siebie by tym bardziej zmniejszyć dzielącą ich odległość. Chwila czułości trwała dla niego zbyt krótko i może dlatego kiedy spróbowała odsunąć się chociaż trochę, obdarzył ją jeszcze jednym krótkim pocałunkiem.

- Gdybyśmy byli w Londynie, zaproponowałbym ci pokazanie wszystkich ukrytych pokoi w naszym domu - wyszeptał, nachylając się wciąż do niej, jakby bojąc się że jeśli tylko trochę się odsunie, cała chwila pryśnie. Przeklinał też w myślach, że faktycznie nie byli w rodowej posiadłości Bulstrode'ów. Bo co Prewettowie tutaj mieli? Stajnie? No przecież nie zaproponuje jej, żeby poszli zwiedzać boksy Abraksanów, albo żeby legli sobie na siano. Mili tutaj ładną galerię obrazów, ale wiadomo było jak to się wszystko kończyło, bo portrety zawsze były obrzydliwie wścibskie. - Ale możemy iść zajrzeć do biblioteki. Słyszałem, że jest fenomenalna.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (2175), Atreus Bulstrode (2112)




Wiadomości w tym wątku
[Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Atreus Bulstrode - 09.12.2025, 05:20
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Astoria Avery - 09.12.2025, 09:56
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Atreus Bulstrode - 10.12.2025, 09:46
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Astoria Avery - 17.12.2025, 00:50
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Atreus Bulstrode - 22.12.2025, 17:26
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Astoria Avery - 23.12.2025, 00:24
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Atreus Bulstrode - 13.03.2026, 06:41
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Astoria Avery - 18.03.2026, 02:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa