28.03.2026, 17:35 ✶
Garrick, mimo szczerych chęci widzenia w Samuelu dorosłego mężczyzny, którym niewątpliwie był, nie potrafił nie widzieć przed sobą małego chłopca, który przyszedł do niego po swoją pierwszą różdżkę. Pojawiło się więc zwątpienie. Czy dzieciom mówi się potworną prawdę o świecie, czy odciąga ich uwagę opowieściami, które pozwalają im zasnąć? Miał przecież córkę, wiedział dobrze, jak bardzo musiał ją chronić, jak uważnie trzeba było dobierać słowa i zagadnienia, żeby nie okaleczyć biednego, młodzieńczego umysłu już na starcie. Tylko... czy naprawdę chciałeś później przychodzić do ojca, który zawsze natrętnie unikał trudnych tematów? Ten świat, w całym swoim pięknie i cieple, wyhodował i karmił zgniliznę. Trzeba było zachować uwagę, żeby w nią nie wdepnąć. Pożerała ludzi w całości, przeżerała ich duszę na wylot jak rdza.
Zamiast poddawać wątpliwości wartość własnej oceny, ułożył rękę na głowie Samuela i przesuwał palcami po jego włosach i karku. To wcale nie prawda o źle tego świata była tu problemem. I kiedy jeśli nie dziś wybrzmiało to najmocniej?
To, że dobrzy, młodzi ludzie, musieli uzbroić się w to, w co kiedyś uzbroili się mugole. Musieli nabrać tej siły. Nauczyć się jak dźwigać emocje, które przytłaczają duszę.
– Wyrzuć to z siebie, chłopcze – powiedział cicho, w akompaniamencie trzasków dobiegających z ulicy.
Let it out, boy.
Szczerze wierzył, że lekcją z tego idącą, taką jaką zauważa się dopiero później, była ta o odwiecznej walce dobra ze złem. Po każdej burzy wychodziło przecież słońce.
Zamiast poddawać wątpliwości wartość własnej oceny, ułożył rękę na głowie Samuela i przesuwał palcami po jego włosach i karku. To wcale nie prawda o źle tego świata była tu problemem. I kiedy jeśli nie dziś wybrzmiało to najmocniej?
To, że dobrzy, młodzi ludzie, musieli uzbroić się w to, w co kiedyś uzbroili się mugole. Musieli nabrać tej siły. Nauczyć się jak dźwigać emocje, które przytłaczają duszę.
– Wyrzuć to z siebie, chłopcze – powiedział cicho, w akompaniamencie trzasków dobiegających z ulicy.
Let it out, boy.
Szczerze wierzył, że lekcją z tego idącą, taką jaką zauważa się dopiero później, była ta o odwiecznej walce dobra ze złem. Po każdej burzy wychodziło przecież słońce.
Koniec sesji
no rain,
no flowers.
no flowers.