24.03.2026, 00:59 ✶
Trzeci? Myśli Electry najpierw powędrowały w stronę Hannibala, który również przebywał z nią i Jessiem w letniej rezydencji ostatniej nocy. Dopiero po chwili skojarzyła, że dziwny Anthony zareagował tak na wspomnienie o Jonathanie. Ale dlaczego zachowuje się jakby nie znał Selwyna? Nic tutaj się kupy nie trzyma. Stojąca przed nimi osoba może i przypominała Shafiqa z wyglądu, lecz zdawała się być pozbawiona wszystkich cech, które czyniły Anthony'ego Anthony'm.
Prewettówna i tak była już dość poirytowana obecną sytuacją, jednak miarka się przebrała gdy dziwny Shafiq położył łapy na jej przyjacielu. W tym momencie mężczyzna został w jej oczach skreślony, bez względu na to, czy był wujkiem Kelly'ego czy nie. Chciała przywalić mu w tę trupio bladą mordę, ale niespodziewanie została odciągnięta przez... Basila?! Electra była zaskoczona do tego stopnia, że nawet nie stawiała oporu. Brat, którego znała nigdy by czegoś takiego nie zrobił! Po pierwsze dlatego, że nie był skłonny do rękoczynów i po drugie dlatego, że przez włochatość serca był zwyczajnie za słaby. A jednak w uścisku ręki, która ją pociągnęła, wyraźnie czuć było siłę (nawet jeśli mężczyzna starał się to zrobić bezboleśnie). Czyżby Prewett nagle magicznie ozdrowiał i uzyskał ciało sportowca?
Nagłe zmiany w fizjonomii Basila nie były jednak aż tak szokujące, jak słowa, które następnie padły z jego ust.
– ŻE CO?! O czym ty do cholery gadasz? – wybuchła, nic sobie nie robiąc z przyciszonego tonu mężczyzny. Na brodę Merlina, Basil w trójkącie?! Przecież to najbardziej absurdalna rzecz jaka mogłaby się wydarzyć! Electra prędzej widziałaby siebie w takiej sytuacji, a nie swojego spokojnego brata. Zupełnie jakby zamienili się miejscami i to Basil stał się wyuzdany oraz kontrkulturowy. Świat musiał chyba stanąć na głowie! Zaraz... – Ach, no tak świat jest zupełnie inny... – kompletnie zignorowała dalsze słowa Prewetta, ponieważ (chyba) wreszcie zrozumiała, co się tutaj wydarzyło.
Kątem oka wychwyciła ruch ze strony Jessiego, więc gdy tylko Basil trochę się rozluźnił, wymsknęła się z uchwytu brata. Od razu załapała co planował przyjaciel, więc chwyciła go za rękę i również skierowała się w stronę łazienki.
– Już wiem, o co w tym wsztkim chodzi! Jakimś cudem rzeczywistość wokół nas musiała kompletnie się zmienić – w biegu przekazała Kelly'emu swoje obserwacje.
Prewettówna i tak była już dość poirytowana obecną sytuacją, jednak miarka się przebrała gdy dziwny Shafiq położył łapy na jej przyjacielu. W tym momencie mężczyzna został w jej oczach skreślony, bez względu na to, czy był wujkiem Kelly'ego czy nie. Chciała przywalić mu w tę trupio bladą mordę, ale niespodziewanie została odciągnięta przez... Basila?! Electra była zaskoczona do tego stopnia, że nawet nie stawiała oporu. Brat, którego znała nigdy by czegoś takiego nie zrobił! Po pierwsze dlatego, że nie był skłonny do rękoczynów i po drugie dlatego, że przez włochatość serca był zwyczajnie za słaby. A jednak w uścisku ręki, która ją pociągnęła, wyraźnie czuć było siłę (nawet jeśli mężczyzna starał się to zrobić bezboleśnie). Czyżby Prewett nagle magicznie ozdrowiał i uzyskał ciało sportowca?
Nagłe zmiany w fizjonomii Basila nie były jednak aż tak szokujące, jak słowa, które następnie padły z jego ust.
– ŻE CO?! O czym ty do cholery gadasz? – wybuchła, nic sobie nie robiąc z przyciszonego tonu mężczyzny. Na brodę Merlina, Basil w trójkącie?! Przecież to najbardziej absurdalna rzecz jaka mogłaby się wydarzyć! Electra prędzej widziałaby siebie w takiej sytuacji, a nie swojego spokojnego brata. Zupełnie jakby zamienili się miejscami i to Basil stał się wyuzdany oraz kontrkulturowy. Świat musiał chyba stanąć na głowie! Zaraz... – Ach, no tak świat jest zupełnie inny... – kompletnie zignorowała dalsze słowa Prewetta, ponieważ (chyba) wreszcie zrozumiała, co się tutaj wydarzyło.
Kątem oka wychwyciła ruch ze strony Jessiego, więc gdy tylko Basil trochę się rozluźnił, wymsknęła się z uchwytu brata. Od razu załapała co planował przyjaciel, więc chwyciła go za rękę i również skierowała się w stronę łazienki.
– Już wiem, o co w tym wsztkim chodzi! Jakimś cudem rzeczywistość wokół nas musiała kompletnie się zmienić – w biegu przekazała Kelly'emu swoje obserwacje.
The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N