16.03.2026, 11:56 ✶
Charlotte nie była pewna, czy mieli do czynienia z żywym trupem czy z jakimś zaklęciem, które anonimowało ciało lub jeszcze innym zjawiskiem. Wiedziała, że czeka ją tu sporo godzin spędzonych na badaniach. Do tej pory skupiała się w swojej pracy głównie na duchach, ale śmierć była też zjawiskiem biologicznym – niezainteresowana zupełnie ziołami czy zwierzętami Charlie na fali tej konkretnej sprawy czuła, że musi się doedukować, by dogłębnie ją zrozumieć.
Nie zaszkodziłoby też znaleźć sobie jakiegoś nauczyciela nekromancji.
– Zastanawiałam się czy ktoś nie próbował zmienić go w ghula, ale przemiana okazała się nieudana… być może właśnie ze względu na to, że mózg był nazbyt uszkodzony? Pytaniem w takim wypadku pozostawałoby jednak, po co wcześniej uszkodzono magicznie mózg… Chyba że to z kolei był wypadek albo mamy tu kogoś w jakiś sposób spokrewnionego z pewnym słynnym cukiernikiem z Nokturnu i sama próba przemiany nastąpiła samoistnie… – rzuciła Charlotte, pytanie rzucając chyba bardziej w przestrzeń niż kierując je do Odile albo nawet do samej siebie. Odpowiedzi na te wszystkie pytania miały przynieść różne badania, a przynajmniej Charlotte liczyła, że faktycznie te odpowiedzi uda się im uzyskać. Robiła się zirytowana, kiedy ich prace stały w martwym punkcie i okazywało się, że nie są w stanie ruszyć dalej. Miała w takich chwilach tendencje do obwiniania Ministerstwa jako całości, że na zbyt mało się im pozwala.
Ktoś inny mógłby woleć nie obserwować procedury rozkrajania mózgu. Charlotte wchodziła tu z pełną świadomością, że do tej dojdzie, ponieważ wszystkie badania, jakie dało się przeprowadzić „bezinwazyjnie” już przeprowadzano, gdy ciało trafiło na stół do specjalistów. To było za mało i dlatego teraz sprawę przejął Departament Tajemnic.
I tak jak sama pewnie nie miałaby ochoty łapać na skalpel, bo och, nie lubiła pracować w rękawiczkach (nie żeby tego czasem nie robiła) i ogólnie brudzić sobie rąk, to nie miała absolutnie niczego przeciwko obserwowaniu Odile przy pracy. Nie zgubiła swojego uśmiechu, a spojrzenie jej oczu stało się tylko trochę bardziej uważnie.
– Ależ skąd, jeśli nie będę ci przeszkadzać, chętnie poczekam. Przywołanie najlepiej przeprowadzić, kiedy zgromadzimy jak najwięcej informacji. Czasem kontakt z drugą stroną bywa bardzo chwiejny, dobrze mieć jak najwięcej informacji przed zadaniem pytań.
Nie zaszkodziłoby też znaleźć sobie jakiegoś nauczyciela nekromancji.
– Zastanawiałam się czy ktoś nie próbował zmienić go w ghula, ale przemiana okazała się nieudana… być może właśnie ze względu na to, że mózg był nazbyt uszkodzony? Pytaniem w takim wypadku pozostawałoby jednak, po co wcześniej uszkodzono magicznie mózg… Chyba że to z kolei był wypadek albo mamy tu kogoś w jakiś sposób spokrewnionego z pewnym słynnym cukiernikiem z Nokturnu i sama próba przemiany nastąpiła samoistnie… – rzuciła Charlotte, pytanie rzucając chyba bardziej w przestrzeń niż kierując je do Odile albo nawet do samej siebie. Odpowiedzi na te wszystkie pytania miały przynieść różne badania, a przynajmniej Charlotte liczyła, że faktycznie te odpowiedzi uda się im uzyskać. Robiła się zirytowana, kiedy ich prace stały w martwym punkcie i okazywało się, że nie są w stanie ruszyć dalej. Miała w takich chwilach tendencje do obwiniania Ministerstwa jako całości, że na zbyt mało się im pozwala.
Ktoś inny mógłby woleć nie obserwować procedury rozkrajania mózgu. Charlotte wchodziła tu z pełną świadomością, że do tej dojdzie, ponieważ wszystkie badania, jakie dało się przeprowadzić „bezinwazyjnie” już przeprowadzano, gdy ciało trafiło na stół do specjalistów. To było za mało i dlatego teraz sprawę przejął Departament Tajemnic.
I tak jak sama pewnie nie miałaby ochoty łapać na skalpel, bo och, nie lubiła pracować w rękawiczkach (nie żeby tego czasem nie robiła) i ogólnie brudzić sobie rąk, to nie miała absolutnie niczego przeciwko obserwowaniu Odile przy pracy. Nie zgubiła swojego uśmiechu, a spojrzenie jej oczu stało się tylko trochę bardziej uważnie.
– Ależ skąd, jeśli nie będę ci przeszkadzać, chętnie poczekam. Przywołanie najlepiej przeprowadzić, kiedy zgromadzimy jak najwięcej informacji. Czasem kontakt z drugą stroną bywa bardzo chwiejny, dobrze mieć jak najwięcej informacji przed zadaniem pytań.