- Zgadnij - odpowiedział jej tylko, uśmiechając się przy tym lekko. Równie dobrze mogli sobie zrobić z tego grę, bo gry przecież Atreus uwielbiał. Nie zamierzał też iść tutaj w żaden sposób na łatwiznę, bo gdzieś w jego głowie kryło się uzasadnienie za tym kamieniem.
Ruszyli więc z paczkami w drogę powrotną, a kiedy znaleźli się pod obłożonymi przekładniami drzwiami, ze środka dało się usłyszeć jakieś dźwięki. Bulstrode zmarszczył lekko brwi, ale coś w nim bardzo nie chciało wierzyć że ktoś faktycznie znajdował się w środku. Przynajmniej nie ktoś niebezpieczny, bo przecież założył te całe przekładnie i na tym powinno się skończyć, prawda? Ale może zanadto wierzył w wyższość zabezpieczeń swojej rodziny.
Brenna wparowała do środka, wyraźnie szykując się na coś. Nieco szybsze ruchy, zostawiona na podłodze torba i wreszcie otaczająca ją aura, teraz bardziej wzburzona i pulsująca gotowością. Opuścił na moment niesioną klatkę, kiedy drzwi się otworzyły, gotowy samemu złapać za różdżkę, ale kiedy z wnętrza dobiegło ich pohukiwanie sowy, porzucił ten pomysł. Na nowo złapał za pakunki, biorąc też zostawioną przez Longbottom torbę i wszedł do środka, nogą domykając za sobą drzwi.
Torbę i drobniejsze pakunki rzucił na najbliższy fotel. Klatkę natomiast postawił na stole, żeby była na wygodniejszej wysokości do przełożenia do niej pisklaka. Pewnie by się w normalnych warunkach tym listem niewiele zainteresował, ale biorąc pod uwagę ostatnią korespondencje jaką mu pokazała, na razie postanowił zostawić w spokoju tak samo klatkę, jak i swojego nowego podopiecznego. Przecież mu nie uciekną.
- Coś ważnego? - zapytał, niby to nonszalancko i bez większego zainteresowania, ale zezując na to co było wypisane na kopercie. Theodor Nott. Ciekawe. Atreus skłamałby, gdyby powiedział że na tym etapie Nottowie kojarzyli mu się z czymkolwiek innym jak Philipem i falliczną świeczką rozwalającą mu nos. Niby mieli tę swoją rozgłośnię radiową, ale po Spalonej Nocy to nie było tak samo. Nie po tym nerwowym komentarzu, który wtedy padł na antenie. - Czego chce od ciebie Nott?