• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Augustus & Chester

[22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Augustus & Chester
Cień Swojego Ojca
Prawdziwa nienawiść to dar, którego człowiek uczy się latami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrząc na niego z daleka widzisz schludnego, nienagannie ubranego mężczyznę. Mierzy około 180 cm wzrostu. Jest szczupły. Nieszczególnie umięśniony. Ma ciemne włosy i jasne, niebieskie oczy. Z bliska okazuje się, że natura obdarzyła go wydatnym nosem i często zaciska usta w cienką linię. Rzadko się uśmiecha. Nie żartuje. Jest spięty. Ma pedantyczne ruchy. Aż do bólu opanowany i kontrolujący.

Ulysses Rookwood
#3
13.03.2023, 02:21  ✶  
Wezwanie do gabinetu ojca nie zaniepokoiło Ulyssesa, choć zdawał sobie sprawę, że pewnie powinno. Nieczęsto tam gościł. Jeszcze rzadziej we dwójkę. Nigdy też nie próbował się tam niepostrzeżenie przedostać by myszkować po kątach. Traktował gabinet rodzica jak rodzaj chesterowej tajemnicy. Skrywały się w nim różne rzeczy, długo dotykające tylko obrębu pracy, później i innych, różnych spraw. Każdy miał prawo do własnych sekretów.
Ale teraz został tam wezwany. I to razem z Vesperą.
- O Lorda Voldemorta – odpowiedział niemal natychmiast siostrze. Głos miał cichy, pozbawiony emocji, które mogłyby (i pewnie powinny) towarzyszyć szczególnie dwóm ostatnim słowom. Nie musiał zastanawiać się nad jakimkolwiek innym powodem, który sprawiłby, że ojciec zechciałby ich widzieć w swoim gabinecie.
Ulysses nie zastanawiał się nad tym, czy wystąpienie Czarnego Pana było właściwe czy takie nie było. Jak wiele rzeczy w swoim życiu, uznał z góry, że skoro Chester Rookwood uważał, że było właściwe to było właściwe. Nie pozostawało tu nic więcej do rozmyślania, analizowania, zastanawiania się lub kwestionowania.
Ojciec był ojcem. Miał rację tylko z uwagi na to, że tak zadecydowała biologia. Być może młody Rookwood powinien się jakoś zbuntować, powiedzieć głośno: „nie”, ale nigdy tego nie zrobił. Sprawa mugoli i szlam zresztą nie była taką, która mogłaby go sprowokować do sprzeciwiania się ojcu. Nigdy się nimi nie interesował. Nie zastanawiał się nad nimi. To nie tak, że jakoś szczególnie ich nienawidził, raczej nie obchodzili go. Pochodzili ze zbyt różnych światów, które stykały się tylko przez pracę, ale i w niej wykonywał jedynie swoje zadania. Nie współczuł ofiarom przypadkowego użycia magii, nie współczuł też szczególnie ofiarom innych napaści magicznych, z góry uznając, że ten świat właśnie tak był skonstruowany: magia była potężna, potrafiła sprawiać cuda, ale potrafiła również zabijać. Mugole nie posiadali magii, nie mogli więc zwyciężyć w starciu z nią.
Przystanął przed wejściem do gabinetu Chestera. Odruchowo wyprostował się bardziej, choć właściwie ciągle był wyprostowany. Minimalnie napięła się linia jego ramion – namacalny znak, że był jeszcze bardziej spięty. Uniósł kościstą rękę i zapukał powoli. Wsłuchał się w dźwięk, który wydawały jego knykcie uderzające o ciemne drewno. Pamiętał ten odgłos, tak jak każdy inny moment, gdy tu przychodził, jak dotyk śliskiej powierzchni na palcach, gładkość klamki i jej chłód, gdy za nią pociągał.
Tak jak zawsze brakowało mu słów, właściwych słów, które potrafiłyby opisać wszystko, co kłębiło się w jego głowie, tak jednocześnie potrafił doskonale odbierać rzeczywistość. Widział więcej niż inni, ale tylko w obrębie tego, co było namacalnie poznawalne. Jak zrozumienie cudzych motywacji przychodziło mu z trudem, tak pewnie lepiej od Vespery wiedział, że jej tęczówki nie były wcale jednolicie brązowe, ale posiadały ciemniejsze plamki, a on umiał nawet podać ich rozmieszczenie.
Pchnął drzwi do gabinetu, gdy usłyszał głos Chestera Rookwooda. Wszedł z siostrą do środka. W odróżnieniu od niej, nie przyglądał się jednak z uwagą zmianom, które tu zaszły, ba, w ogóle nie był nimi zainteresowany (to sekret, ojca sekret, nie warto przyglądać się cudzym sekretom), ale skupił całą uwagę na sylwetce siedzącego za biurkiem mężczyzny. Przystanął przed jego obliczem.
Ulysses zmarszczył brwi, jakby nie do końca wiedział, jak powinien się teraz zachować. Usiąść? Stać jak słup soli? Odezwać się? Milczeć? W jaki sposób inni ludzie tak łatwo podejmowali decyzję o tym, co należało powiedzieć i zrobić w danej sytuacji? Jemu to naprawdę przychodziło z trudem. Jakaś część młodego Rookwooda najchętniej powiedziałaby teraz: „tato”.
Ale siedzący za biurkiem Chester wcale nie wyglądał na tatę. Był poważny, gniewny, owładnięty czymś, czego Ulysses nie rozumiał, ale szanował. Czymś co go przerażało jednocześnie i wydawało mu się dziwnie znajome, jakby te same emocje tkwiły również w nim, tylko nie potrafił ich w tym momencie odnaleźć.
- Wzywałeś nas, ojcze – odezwał się wreszcie, ale tylko z uwagi na to, że Vespera milczała.
613
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Augustus Rookwood (1549), Chester Rookwood (2964), Ulysses Rookwood (2257), Vespera Rookwood (2246)




Wiadomości w tym wątku
[22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Augustus & Chester - przez Chester Rookwood - 09.03.2023, 04:12
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Chester - przez Vespera Rookwood - 10.03.2023, 19:07
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Chester - przez Ulysses Rookwood - 13.03.2023, 02:21
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Chester - przez Chester Rookwood - 04.04.2023, 21:47
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Chester - przez Vespera Rookwood - 16.04.2023, 19:11
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Chester - przez Ulysses Rookwood - 16.04.2023, 20:55
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Chester - przez Chester Rookwood - 07.05.2023, 04:24
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Chester - przez Vespera Rookwood - 11.05.2023, 13:25
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Chester - przez Ulysses Rookwood - 09.06.2023, 01:44
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Chester - przez Augustus Rookwood - 01.07.2023, 17:42
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Augustus & Chester - przez Chester Rookwood - 25.07.2023, 22:06
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Augustus & Chester - przez Vespera Rookwood - 29.07.2023, 18:07
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Augustus & Chester - przez Ulysses Rookwood - 01.08.2023, 02:51
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Augustus & Chester - przez Augustus Rookwood - 02.08.2023, 17:39
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Augustus & Chester - przez Chester Rookwood - 18.08.2023, 23:12
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Augustus & Chester - przez Vespera Rookwood - 27.08.2023, 13:55
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Augustus & Chester - przez Ulysses Rookwood - 28.08.2023, 00:04
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Augustus & Chester - przez Augustus Rookwood - 29.08.2023, 21:15
RE: [22.11.1970] Nastał czas ciemności || Vespera & Ulysses & Augustus & Chester - przez Chester Rookwood - 17.09.2023, 19:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa