18.03.2026, 02:24 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.03.2026, 03:13 przez Jonathan Selwyn.)
Tak jak Ceolsige skinęła głową, tak on ukłonił się lekko w szarmanckim geście.
– Tak, słynna pani Burke. Słyszałem, że zrobiła pani niezwykle czarujące wrażenie na moim przyjacielu. Proszę mi powiedzieć. Czy nie uraczyłaby mnie pani później tańcem? Prawdę mówiąc miałem spytać się już o to wcześniej, ale nie chciałem przeszkadzać wam we wspólnej zabawie – powiedział i w tym momencie poczuł, jak jego trzecie oko zostało otoczonej przez zmęczenie i lekki ból, gdy nie udało mu się przyjrzeć się aurze kobiety. I teraz gdy o tym myślał, było w tym coś naprawdę pasującego do jej drapieżnego uśmiechu, którym na chwilę go uraczyła. Na całe szczęście Anthony pociągnął dalej dyskusję na temat licytacji, a Ceolsige dała się w nią wciągnąć przynajmniej na te kilka chwil, których potrzebował aby dyskomfort zniknął a on mógł spróbować ponownie.
Rzut na aurowidzenie, Percepcja III
Tym razem, szczęśliwie, o ile nic nie stanęło mu na przeszkodzie, był w stanie dotrzeć aurę kobiety.
– Tak, licytacja była... Mało zadowalająca – powiedział wracając do rozmowy. – Zwłaszcza w zakresie eliksirów, ale no cóż. Zapewne nie jest ona ostatnią licytacją, w której przyjdzie nam brać udział, także chyba nie ma czym się aż tak przejmować.
Dziwny odgłos skierował ich spojrzenie do jednego miejsca na ziemi, z którego pulsowało światełko. Na całe szczęście dla jego rękawiczek to Ceolsige postanowiła zacząć w niej kopać, co... Jednocześnie nieco go zaskoczyło, ale i wzbudziło pewnego rodzaju uznanie. Później, gdy już będą sami będzie musiał zapytać się Anthony'ego, czy jego towarzyszka często lubi kopać w ziemi.
– Hm... – mruknął, przyglądając się znalezisku z pewnym zaciekawieniem. – Robić poszukiwanie skarbu w ogrodzie, do którego odradzają wejścia? Czyżby jakaś rekompensata za tę licytację?
– Tak, słynna pani Burke. Słyszałem, że zrobiła pani niezwykle czarujące wrażenie na moim przyjacielu. Proszę mi powiedzieć. Czy nie uraczyłaby mnie pani później tańcem? Prawdę mówiąc miałem spytać się już o to wcześniej, ale nie chciałem przeszkadzać wam we wspólnej zabawie – powiedział i w tym momencie poczuł, jak jego trzecie oko zostało otoczonej przez zmęczenie i lekki ból, gdy nie udało mu się przyjrzeć się aurze kobiety. I teraz gdy o tym myślał, było w tym coś naprawdę pasującego do jej drapieżnego uśmiechu, którym na chwilę go uraczyła. Na całe szczęście Anthony pociągnął dalej dyskusję na temat licytacji, a Ceolsige dała się w nią wciągnąć przynajmniej na te kilka chwil, których potrzebował aby dyskomfort zniknął a on mógł spróbować ponownie.
Rzut na aurowidzenie, Percepcja III
Rzut Z 1d100 - 53
Sukces!
Sukces!
Tym razem, szczęśliwie, o ile nic nie stanęło mu na przeszkodzie, był w stanie dotrzeć aurę kobiety.
– Tak, licytacja była... Mało zadowalająca – powiedział wracając do rozmowy. – Zwłaszcza w zakresie eliksirów, ale no cóż. Zapewne nie jest ona ostatnią licytacją, w której przyjdzie nam brać udział, także chyba nie ma czym się aż tak przejmować.
Dziwny odgłos skierował ich spojrzenie do jednego miejsca na ziemi, z którego pulsowało światełko. Na całe szczęście dla jego rękawiczek to Ceolsige postanowiła zacząć w niej kopać, co... Jednocześnie nieco go zaskoczyło, ale i wzbudziło pewnego rodzaju uznanie. Później, gdy już będą sami będzie musiał zapytać się Anthony'ego, czy jego towarzyszka często lubi kopać w ziemi.
– Hm... – mruknął, przyglądając się znalezisku z pewnym zaciekawieniem. – Robić poszukiwanie skarbu w ogrodzie, do którego odradzają wejścia? Czyżby jakaś rekompensata za tę licytację?