18.03.2026, 17:14 ✶
Słuchała jego słów z wyćwiczonym zainteresowaniem. Biedni mężczyźni, spalający swoją życiową energię na szarpanie się z polityką. Oczywiście, że nie nadawałaby się na Ministrę, zapewne z powodu takiego, że sama tę całą spaloną noc spędziłaby w SPA! Minkę jednak ściągnęła w smutną elegancką kwintkę, kiwając głową ze zrozumieniem, uspokajająco gładząc jego przedramię ręką ukrytą w rękawiczce.
Odeszli od tej straszliwej pułapki, byli ponad to, w końcu ogród jakby nie było - był przeklęty. A może zaklęty?
Kwietne wnętrze do którego weszli zdawało się urokliwe, przyjemnie prywatne. Jak łatwo było przejść dwa kroki przed niego, ułożyć ręce w odpowiednią ramę i zacząć bujać się w rytm niewidzialnej melodii. Zapatrzeć się - jakaż szkoda, że jej maska uniemożliwiała zahipnotyzowanie go spojrzeniem - na partnera.
- Cyt, nie myślmy o tym, ta noc, ten ogród, są z dala od tego co gnębi to ministerstwo, ten kraj, tą wyspę… Tylko kwiaty, piękne kwiaty, tylko my i melodia. Syren? Te oślizgłe ryby nic nie wiedzą o śpiewaniu - jej uśmiech wytracił nieco delikatności, Urd ponad wszystko była kobietą z krwi i kości i chociaż potrafiła być delikatną kiedy była potrzeba, figlarność błysła białymi zębami.
Diament. Ładnie jej powiedział. Była łasa na komplementy, a teraz była łasa na jego uwielbienie. W taką noc jak ta. W takim ogrodzie jak ten.
Zaczęła śpiewać.
Kto mógł jej zabronić? Roztoczyć wizję morza. Klifów. Zacisnąć serce tęsknotą, za wolnością, za wiatrem rozczesującym jasne jak spienione fale kosmyki. Kto mógł zabronić. Kto mógł nie ulec…
Odeszli od tej straszliwej pułapki, byli ponad to, w końcu ogród jakby nie było - był przeklęty. A może zaklęty?
Kwietne wnętrze do którego weszli zdawało się urokliwe, przyjemnie prywatne. Jak łatwo było przejść dwa kroki przed niego, ułożyć ręce w odpowiednią ramę i zacząć bujać się w rytm niewidzialnej melodii. Zapatrzeć się - jakaż szkoda, że jej maska uniemożliwiała zahipnotyzowanie go spojrzeniem - na partnera.
- Cyt, nie myślmy o tym, ta noc, ten ogród, są z dala od tego co gnębi to ministerstwo, ten kraj, tą wyspę… Tylko kwiaty, piękne kwiaty, tylko my i melodia. Syren? Te oślizgłe ryby nic nie wiedzą o śpiewaniu - jej uśmiech wytracił nieco delikatności, Urd ponad wszystko była kobietą z krwi i kości i chociaż potrafiła być delikatną kiedy była potrzeba, figlarność błysła białymi zębami.
Diament. Ładnie jej powiedział. Była łasa na komplementy, a teraz była łasa na jego uwielbienie. W taką noc jak ta. W takim ogrodzie jak ten.
Zaczęła śpiewać.
Kto mógł jej zabronić? Roztoczyć wizję morza. Klifów. Zacisnąć serce tęsknotą, za wolnością, za wiatrem rozczesującym jasne jak spienione fale kosmyki. Kto mógł zabronić. Kto mógł nie ulec…
Czarujący śpiewa II
Rzut PO 1d100 - 53
Sukces!
Sukces!
sukienka poglądowo![[Obrazek: d339b9145232391de07864fc3dcac520.jpg]](https://i.pinimg.com/1200x/d3/39/b9/d339b9145232391de07864fc3dcac520.jpg)